Posadzić pomidory, podlewać kalafiory i być zdrowym!

Niby wszyscy to wiemy – grzebanie w ziemi, sianie, pielenie, siedzenie na trawie i wąchanie kwiatów, które sami posadziliśmy, chrupanie rzodkiewek albo okopywanie krzaków truskawek itd. to najlepszy relaks i odpoczynek, czas wytchnienia, ale też zdrowego zmęczenia.

A jednak o pracy w ogrodzie i jej roli dla naszych ciał i dusz nie wiemy wszystkiego!

Pięknie o tym pisze brytyjska lekarka Sue Stuart‑Smith (jest psychiatrą i psychoterapeutką) w książce pt. „Kwitnący umysł”. Doskonała lektura na czas letnich wolnych dni, które naprawdę warto poświęcić przyrodzie. I nie bać się kontaktu z ziemią, bo jak się okazuje kontakt z bakteriami, znajdującymi się w glebie, pomaga zwalczać stany zapalne w ciele. Żyjąc w mieście bardzo zubożamy nasz mikrobiom a kontakt z bakteriami z gleby okazuje się zbawienny. Także dla stanu ducha! Bardzo przydatna okazuje się tu bakteria tlenowa Mycobacterium vaccae – oddziałuje na mózg, doprowadza do wyzwalania serotoniny, a to już droga do lepszego samopoczucia.

„Ogród daje bezpieczną fizyczną przestrzeń, która pozwala wzmocnić umysł i zapewnia ciszę, dzięki której możemy usłyszeć własne myśli. Im bardziej zagłębiamy się w pracę fizyczną, tym bardziej czujemy się wewnętrznie wolni i zyskujemy przestrzeń, by uporządkować i przepracować swoje emocje. Teraz traktuję uprawianie ogrodu jako sposób na wyciszenie i odciążenie umysłu. Jakimś sposobem ten szum sprzecznych myśli w mojej głowie oczyszcza się i uspokaja, w miarę jak moje wiadro napełnia się chwastami. Pomysły znajdujące się w stanie uśpienia wychodzą na powierzchnię, a myśli, które nie były jeszcze uformowane, łączą się w całość i nieoczekiwanie nabierają kształtu. W takich chwilach mam poczucie, jakbym wykonując te wszystkie prace fizyczne, jednocześnie uprawiała ogród własnego umysłu” – pisze autorka, która z zapałem od lat uprawia ogród i zachęca do tego swych pacjentów. Opierając się na licznych badaniach i własnych doświadczeniach, Sue Stuart‑Smith w niezwykle przekonujący sposób dowodzi, że kontakt z przyrodą stanowi skuteczną terapię dla osób zmagających się z różnorakimi traumami oraz efektywnie wpływa na nasz codzienny dobrostan.

Autorka powołując się na współczesną neuronaukę, psychoanalizę i historie z życia, ukazuje niezwykły wpływ przyrody na nasze zdrowie i samopoczucie, dowodzi, że więźniowie, którzy mają szansę hodować rośliny, są mniej skłonni do ponownego popełnienia przestępstwa. Zbuntowani nastolatkowie, którzy rozpoczynają przygodę z ogrodnictwem, chętniej kontynuują naukę. Osoby starsze, które pracują w ogrodzie, żyją dłużej i cieszą się lepszym zdrowiem. Książka zawiera liczne opisy przypadków, z którymi Stuart‑Smith miała do czynienia w swojej praktyce, jak również ciekawe anegdoty z życia sławnych osób zafascynowanych ogrodnictwem. Zdaniem Stuart‑Smith, nasz coraz bardziej zurbanizowany styl życia i uzależnienie od zdobyczy techniki, sprawiają, że nawiązanie bliższego kontaktu z ziemią staje się zadaniem o wiele ważniejszym niż kiedykolwiek.

Anna Augustowska

Sue Stuart‑Smith „Kwitnący umysł”. Wydawnictwo Agora, 2021 r.