Wstęp

No i po podwyżkach, jak ktoś odczuł, że były – niech da znać, opublikujemy tę radosną informację. Usiłowaliśmy dowiedzieć się, ile będą kosztowały Skarb Państwa podwyżki posłów i innych oficjeli (z samorządowcami to kilkadziesiąt tysięcy osób). Otóż nikt nie przeprowadził takich kalkulacji. Ani Biuro Prezydenta (to on podpisał rozporządzenie), ani Ministerstwo Finansów, ani KPRM. Po raz pierwszy wszyscy odpowiedzieli jednakowo. Istnieje zaś obowiązek, przed podpisaniem rozporządzenia, przedstawienia jego skutków społecznych i finansowych. A pamiętacie złotoustego ministra zdrowia i wszelkiej pomyślności, jak wyliczał nam, że dodatki covidowe to ponad 4 miliardy złotych. Ciekawe, ile wyniosły podwyżki operatorów trzonków od kilofa, średnia płaca brutto w górnictwie rok do roku wzrosła o ok. 16‑18 procent i wynosi 10 900 złotych.

Tak więc liczmy na siebie i nasze działania a nie oglądajmy się na to, co kto mówi i jakie przedstawia perspektywy. Bo patrząc wstecz, w roku 1989 nakreślono rzeczywiście grubą kreskę i skończyły się plany perspektywicznego rozwoju ochrony zdrowia, a zaczęło doraźne łatanie problemów. Tylko, że dzisiaj załatać się już ich nie da. Bo nie ma kim.

W województwie lubelskim zamknięto 4 oddziały pediatryczne, szykują się kolejne. Od września staje chirurgia w Dęblinie. Ciekawe, ile jeszcze trzeba, żeby ktokolwiek zrozumiał, że katastrofa nie stoi za drzwiami, ale przekroczyła już próg. Na nic zaklinanie rzeczywistości. Na wspaniałą perspektywę pracy w Polsce odpowiedziało do końca sierpnia 327 obcokrajowców. Trzeba chyba będzie ogłosić nabór wśród szamanów. Nie robi się nic, aby zwiększyć liczbę miejsc na studiach medycznych. Zlikwidowano studia płatne i o tyle samo zwiększono stacjonarne w trybie normalnym, co nijak nie zwiększa liczby absolwentów. Szumu narobiło się po tym, jak marszałek Senatu prof. Grodzki porównał Polskę z Danią i powiedział, że u nas proporcjonalnie powinno być ok. 160 szpitali. Zaczęło się święte oburzenie. Tylko nie wiem, dlaczego. Jak tak dalej będzie wyglądało planowanie w ochronie zdrowia dojdziemy i do tej liczby. Szybciej niż nam się wydaje, patrząc na demografię lekarską i na pracujących kolegów w wieku np. 85 lat. „Radosną” nowiną jest, że powstanie wydział lekarski na KUL. Ciekawe tylko skąd wezmą się asystenci, bo UM ma z tym spore problemy. Patrząc po korytarzach u mnie w szpitalu, nadal czuję się jak na studiach. Gdyby wszyscy zdecydowali się nagle pójść na emeryturę, to liczbę studentów trzeba by drastycznie ograniczyć i całą naukę przenieść do powstającej nowej siedziby SPSK 1. A i tak chyba okazałaby się za duża.

Przed nami pozostało kilka dni na składanie kandydatur na delegatów na Okręgowy Zjazd Lekarzy Lubelskiej Izby lekarskiej. Możemy zgłosić się sami, wypełniając stosowny formularz zamieszczony w tym numerze gazety lub na stronie internetowej. Apeluję do Koleżanek i Kolegów o to minimum aktywności. Jeden dzień w roku poświęcony samorządowi nie stanowi aż tak wielkiego poświęcenia. Zależy mi na tym, aby jak najwięcej osób z różnych środowisk wzięło udział w zjeździe. Daje to możliwość poznania jak największej liczby problemów, z którymi będziemy musieli jako samorząd radzić sobie coraz częściej sami.

Leszek Buk
prezes LIL

lbuk@oil.lublin.pl,
tel. 601 800 779