Lublin leczy innowacyjnie

W Klinice Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie stosowana jest eksperymentalna terapia, która poprawia stan kliniczny pacjentów z COVID‑19. U kilku z nich poddanych temu leczeniu udało się zahamować postęp choroby i uniknąć podłączenia do respiratora.

Zahamować stan zapalny

W rozmowie z PAP kierownik lubelskiej kliniki chorób zakaźnych Krzysztof Tomasiewicz tłumaczył szczegóły terapii, która wymagała przed jej zastosowaniem zgody Komisji Bioetycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

W klinice rozpatrywano zastosowanie różnych cząstek działających na układ immunologiczny. Ostatecznie, po ocenie możliwych korzyści i ryzyka związanego z podaniem leków, dokonano wyboru leku, który blokuje receptor dla interleukiny 6. Była to trudna decyzja, ponieważ dotyczyła zastosowania leku poza wskazaniami rejestracyjnymi, ale chodziło o ratowanie życia pacjentów. Lek (do tej pory stosowany w reumatologii i hematologii) zatrzymuje nadmierną reakcję zapalną i w ten sposób chroni przed ciężkim następstwem zakażenia wirusem SARS‑CoV‑2, jakim jest niewydolność oddechowa i niewydolność wielonarządowa związane z gwałtowną burzą cytokinową, która sprawia, że układ immunologiczny, broniąc się przed zakażeniem, niszczy organizm. – Zastosowana terapia nie jest leczeniem przeciwwirusowym, lecz terapią konsekwencji zakażenia – wyjaśniał Tomasiewicz.

Osocze ozdrowieńców lekiem

Osocze pobrane od osób, które przeszły chorobę Covid‑19 i zawiera przeciwciała może stać się dla części chorych lekiem i ratunkiem. Z osoczoterapii, którą wprowadzają ośrodki na całym świecie, może skorzystać tylko część pacjentów zmagających się z zakażeniem wirusem SARS‑CoV‑2 (najbardziej skuteczna jest na przełomie pierwszej i drugiej fazy zakażenia, a nie w stanie zaawansowanym).

Do osoczoterapii pod koniec kwietnia przygotowywała się Klinika Chorób Zakaźnych w Lublinie.

aa