Pamiętnik znaleziony w szpitalnej szafce

(serial prawie codzienny)

2 czerwca

W tych niepewnych czasach coraz większą popularnością cieszą się różne horoskopy, wróżby, przepowiednie i to zupełnie nieźle płatne. Pomyślałem, że sam mógłbym się czymś takim zająć, ogłaszając reklamowe hasło – „Zadzwoń do mnie o 3 w nocy, a powiem ci kim jesteś!”. Prosta, wróżbiarska robota.

4 czerwca

W telewizji coraz więcej reklam działających szybko, skutecznie i bezdyskusyjnie gwarantujących poprawę zdrowia narodu. I naród to kupuje. Pozytywne działanie tychże medykamentów a może medykamętów podobno potwierdza aż 70 procent ankietowanych. Pewnie tych co przeżyli. To i tak dużo.

10 czerwca

Dzisiaj miałem pesymistyczny dzień. A podobno zawsze z ufnością trzeba patrzeć w przyszłość. Może i trzeba, ale najpierw trzeba mieć w co!

14 czerwca

Czuję, że już niedługo jakiś językoznawca a jednocześnie ekspert od medialnego wizerunku podpowie aktualnej władzy, by sięgnęła do słowników medycznych i zastąpiła nieprzychylne dla niej aktualne określenia, lepiej brzmiącymi rozpoznaniami zdrowotnymi, które następnie miałyby pod karą grzywny lub aresztu obowiązywać wszystkich w językowych kontaktach międzyobywatelskich. Bo wtedy „GŁUPOTA” brzmiałaby lepiej jako – „Chwilowa niewydolność psychointelektualna”, „ZAPAŚĆ” znaczyłaby to samo co „Nadmiernie przekarmić”, zamiast „CZYSTKA” mówilibyśmy „Wzmożona higiena”, zamiast „DYKTATURA” – „Ćwiczenia logopedyczne” i nie byłoby wtedy skojarzeń z decyzjami politycznymi, „NEPOTYZM” określalibyśmy jako „Pomoc pediatryczną”, „DESTABILIZACJA” miałaby kojarzyć się ze „Stabilizowaniem części ciała poniżej pleców”, „WAZELINIARSTWO” z „Korzystnym natłuszczaniem”, „POPLECZNICTWO” z „Masażem pleców”, „WSADZENIE DO PUDŁA” z „Przyjęciem na internę” a „DONOS” z „Zapuszczaniem kropli do jam węchowych”. I w ten sposób można wyczyn władzy unowocześnić i ocieplić. Tylko „ROZPAD” ciężko będzie przekłamać. Ale jak już będzie faktem dokonanym, a będzie na pewno, to wtedy już nic nie trzeba będzie. W medycynie jest określenie – „UWIĄD STARCZY” i ono akurat niczego w zmienionym słowniku nie musi zastępować. Ludzie sobie przekażą w oryginale – „UWIĄD?!… I STARCZY!!!”…

16 czerwca

Mam wrażenie, że coraz większa liczba tych zapobiegliwych, orbitujących, lewitujących wokół władzy i bijącej jej pokłony, liczy na to, że może będą w ten sposób kandydatami do kolejno tworzonych stołków, zapewniających przywileje i całkowitą nietyłkalność. A to, że są przez ogół na ogół postrzegani jako KANTDYDACI, nie robi na nich wrażenia. Ważne, co będzie PISt factum.

17 czerwca

Lawinowo narasta liczba szkoleń we wszystkich środowiskach zawodowych. W służbie zdrowia też. Dzisiaj rozmawiałem z jednym doktorem. Wyglądał na przybitego. Zapytałem, co go gryzie. Okazało się, że ma powody. Otóż zaczął prowadzić swoją praktykę prywatną i w związku z tym odbył już konieczne szkolenie w zakresie sanitarno‑epidemiologicznym i BHP, potem z zakresu pożarnictwa, następnie zagrożenia terrorystycznego, równolegle z właściwej komunikacji werbalno‑manualnej z pacjentem, po tygodniu z wystawiania e‑zwolnień, po dwóch e‑recept, po trzech z segregacji odpadów i obsługi kasy fiskalnej. I za wszystko płacił. Teraz proponują mu szkolenie z obsługi autoklawu. A jak nie będzie miał zaświadczenia, przyjdzie kontrola i okaże się, że tego szkolenia nie odbył, to mogą mu gabinet zamknąć. Zapytałem nieopatrznie, czy ma w gabinecie bidet. I chłop załamał się jeszcze bardziej. Czyli ma. A spróbowałby nie mieć. Więc teraz i szkolenie z obsługi tego urządzenia go czeka. Cwaniacy górą. Ci od szkoleń też.

20 czerwca

Dramatycznie podobno spada poziom prokreacji w Polsce. To chyba drugi po pandemii największy problem miłościwie nam panujących. A „500+” niech będzie tego przykładem. Ja bym na miejscu władz dodatkowo jeszcze odwołał się patriotycznie do przykładu rodzimych królików. Wtedy i ja bym wreszcie zrozumiał, dlaczego sąsiadka z tego samego piętra, matka pięciorga dzieci, mówi do swojego męża – „Mój króliczku!”. I dla wszystkich wtedy byłby bardziej zrozumiały fragment znanej piosenki brzmiący: „Nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go!”. A gonić go oczywiście do czynu, dodatkowo wprowadzając zakamuflowaną zachętę finansową pod nazwą „Marchewka+”. O kiju też można wspomnieć. Mam tylko nadzieję, że królik nam orła w godle nie zastąpi, niezależnie od innych, na pewno genialnych jak zwykle, decyzji w tym temacie.

23 czerwca

Właściwie mógłbym być już szykowany do wypisu, ale nie ma kto tego zrobić, bo wszyscy jeszcze pracujący lekarze są przecovidowani, czyli na okrągło zajęci. Cóż, mimo optymistycznych zapewnień i wprowadzania coraz to dowcipniejszych restrykcji pandemia górą. I nie pomogły nowe porcje zakazów, zamknięć i nakazów. Też komicznych. Tylko czekać, aż zabronione będzie jedzenie, witanie się i obłapianie prawą ręką a używanie wyłącznie lewej, bo mniej używana i przez to mniej się może z niej przenieść. Mańkuci oczywiście odwrotnie.

26 czerwca

Ogólna sytuacja w kraju coraz bardziej się komplikuje, a wszystkiego na wirusa się nie zwali. Mógłby może rozwiązać ten problem jakiś okrągły stół a przy nim rozmowy dyktatycji z opozycją, tylko skąd u nas taki stół wziąć?! Taki bez kantów, o jednakowej dla wszystkich płaszczyźnie, równym poziomie i oparty na właściwym podziale, a właściwie trójpodziale tego na czym mógłby się opierać i stać. Pewnie teraz się taki nie znajdzie a wtedy dyktatycja, zawsze przecież taka chętna do rozmów, tym faktem obciąży pewnie wszystkich meblarzy. A może nawet ich oskarży o sabotaż i torpedowanie korzystnych dla kraju porozumień. I wsadzi! A potem w geście tłumaczącym niemożność prowadzenia tak potrzebnych konsultacji, na które są otwarci, bezradnie z uśmiechem zadowolenia rozłoży ręce.

30 czerwca

Jestem chory, ogólnie niedomagający, więc chyba mam alibi, gdy z obawą myślę, że niewykluczone iż może przyjdzie i taki czas, kiedy nagle, niespodziewanie, po cichych przygotowaniach, udanemu rozwiązaniu ulegnie Trybunał Konstytucyjny, Naczelna Rada Sądownictwa, Naczelna Prokuratura nie, ale Sąd Najwyższy i bezapelacyjnie wszystkie Sądy Apelacyjne tak, obecnej władzy pozostanie tylko rozwiązanie lub delegowanie Sądu Ostatecznego! A jak i to się uda, to co?!… Też będzie ziobrze!…

Irosław Szymański