Zamek już po remoncie

Ponad dwa lata prac, na które wydano 27 milionów złotych. Można już oglądać efekty remontu muzeum, które w międzyczasie zmieniło nazwę. Zamiast do Muzeum Lubelskiego (na Zamku) zwiedzający idą do Muzeum Narodowego w Lublinie. Ale to ciągle ten sam lubelski zamek

W trakcie prac uzyskano 300 mkw. nowej powierzchni wystawienniczej. Będzie to przestrzeń dla wystaw czasowych. Powstała ona dzięki wydzieleniu nowej kondygnacji w miejscu, w którym wcześniej mieściła się Galeria Malarstwa Polskiego i słynna „Unia Lubelska” Jana Matejki. Monumentalny obraz nadal jest punktem centralnym Galerii Malarstwa Polskiego XIX‑XX wieku, która została na nowo zaaranżowana. I jest jedną z siedmiu wystaw stałych. Nowością jest wystawa „Grupa Zamek i Awangarda”.

Zmieniła się infrastruktura, jest wyższy standard wystawienniczy – prace zyskały nową oprawę i oświetlenie. Jest przestrzeń dla działań edukacyjnych. Bez przeszkód na wózku inwalidzkim można się dostać niemal wszędzie w muzeum, łącznie z Kaplicą Trójcy Świętej.

Dwa razy wstrzymywano prace. Raz z powodu odkryć archeologicznych, bo natrafiono m.in. na srebrny denar Kazimierza IV Jagiellończyka, pochodzący z XV wieku. Drugi raz remont wstrzymała pandemia. Wykonawca miał problemy z dostawami materiałów, ale nie wydłużyło to czasu realizacji całego przedsięwzięcia.

Oficjalnie placówka została otwarta 5 marca. Wraz ze zmianą nazwy instytucja przestała podlegać marszałkowi województwa, a zaczęła Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W czasie gdy zamykaliśmy to wydanie miesięcznika, muzeum było czynne od środy do niedzieli w godz. 10‑17. Bilety wstępu do zamkowych ekspozycji kosztują 20‑15 zł (pakiet: kaplica, donżon i wystawy stałe 40‑30 zł). Pełny cennik można znaleźć na stronie internetowej Muzeum Narodowego w Lublinie. Obowiązuje reżim sanitarny: dystans, maseczki, dezynfekcja rąk.

(oprac. jkg)
Fot. Iwona Burdzanowska