Pamiętnik znaleziony w szpitalnej szafce

27 lipca

Niestety, znowu leżę. Tym razem na internie, bo podobno jednak mam coś nie w porządku z wątrobą. Przyjmujący mnie lekarz zapytał – „Jak z alkoholem?”. Odpowiedziałem, że przy sobie nie mam, ale przy wypisie na pewno będę miał. Popatrzył na mnie tak, że od razu wiedziałem, iż absolutnie nie wolno myśleć stereotypami, bo zawsze mogą się zdarzać wyjątki. I głupio wyszło.

30 lipca

Dzisiaj rano próbując zjeść szpitalne śniadanie westchnąłem – „Boże, ale bym sobie zjadł jajek na boczku!”. Na to sąsiad obok – „Dobrze, że nie na wznak, bo byś się mógł zakrztusić a laryngologia na kwarantannie!”. Rzeczywiście, przy tych nieustannych zmianach człowiek musi rezygnować z tego, co lubi. Nawet w szpitalu.

31 lipca

Kolejny raz już media oficjalnie zalecają, aby w czasie upałów więcej pić. I w tym względzie obywatele bez sprzeciwu realizują te wytyczne. Aż dziwi ta wzorowa społeczna postawa dodatkowo patriotycznie zgodna z narodową spuścizną i tradycją. Nawet bez upałów. Ale upały trzymają. No, w końcu meteorolodzy też przewidywali, że prędzej czy później zrobi się gorąco, burzliwie i dodatkowo będzie wiać. I to wielu. I ta prognoza też zaczyna się sprawdzać.

2 sierpnia

Czasem trudno wytrzymać z tymi sąsiadami. Ten spod okna znów raptem zaczął narzekać „Że to wszystko nie tak, że nic mu się nie podoba, że dalej tak nie może być i gdzie w końcu jest ta obiecana dobra zmiana?!”. Leżący naprzeciwko flegmatycznie skwitował – „Człowieku, na razie do tego wszystkiego trzeba podchodzić spokojnie i udawać, zgodnie ze starym sąsiedzkim powiedzeniem, że się wierzy w to, iż »Na bezpticzu i żopa sołowiej«! Tak jest dużo bezpieczniej!”. Przyznaliśmy mu rację.

3 sierpnia

Oficjalnie podobno pandemia w odwrocie. Co prawda zakażonych przybywa, ale według ministra od zdrowia są to coraz mocniej osłabione infekcje. Pewnie w związku z tym wszelkie zakazy i obostrzenia będą też łagodzone, nie będzie już miało znaczenia, że respiratorów mamy dużo mniej niż konspiratorów, którzy je załatwiali i sądzę, że te ulgi aktualnego stanu obywatelskiej dyscypliny się nie zmienią, gdyż już od dawna nawet te najbardziej restrykcyjne zalecenia, na przykład noszenia maseczek i przestrzegania dystansu, były przestrzegane góra do drugiej wódki, trzeciego wina lub piątego piwa.

6 sierpnia

Jednak trudno wytrzymać z tymi sąsiadami! Współlokator, który wpadł mocno spóźniony na telewizyjną transmisję składania przysięgi prezydenckiej, zdezorientowany w pośpiechu zapytał – „Co nadają?!”. Odpowiedzieliśmy, że składanie przysięgi. A on – „A myślałem, że składanie nam wyrazów współczucia!”. Wytłumaczyliśmy głupkowi, żeby sobie to z głowy wybił, bo nikt z wielkich nigdy nie posunie się do publicznej jawnej samokrytyki, jednocześnie przestrzegając przed tym, co będzie. A przypuszczamy, co będzie.

8 sierpnia

W telewizji autentycznie widziałem reklamę polecającą krem gwarantujący zamrożenie każdej kurzajki aż do korzenia. Czyżby lek jednoznacznie adresowany? A co z równouprawnieniem kobiet?… I po co się spierać o Konwencję Stambulską, kiedy jest jak jest i na przykład wszyscy nagminnie i bez zastanowienia używają określenia PANDEMIA a nie PANIDEMIA!…

10 sierpnia

Podobno rząd jednoznacznie zareagował na codzienny mozół lekarzy, na ich ciężką pracę, szpitalną bieganinę, operacyjne wysiłki, nieprzespane dyżurowe noce, walkę z epidemią oraz rosnącymi kolejkami pacjentów i dzięki nowym, już przygotowanym i dopracowanym zarządzeniom, niektórzy lekarze będą mogli dużo częściej wreszcie posiedzieć, wzmagając ziobros… dobrostan służby zdrowia.

11 sierpnia

Sąsiad opowiedział dowcip polityczny i znowu się okazało, że to nie dowcip a prawda. Nie było nam do śmiechu.

12 sierpnia

Leżący obok mnie był wypisywany dzisiaj do domu. Na porannej wizycie zapytał doktora, czy będzie musiał być na diecie. Doktór wyjaśnił, że z czasem będzie musiał, tak jak wszyscy.

14 sierpnia

W Sejmie, z pomocą przedstawicieli opozycji, przegłosowano projekt podwyżek wynagrodzeń dla posłów, senatorów i innych najważniejszych osób w państwie. Myślę, że w tej sytuacji odpowiednio szybko demokratyczny rząd ogłosi też podwyżki dla obywateli, z tym że cen. I nikt nie będzie mógł zaprzeczyć, że podwyżki objęły wszystkich.

18 sierpnia

I znowu się obawiam, bo podobno przed nami dogłębna rekonstrukcja rządu. No, jeżeli ta rekonstrukcja będzie taka sama jak konstrukcja, to raczej znowu dogłąbna będzie. Więc jest się czego obawiać.

23 sierpnia

Miałem koszmarną noc. Śnił mi się pejzaż polski. Olej. Olałem, ale śnił mi się nadal. Tło stanowił naród ograniczony ramami, zrobiony na szaro, na pierwszym planie Belweder z malowanym Orzełkiem, za nim okazały muzealny kompleks Polskich Kompleksów, Elity w gryzących się kolorach, górą polatująca zwycięska Głupota, a wszystko owinięte w patriotyczne sztandary, przykryte chyba czapką z pawich piór, albo beretem z elementami pawia i przewiązane sznurkiem od złotego rogu. Dobrze, że się obudziłem. Może innym też to się przyśni i się obudzą?…

Irosław Szymański