O hospicjach i leczeniu paliatywnym

Komisja ds. Lecznictwa Otwartego Lubelskiej Izby Lekarskiej zorganizowała kolejne spotkanie, tym razem na temat opieki paliatywnej, które odbyło się 13 lutego br. Wzbudziło ono dość duże zainteresowanie zarówno wśród kierujących hospicjami, jak i lekarzy rodzinnych. Obecnych było ponad 40 osób. Na początek Wioleta Ciozda i Urszula Teodorowicz z Narodowego Funduszu Zdrowia przedstawiły zakres zakontraktowanych usług przez NFZ. Mamy 7 poradni leczenia bólu w województwie lubelskim. 5 w Lublinie i po jednej w Białej Podlaskiej i w Zamościu. Brak takiej poradni w Chełmie, nikt nie zgłosił się do konkursu na ten zakres usług. Do większości poradni wg danych NFZ nie ma kolejek.

Na terenie województwa mamy 11 stacjonarnych hospicjów, 29 hospicjów domowych, 4 poradnie paliatywne i 1 poradnię opieki perinatalnej. Najmłodszą poradnią z kontraktem od 2 lat (wcześniej przez 6 lat funkcjonowała bez kontraktu), jest poradnia opieki perinatalnej, mieszcząca się w Lubelskim Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. Poradnia ta obejmuje opieką kobietę w ciąży od momentu potwierdzenia wad u dziecka (wykaz wad znajduje się w rozporządzeniu) do 28 dni po porodzie, a także wsparciem rodziny przez kolejne 3 lata. Całość takiej opieki to 1450 złotych. Wyceny NFZ potrafią jeszcze zaskoczyć. O poradni, a także funkcjonowaniu Hospicjum im. Małego Księcia opowiedział zebranym ojciec Filip Buczyński, pomysłodawca, twórca i dobry duch hospicjum. Skala problemów, ale także ogrom pracy wykonywanej w hospicjum, zrobiły na nas bardzo duże wrażenie. Hospicjum przyjmuje dzieci na bieżąco, bez oczekiwania i obejmuje bardzo szeroką opieką i pomocą, zarówno dzieci, jak i całe rodziny.

Dużo gorzej wygląda sprawa opieki paliatywnej dla dorosłych. Mariusz Sałamacha, konsultant wojewódzki w zakresie medycyny paliatywnej, przedstawił sytuację w opiece paliatywnej dla dorosłych na terenie województwa. Najgorzej jest w Lublinie. 21 miejsc w hospicjum stacjonarnym, brak lekarzy i pielęgniarek. Oczekiwanie na hospicjum to nawet 90 dni. Wielu pacjentów nie zdąży. Zrozpaczone rodziny i codzienne dylematy, kogo zakwalifikować pilnie, a kto może poczekać. Za tzw. osobodzień lekarza, pielęgniarki i jeszcze psychologa czy fizjoterapeuty (w razie potrzeb) NFZ płaci 56 zł i kilka groszy. Za poradę w domu pacjenta, dojazd… Medycyna paliatywna to stosunkowo młoda specjalizacja, istnieje w Polsce od 2000 roku. Trudna do zrobienia, nie ma w Lublinie miejsc specjalizacyjnych, najbliżej to Włodawa i Zamość. Nie jest to zachęcające do wybrania tej akurat dziedziny.

Na terenie województwa poza Lublinem sytuacja nie wygląda tak tragicznie. Marzena Sachajko, ordynator oddziału medycyny paliatywnej w Zamościu, nie zgłaszała problemów z dostępnością dla pacjentów. Zgłaszała za to problem zbyt późnego kierowania do poradni przez lekarzy wcześniej leczących pacjentów z chorobą nowotworową zarówno lekarzy rodzinnych, jak i specjalistów z innych dziedzin. Wiesława Puchala, kierowniczka hospicjum we Włodawie, także nie zgłaszała problemów z dostępnością.

Pojawił się w dyskusji problem opracowania czytelnej i prostej ankiety do oceny stanu pacjenta, prace nad tego typu dokumentem trwają. Ułatwiłoby to życie lekarzom kierującym na leczenie paliatywne, pracującym w hospicjach, ale przede wszystkim pacjentom. Spotkanie trwało ponad dwie godziny i wyszliśmy z przekonaniem, że trzeba rozmawiać i wymieniać się wiedzą. Lekarzom niezajmującym się w pracy medycyną paliatywną pozwoliło zobaczyć, jak ogromne są problemy w tej dziedzinie, szczególnie w Lublinie.

wsz


Kolejne spotkanie organizowane przez Komisję Lecznictwa Otwartego LIL będzie dotyczyło okulistyki