Szpital stale tymczasowy

Na przełomie listopada i grudnia powinien rozpocząć działalność szpital tymczasowy, który powstaje w halach Targów Lublin. Ale czy to realna data?

Potrzeba 136 lekarzy

Na dwa tygodnie przed uruchomieniem – około 20 listopada – do pracy w tym miejscu zgłosiło się 30 lekarzy, podczas gdy potrzeba 136. Kiedy zamykaliśmy ten numer Medicusa wojewoda lubelski Lech Sprawka uważał, że ten wymóg będzie spełniony i termin startu szpitala zostanie dotrzymany. Zachętą do pracy w szpitalu tymczasowym mają być 100‑proc. dodatki, które otrzymają wszyscy przedstawiciele zawodów medycznych, pracujący z chorymi na Covid‑19.

– Będziemy szukać pracowników w różnych źródłach – zapewniał Sprawka informując, że jest m.in. po rozmowach z młodymi lekarzami, rozpoczynającymi specjalizacje. – Zawarliśmy dżentelmeńską umowę, poza tym chcę podkreślić, że w pierwszej kolejności czekamy na osoby, które same się do tej pracy zgłoszą, będziemy też przekierowywać personel medyczny czerpiąc z zasobów 30 szpitali na Lubelszczyźnie, ale tak, aby nie osłabić tych placówek.

– W listopadzie do pracy zgłosiło się 350 osób; to ok. 30 proc. potrzeb – informowała Beata Gawelska, dyrektor SPSK1 w Lublinie (szpital w Parku Ludowym będzie filią szpitala przy ul. Staszica). – To 30 lekarzy, 80 pielęgniarek, 50 ratowników medycznych oraz 100 osób innych zawodów medycznych np. farmaceutów, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych. Będziemy apelować do innych szpitali o rekrutację w ramach posiadanych przez nie zasobów kadrowych. Na stronie internetowej szpitala jest już dostępny formularz interaktywny do rekrutacji – mówiła dyrektor Gawelska.

Na stronie https://szpitaltymczasowy.lublin.uw.gov.pl osoby zainteresowane znajdą formularz rekrutacyjny, za pomocą którego można on‑line zgłosić się do pracy oraz przesłać swoje CV.

Znajdują się tam też informacje na temat zasad kierowania do pracy w szpitalu tymczasowym. Jest też wykaz osób, których nie można skierować do tej pracy. I szczegółowe wyjaśnienia, czy i w jaki sposób można się odwoływać od decyzji wojewody, kierującego do pracy w tworzonej w Targach Lublin placówce. Lech Sprawka mówiąc o kadrze, która trafi spoza Lublina wspomniał, że przygotowano dla nich miejsca noclegowe w hotelach Victoria i Arche.

Hale zamienione w sale

Prace adaptacyjne – stworzenie dwóch oddziałów: intensywnej opieki medycznej (80 łóżek z respiratorami) i sali dla chorych, wymagających tlenoterapii (ok. 400 łóżek), powinny się zakończyć na początku grudnia. Na finiszu jest montaż instalacji gazów medycznych, a w ostatnich dniach listopada z Agencji Rezerw Materiałowych miał dotrzeć do Lublina konieczny sprzęt oraz środki dezynfekcyjne. Na zewnątrz powstaje łącznik między halami i izbą przyjęć. Będą też przygotowane miejsca na zbiorniki z tlenem.

Warto podkreślić, że zgodnie z centralnymi ustaleniami w Lublinie (jak i w innych miastach Polski) powstanie Bank Tlenu, który będzie mieścił się w siedzibie Państwowej Straży Pożarnej. – To tu będą swe zapotrzebowanie zgłaszać wszystkie szpitale tak, aby nigdzie tlenu nie zabrakło – mówił Lech Sprawka.

Szpital tymczasowy ma być przede wszystkim buforem, zabezpieczeniem, które pozwoli odciążyć inne placówki, do których będą trafiać chorzy z Covid‑19, podkreśla wojewoda.

– Na oddział covidowy wewnętrzny będą trafiać pacjenci, u których potrzebna jest hospitalizacja, a ich stan można na tyle podleczyć, aby choroba nie przeszła w fazę ostrą, a także ci, którzy np. po wyjściu z oddziału zakaźnego potrzebują jeszcze doleczenia – tłumaczył Sprawka. – Z kolei oddział respiratorowy będzie dla pacjentów wymagających wsparcia oddechowego, ale nie w ramach zaawansowanych terapii. To również oddział na doleczenie dla pacjentów po zaawansowanej i skutecznej terapii, ale w dalszym ciągu wymagających respiratora.

Co ważne – z założenia szpital ma działać non stop i w sytuacji gwałtownego wzrostu zakażeń być bezpieczną bazą. – Gdyby natomiast liczba zakażeń zaczęła spadać, chcielibyśmy, żeby pacjenci ze szpitali przekształconych w covidowskie byli przejmowani przez szpital tymczasowy i w ten sposób nie blokowali miejsc dla pacjentów niezakażonych – tłumaczy Lech Sprawka.

Płaci NFZ i wojewoda

Koszty utrzymania szpitala tymczasowego poniesie wojewoda. Koszty udzielanych świadczeń NFZ. I tak 1026 zł dziennie wyniesie leczenie pacjenta z Covid‑19 w szpitalu tymczasowym, a 4320 zł chorego, który wymaga respiratora. NFZ zapłaci również za gotowość do leczenia. 800 zł za łóżko bez respiratora i 3 tys. 770 zł za łóżko z respiratorem, a 18 tys. 300 zł na dobę – za udzielanie świadczeń w punkcie przyjęć.

– Każdy z pracowników będzie mieć prawo do 100‑proc. dodatku – wyjaśnia Karol Tarkowski, dyrektor lubelskiego oddziału NFZ. – Ten dodatek trafi do wszystkich pracowników szpitala tymczasowego, ale będzie on finansowany dodatkowym strumieniem, a nie w ramach ryczałtu dla szpitala tymczasowego.

Anna Augustowska