Lekarzu, uważaj kogo szkolisz!

Naczelna Rada Lekarska od lat podejmuje inicjatywy, mające na celu uregulowanie prawne zabiegów medycyny estetycznej. Samorząd stoi na stanowisku, że zabiegi związane z ingerencją w tkanki ciała, nawet jeśli mają charakter służący poprawie wyglądu, a nie leczniczy, powinny być zarezerwowane wyłącznie dla lekarzy i lekarzy dentystów.

Jedną z prób ograniczenia udzielania świadczeń z zakresu medycyny estetycznej przez inne grupy zawodowe było złożenie przez Naczelną Radę Lekarską propozycji zmiany definicji świadczenia zdrowotnego, zawartej w ustawie o działalności leczniczej. Miała ona polegać na rozszerzeniu definicji świadczenia zdrowotnego rozumianego dotychczas jako działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne, wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania, o „działania służące przywracaniu lub poprawie fizycznego i psychicznego samopoczucia oraz społecznego funkcjonowania pacjenta, poprzez zmianę jego wyglądu, wiążące się z ingerencją w tkanki ludzkie”1.

Udzielanie świadczeń zdrowotnych bez uprawnień (zwłaszcza w celu osiągnięcia korzyści majątkowych) jest zabronione pod groźbą odpowiedzialności karnej z art. 58 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Do zmiany w prawie jednak nie doszło, więc próba wyłączenia kosmetyczek z wykonywania procedur wchodzących w zakres medycyny estetycznej poprzez przepisy ustawy, nie powiodła się.

W tzw. międzyczasie przed Sądem Najwyższym zawisła sprawa dentystki, która podjęła się zabiegu powiększania piersi z wykorzystaniem żelu hydrofilowego (tzw. Aquafilling). Jednym z elementów spornych tej sprawy było rozważanie na temat właściwego rozumienia pojęcia „świadczenia zdrowotnego”. Obrońca lekarki przekonywał, że czynności z zakresu medycyny estetycznej nie spełniają kryteriów świadczeń zdrowotnych, ale są jedynie usługami wykonywanymi na rzecz konsumentów. Sąd Najwyższy nie przychylił się do tego stanowiska wskazując, że zabieg wprawdzie nie służył zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia pacjentki, ale mieścił się w kategorii zabiegu medycznego ze względu na inwazyjny charakter oraz wymogi w zakresie przeprowadzania2.

Pomimo że uzasadnienie SN było dość wymijające, i zdaniem prawników nie potwierdza ono w 100% stanowiska środowiska lekarskiego, samorząd przyjął je z entuzjazmem. Postawiono zatem krok dalej. Tym razem celem samorządu stało się ograniczenie udziału lekarzy w szkoleniu personelu niemedycznego z procedur wchodzących w skład zabiegów medycyny estetycznej. 28 stycznia 2022 r. w Naczelnej Radzie Lekarskiej zapadła uchwała3, zgodnie z którą: „Lekarz, lekarz dentysta nie może uczestniczyć w roli wykładowcy w praktycznych szkoleniach, dotyczących udzielania świadczeń zdrowotnych lub wykonywania procedur medycznych, jeśli uczestnikami takiego zdarzenia mają być osoby niemające uprawnień do udzielania świadczeń lub wykonywania procedur medycznych, będących przedmiotem szkolenia”.

W uzasadnieniu tej uchwały NRL wyjaśniła, że „szkolenie przeprowadzane przez lekarzy ma niekorzystny efekt w postaci legitymizowania ewentualnej późniejszej działalności osób szkolonych poprzez tworzenie błędnego wrażenia legalności i dopuszczalności wykonywania przez nie tych procedur czy świadczeń, wywodzonego właśnie z faktu, że szkolenie prowadził lekarz lub lekarz dentysta”. W mojej ocenie warto również czytać tę uchwał? przez pryzmat art. 5ę przez pryzmat art. 57 Kodeksu etyki lekarskiej, który zabrania lekarzom współdziałania z osobami zajmującymi się leczeniem, a nieposiadającymi do tego uprawnień.

Od ww. zasady przewidziano trzy wyjątki dotyczące: szkolenia przeddyplomowego i podyplomowego zawodów medycznych; kursów pomocy przedmedycznej oraz szkoleń, w ramach których ogólny opis procedur i świadczeń jest elementem wzbogacającym efekty kształcenia w zawodach niemedycznych lub wykładów, których tematem jest zaznajomienie słuchaczy ze zdobyczami nauk medycznych.

Jakie konsekwencje mogą mieć nowe przepisy? Należy pamiętać o art. 8 pkt ustawy o izbach lekarskich, zgodnie z którym członkowie samorządu zobowiązani są stosować się do uchwał organów izb lekarskich. Naruszenie tego przepisu może stanowić podstawę odpowiedzialności zawodowej. Wątpliwość, z którą jednak pozostajemy (przynajmniej na razie), budzi ocena prawna analizowanej uchwały, którą poznamy najprawdopodobniej dopiero, kiedy tego typu przewinienie zawodowe zostanie osądzone przez sądy wszystkich instancji, z Sądem Najwyższym włącznie. Chyba że wcześniej doczekamy się przepisów prawa powszechnie obowiązującego uchwalonych na poziomie centralnym przez ustawodawcę. Biorąc jednak pod uwagę lobby tzw. branży beauty oraz brak zrozumienia przez rządzących postulatów środowiska lekarskiego, trudno spodziewać się rychłego przełomu w tej sprawie.

Aleksandra Otawska‑Petkiewicz
radca prawny LIL


1  Uchwała 5/21/VIII NRL z 29 stycznia 2021 r. w sprawie przyjęcia projektu zmian w ustawie o działalności leczniczej i projekcie ustawy o wyrobach medycznych.

2  Postanowienie SN z 26 maja 2021 r., I KK 23/21.

3  Uchwała nr 3/22/VIII NRL w sprawie obowiązków lekarzy i lekarzy dentystów uczestniczących w szkoleniach w roli wykładowcy.