Mgła pocovidowa

…Ten wirus naprawdę mocno wyniszcza. Duże problemy mam z pamięcią i koncentracją – cokolwiek czytam, to mam wrażenie, że jest to napisane w jakimś obcym języku i zupełnie nic nie rozumiem;…wczoraj po raz kolejny zapomniałam kodu do domofonu; myląc cyfry dwukrotnie uruchomiłam alarm; zamiast kartą debetową, próbowałam zapłacić przy użyciu dowodu osobistego – to fragmenty e‑maila, który otrzymałem od jednej ze swoich pacjentek – studentki medycyny. Dziewczyna w miarę łagodnie przechorowała COVID‑19, a wystąpienie objawów, które opisuje, poprzedzone było całkowitą utratą węchu i smaku. Tzw. mgła pocovidowa pojawiła się kilkanaście dni później i dramatycznie pogorszyła jakość jej życia.

Ze zjawiskiem mgły mózgowej mamy do czynienia u pacjentów, którzy mają już za sobą typowe objawy COVID‑19, takie jak kaszel, duszność i gorączka. Skargi osób z utrzymującą się mgłą mózgową dotyczą zaburzeń funkcji ośrodkowego układu nerwowego. To znaczne pogorszenie lub utrata pamięci, problemy z doborem właściwych słów podczas rozmowy oraz zaburzenia koncentracji uwagi. Większość z tych osób nie miała udokumentowanego udaru, ani zdiagnozowanej infekcji mózgu, czy choćby napadów padaczki. Dominują u nich utrzymujące się już tygodniami, oporne na stosowane leczenie – zaburzenia poznawcze. U niektórych osób w przebiegu COVID‑19 może dochodzić do udarów mózgu, w związku z czym mogą towarzyszyć im swoiste neurologiczne deficyty. Jednak są osoby, które mają „mgłę mózgową” o dużym nasileniu, nieproporcjonalnym do samej choroby, którą przebyli łagodnie. Nie można wykluczyć, że przyczyną tego może być niewspółmierna aktywacja układu odpornościowego.

Autorzy artykułu opublikowanego w „Journal of Infection” opisali utrzymujące się co najmniej przez trzy miesiące po wypisaniu ze szpitala objawy, takie jak utrata pamięci, czy zaburzenia koncentracji. Objawy te występowały u około 30% badanych osób. Co bardziej niepokoi – występowały one nie tylko wśród hospitalizowanych osób, ale również wśród tych, które łagodnie przebyły chorobę, ale najczęściej wystąpiły u nich objawy sugerujące zajęcie przez wirusa zmysłów smaku i węchu, a więc pewnego rodzaju wrót prowadzących do wnętrza centralnego układu nerwowego.

Wirus SARS‑CoV‑2 w przeciwieństwie do wirusa grypy posiada zdolność przenikania do komórek układu nerwowego, które może uszkadzać, choć mechanizmy te nie zostały jeszcze dokładnie poznane. Może indukować reakcję z autoagresji, prowadząc do powstania swoistych autoprzeciwciał. Neurolodzy biją na alarm, przestrzegając nas przed możliwością powstania kolejnej fali – tym razem demencji, rozpoznawanej w coraz młodszym wieku. Ludzie stają się apatyczni, spowolnieni, mają problemy z przypomnieniem sobie nazw na co dzień używanych przedmiotów. Sprawiają wrażenie bycia bezradnymi, nie potrafią się skoncentrować. Niestety zjawisko to, podobnie jak w całej populacji, zaczyna być niepokojąco powszechne także wśród lekarzy.

Oto kilka przykładów: „Mam poważny problem z zapamiętaniem nazw leków, które kiedyś na co dzień stosowałam. Zasada skojarzeń zupełnie się nie sprawdza. Co gorsza, kiedy zastanawiam się, jak działa dany lek, pojawia się czarna „koronadziura” w głowie. Ratuję się wyjściem do toalety, a w kieszeni fartucha mam małe kompendium leków.”; „Kiedy rano przychodzę do pracy, uciekają mi gdzieś imiona moich współpracowników, a przecież z częścią z nich pracuję już prawie dwadzieścia lat”; „Przestałem rozpoznawać twarze, w tym twarze moich pacjentów, osób, które u mnie wielokrotnie bywały – o czym świadczą ich bogate historie choroby”; „Mam problem z doborem odpowiednich słów. Utrudnia mi to kontakt z członkami rodzin chorych, którzy patrzą na mnie w jakiś taki dziwny i nieufny sposób”.

Jak leczyć mgłę mózgową po przebytym COVID‑19?

Amerykańscy neurolodzy proponują podejście podobne do tego, jakie stosuje się w przypadku leczenia pacjentów po urazach głowy. Ważna jest odpowiednia ilość snu oraz unikanie wszystkiego, co może być potencjalnie niebezpieczne, np. palenie tytoniu, alkohol. Obecnie nie ma dowodów na to, że mentalna mgła jest trwała, więc wskazany jest optymizm, że z czasem nastąpi powrót do zdrowia. Najlepiej starać się powoli wracać do normalnej rutyny. Oczywiście wśród zaleceń znajdują się – zdrowy styl życia, wykonywanie ćwiczeń fizycznych i gimnastyka umysłu, czyli np. rozwiązywanie krzyżówek. Dieta powinna być zbliżona składem do diety śródziemnomorskiej. Powinniśmy zrezygnować ze spożywania używek, takich jak alkohol i papierosy. Nie zaszkodzi dodatkowa suplementacja witaminowo‑mineralna, z naciskiem na witaminy z grupy B. Część lekarzy stosuje leki z grupy nootropowych. Warto udzielać się społecznie. Takie działania nie tylko korzystnie wpływają na nasz nastrój, ale także zmuszają nas do myślenia i planowania, co ma zbawienny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu. Ważne jest, abyśmy mieli jakieś hobby, angażujące nas i dające poczucie szczęścia.

Marek Derkacz
marekderkacz@interia.pl