Wybitnie artystycznie sfotografowane

z Jackiem Haratymem,
radiologiem, internistą, motocyklistą, fotografikiem, blogerem i wielbicielem przyrody (z psami na czele),
rozmawia
Anna Augustowska

  • Przedstawiłam Pana pasje w kolejności ważności, ale dzisiaj porozmawiamy głównie o fotografii, bo jest ku temu wyjątkowy powód!

Zapewne ma Pani na myśli dyplom FIAP, który właśnie otrzymałem? Faktycznie, jestem bardzo z tego powodu dumny, bo ten dyplom potwierdza nadanie mi przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej, Fédération Internationale de l’Art Photographique w Luksemburgutytułu Wybitnego Artysty FIAP poziom brązowy, Excellence FIAP/bronze. EFIAP/b. Aby otrzymać ten tytuł, należy uzyskać 200 akceptacji na salonach FIAP, za 50 różnych zdjęć, w 5 różnych krajach. W tym 4 zdjęcia muszą być nagrodzone w 4 różnych krajach, na 4 różnych salonach.

  • Zdecydowanie należą się Panu gratulacje. Dodajmy, że to już kolejny tytuł Artysty FIAP?

– W roku 2017 Międzynarodowa Federacja Sztuki Fotograficznej FIAP w Luksemburgu nadała mi tytuł Artysty FIAP – AFIAP, dwa lata później w 2019, Excellence FIAP – EFIAP i znalazłem się wśród 10 polskich artystów fotografików, którzy zostali wyróżnieni przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej (FIAP). Wtedy w uznaniu za osiągnięcia w międzynarodowych konkursach fotograficznych na świecie, tytuły artystyczne FIAP otrzymało dwóch lekarzy: Jacek Haratym z Lublina i Krzysztof Muskalski z Częstochowy.

  • Pamiętam naszą rozmowę z tamtego okresu. Mówiliśmy o tym, żepolski lekarz, z Lublina, znalazł się wśród grona największych artystów fotografików na świecie, a nazwisko Jacek Haratym, można znaleźć w Wikipedii obok nazwisk ikon polskiej fotografii artystycznej, Edwarda Hartwiga, Tadeusza Cypriana, Romana Burzyńskiego, Benedykta Jerzego Dorysa, Zofii Nasierowskiej, Witolda Romera, Jana Sunderlanda.

– Nie kryję, że to mój sukces i wielka radość. Trzeba spełnić wiele warunków, aby go osiągnąć. Kryteria, kwalifikujące do uzyskania tytułów artystycznych FIAP, są dwojakiego rodzaju tzn. jakościowe i ilościowe. Jakościowe, to oczywiście jakość zdjęć, która później przekłada się na ilość uzyskiwanych akceptacji i nagród na poszczególnych salonach fotograficznych.

Poziom artystyczny zdjęć na salonach FIAP wyklucza jakąkolwiek przypadkowość. Tutaj w zasadzie nie ma miejsca dla zdjęć dobrych, czy bardzo dobrych. Żeby uzyskać akceptację jury salonu i zostać zaprezentowanym w katalogu salonu, zdjęcie musi być doskonałe, a żeby zostało nagrodzone medalem salonu lub inną nagrodą, musi być zdjęciem wybitnym.

Żeby wyobrazić sobie poziom konkurencji, trzeba wiedzieć, że na każdy salon FIAP przychodzi kilka tysięcy zdjęć z całego świata, a zdobyłem kiedyś brązowy medal salonu w Nowym Jorku, na który nadesłano ponad 12 tysięcy zdjęć. Innym razem odbierałem FIAP Blue Ribbon salonu w Paryżu, na który przysłano ponad dziesięć tysięcy zdjęć. Pośród wszystkich zdobytych nagród, mam zaszczyt mieć w swojej kolekcji najcenniejsze trofea, jakie można zdobyć, czyli złoty, srebrny i brązowy medal FIAP. Każdy salon, to oddzielna historia, oddzielne przemyślenia, analizy i oddzielna dawka emocji i adrenaliny. Nie ma słów, które opisałyby emocje, kiedy po ogłoszeniu wyników salonu, w trakcie prezentacji zdjęć przed publicznością, w pierwszej trójce nagrodzonych zdjęć, oprócz swojego nazwiska widzi się na wielkim ekranie napis „Poland”. Dla takich chwil warto znosić godzinami mróz albo upał w czatowniach na ptaki, warto znosić koszmary lotnisk, kiedy leci się na zdjęcia plenerowe, warto czekać aż makijażystka i fryzjer doprowadzą modelkę do perfekcji w sesjach studyjnych.

  • Ile lat trzeba fotografować, aby osiągnąć taką perfekcję?

– Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Trzeba po prostu fotografować dobrze. Oczywiście, zdobywanie doświadczeń wymaga czasu. Ktoś potrzebuje tego czasu więcej, ktoś inny mniej. Ja mogę powiedzieć, że nie rozstaję się z aparatem fotograficznym od dziecka. Pierwszy aparat dostałem od rodziców, kiedy byłem jeszcze uczniem szkoły podstawowej, czyli jak sądzę mam solidne doświadczenie. Tematy salonów są różne i każdy salon może ogłosić kilka tematów. Praktycznie każdy salon ma free colour i free black & white. Często, oprócz tych dwóch, jest jeszcze nature, travel, photojournalism, albo coś bardziej wysublimowanego, np. violet, abstract albo creative. Wyobraźnia organizatorów salonów nie zna granic. Można wysłać do 4 zdjęć na każdy temat, który wymyślą organizatorzy salonu, albo można swój repertuar ograniczyć do tematów, które najbardziej się lubi. W moim przypadku najczęściej jest to free colour, free black & white i nature. Dwie pierwsze sekcje obejmują właściwie wszystko, niemal każdy rodzaj fotografii. Nawet naturę, przyrodę, można pięknie pokazywać w czarno‑białej tonacji. I odwrotnie. Kiedyś, w ramach żartu, w sekcji free colour, posłałem czarno‑biały akt, a jedynym kolorowym elementem na zdjęciu były czerwone szpilki modelki. Żart uzyskał akceptację salonu.

  • Proszę wyjaśnić „tajemnicę 4 zdjęć”.

– Aby uzyskać określony tytuł artystyczny FIAP, należy przedstawić komisji ds. tytułów artystycznych w Luksemburgu swój dorobek artystyczny, w tym nagrodzone zdjęcia. Aby uzyskać tytuł, który właśnie uzyskałem, czyli Excellence FIAP Bronze, należy uzyskać 200 akceptacji za 50 różnych zdjęć, w minimum 5 różnych krajach. Chodzi o to, że to musi być 50 różnych zdjęć. Nie może być dwóch identycznych, ani nawet podobnych do siebie. O ile na poszczególnych salonach podobne zdjęcia można przedstawiać, o tyle, przy kwalifikacjach do uzyskania tytułu artystycznego, podobne zdjęcia zostają natychmiast odrzucone przez komisję w Luksemburgu. Wśród nich muszą to być właśnie minimum 4 zdjęcia, nagrodzone w 4 różnych krajach, na 4 różnych salonach. Chodzi o to, żeby wyeliminować sytuacje takie, że ktoś przypadkowo zrobi jedno dobre zdjęcie, które zdobyło nagrodę na tym czy innym salonie, ale ma tylko jedno takie zdjęcie. To muszą być 4 różne zdjęcia, które pokazują potencjał twórczy artysty. W 4 różnych krajach, żeby zapobiec sytuacjom, że ktoś zdobywa nagrody tylko np. we własnym kraju. Ma to również potwierdzić uznanie jurorów różnych krajów, kultur dla artysty. A 4 różne salony… W FIAP są takie salony tzw. cirquits, na których można zdobyć kilka nagród, nawet za to samo zdjęcie lub za różne zdjęcia. Oczywiście, te nagrody brane są pod uwagę w ogólnej ocenie dorobku artystycznego, ale kiedy komisja w Luksemburgu kwalifikuje, rozpatruje kandydaturę do określonego tytułu, musi być przekonana, że przedstawione zdjęcia wzbudziły uznanie różnych jurorów na różnych salonach, że przedstawione zdjęcia są wyrazem potencjału twórczego autora. Mam nadzieję, że przynajmniej w zarysach, opowiedziałem jak to wszystko działa.

  • A ukochane zdjęcie – ulubione przez Pana?

– Moim ukochanym zdjęciem jest zdjęcie mojego aktualnego dyplomu, czyli EFIAP/b, ale to trochę żart. Powyżej prezentuję kilka innych, które sobie bardzo cenię.

FIAP (Fédération Internationale de l’Art Photographique). Jest to międzynarodowe, obecnie największe, stowarzyszenie sztuki fotograficznej, które działa od 1950 roku, z siedzibą kiedyś w Paryżu, a obecnie w Luksemburgu i jako jedyne na świecie ma patronat UNESCO, które zrzesza absolutny panteon żyjących i nieżyjących już artystów z całego świata, wśród których można znaleźć i polskie nazwiska.