Leczenie AMD musi być ważne

z prof. Robertem Rejdakiem,
kierownikiem Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, prezesem Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich,
rozmawia Anna Augustowska

  • Klinika, którą Pan Profesor kieruje, znalazła się w prestiżowym gronie europejskich liderów w raporcie podsumowującym wpływ pandemii na efektywność leczenia AMD. Jak to możliwe, że pandemia nie pogorszyła wyników leczenia?

– To prawda, nasza klinika znalazła się w czołówce analizy porównawczej, która wykazała, że lubelska placówka należy do najprężniejszych ośrodków w Europie, zajmujących się leczeniem chorych z AMD. Porównywano wyniki leczenia sprzed i w czasie pandemii. Jak się okazało, lubelska klinika, mimo pandemii, leczyła uzyskując wyniki podobne do czasu przed pandemią. Nie ukrywam, że to nasz ogromny sukces, który uchronił wielu pacjentów przed utratą wzroku. Nie zamknęliśmy się mimo wielu obaw, jakie niósł ze sobą okres szczególnie pierwszej fali Covid‑19 i dzięki temu wszyscy nasi pacjenci byli leczeni bez przestoju.

  • Ostatnio na ten temat ukazał się artykuł w renomowanym czasopiśmie naukowym „Journal of Clinical Medicine”.

– W tym artykule porównano dane z kilku ośrodków zajmujących się leczeniem okulistycznym – w tym plamki żółtej. Zestawiono w nim liczbę wizyt oraz procedur medycznych wykonanych podczas pandemii COVID‑19. Były to dane z ośrodków okulistycznych, mających siedziby w Ankarze, Zurychu, Trieście, Madrycie, Moskwie i Lublinie. Te ośrodki to totalna czołówka i zarazem ośrodki referencyjne dla danego kraju i do tego bardzo renomowane. Nie ukrywam, że to prawdziwa duma znaleźć się wśród nich. Cieszymy się, że nasze wyniki wypadły bardzo dobrze i uplasowały się w czołówce europejskiej, jeśli chodzi o utrzymanie widzenia u pacjentów, częstość wizyt i iniekcji, czyli wszystkie wskaźniki, które warunkują prawidłowe leczenie AMD. Lublin był zaproszony do tego badania ze względu na to, że ja, reprezentując Polskę, działam już od 2 lat w grupie EuroCov­Cat. Dzięki temu stałem się jednym ze współautorów tej publikacji w „Journal of Clinical Medicine” pt. „Wpływ pandemii COVID‑19 na ostrość wzroku pacjentów z wysiękową postacią AMD w Europie”. Jako jedyny ekspert EUROCOVCAT z Polski zostałem poproszony o nasze wyniki z Lublina. EUROCOVCAT zajmuje się dostosowywaniem norm i rekomendacji dla okulistyki europejskiej w warunkach COVID‑19. Jednocześnie oceniamy wpływ pandemii na poziom świadczeń i wyniki leczenia w okulistyce w Europie.

  • Dlaczego tak ważne jest leczenie AMD?

– Bo jedną z najgroźniejszych chorób oczu, związaną z wiekiem, jest właśnie wyrodnienie plamki żółtej (AMD ang. Age‑related Macular Degeneration). Dotyka przede wszystkim seniorów, a prawdopodobieństwo wystąpienia choroby wzrasta wraz z wiekiem. Zwykle ujawnia się między 50. a 60. rokiem życia. Po 70. roku prawie 30 proc. osób jest już dotkniętych AMD. Ocenia się, że w Polsce dzięki programowi lekowemu uratowano przed ślepotą nawet 50 tys. osób. W kraju zagrożonych z tego powodu jest 120‑225 tys. osób, a w województwie lubelskim około 20 tys. pacjentów.

A leczenie AMD to wyścig z czasem. W zasadzie wszystkie schorzenia plamki to wyścig z czasem – wczesna terapia i regularne leczenie, nieprzerywanie go. To warunkuje sukces kliniczny. Jeśli taki pacjent nie otrzyma w odpowiednim momencie pomocy, schorzenie może doprowadzić do nieodwracalnej utraty wzroku. W czasie pandemii wiele ośrodków – w zasadzie we wszystkich dziedzinach medycyny – znacząco ograniczyło kontakty z pacjentami. To fatalnie odbiło się zarówno na wczesnej diagnostyce, jak i na kontynuowaniu leczenia. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku schorzeń oczu, bo wiele ośrodków odkładało planowane zabiegi i radykalnie ograniczało ich ilość.

  • Ale z raportu, o jakim pisze „Journal of Clinical Medicine” wynika, że Klinika Okulistyki Ogólnej SPSK 1 w Lublinie pomimo wprowadzanych przez pandemię ograniczeń i reżimów sanitarno‑epidemiologicznych, w tym lockdownu, nie zaprzestała leczenia.

To niewątpliwie sukces lekarzy naszej kliniki, którzy niezależnie od sytuacji pandemicznej oferowali i oferują pomoc na najwyższym, światowym poziomie. Pacjenci z AMD w naszej klinice prowadzeni są bezpośrednio przez zespół lekarzy pod kierownictwem dr hab. Anny Matysik‑Woźniak. To też zasługa tego, że w Polsce od 2015 roku działa rządowy program lekowy AMD. To dzięki niemu mogliśmy nieprzerwanie leczyć pacjentów, dotkniętych tym groźnym schorzeniem. Bo bez systematycznych wizyt w szpitalu oraz iniekcji podawanych do ciała szklistego z preparatu anty‑VEGF wiele osób mogłoby stracić wzrok. Na szczęście zabiegi w AMD uznano za pilne i pacjenci z tym schorzeniem byli stale leczeni w całej Polsce w trybie pilnym, przyjeżdżali na iniekcje i wizyty kontrolne do szpitali.

Ukoronowaniem tego sukcesu jest przyznana przez Ministerstwo Zdrowia dotacja w wysokości ponad 32 mln zł, która pozwoli na przebudowę zabytkowego budynku przy ul. Chmielnej, w którym rozpocznie działalność pierwsze Europejskie Centrum Innowacyjnych Terapii Chorób Plamki Żółtej. Nowa infrastruktura, w ramach której powstanie centrum, poszerzy możliwości leczenia chorób plamki i umożliwi wykonywanie procedur medycznych w nowoczesnych i odpowiednio przystosowanych przestrzeniach.

Zobacz również:

Miliony dotacji na Europejskie Centrum Leczenia Chorób Plamki Żółtej