Kto pamięta zarazę w Lublinie

z Patrycją Serafin z Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”,
redaktor naczelną portalu „Lublin w czasach zarazy”,
rozmawia Anna Augustowska

  • Rozmawiamy ponieważ

…ponieważ chcemy zaprosić lubelskich lekarzy do współpracy przy projekcie „Historyczny obraz Lublina w czasach zarazy”. Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, a dokładnie jego część, czyli Lubelska Trasa Podziemna, przygotowuje internetowy portal edukacyjny poświęcony epidemiom, które miały miejsce w Lublinie. Chcemy w nim przedstawić te zdarzenia nie tylko w kontekście dawnej Rzeczypospolitej, ale także w czasach współczesnych – w XX i obecnym wieku.

Leczeniem osób chorych na dżumę zajmowali się lekarze. Nosili oni specjalny ubiór składający się z ochronnego płaszcza wykonanego z pokrytej woskiem tkaniny. Na twarz zakładali specjalną maskę z dziobem, w którym znajdowały się gąbki nasączone wonnościami i octem. Strój uzupełniały buty, rękawiczki, kapelusz oraz trzymana w dłoni pałeczka, którą badano chorego.

Stąd nasza prośba do lekarzy, którzy byli świadkami takich epidemii, być może pracowali w szpitalach, w których leczono osoby dotknięte tymi chorobami, aby zgodzili się opowiedzieć nam o tym, powspominać. Może są wśród lekarzy Lubelskiej Izby Lekarskiej osoby, które same były pacjentami i musiały spędzić jakiś czas na oddziałach chorób zakaźnych albo pamiętają swoich mistrzów‑lekarzy, którzy mierzyli się z takimi wyzwaniami? Relacje i wspomnienia tych medyków staną się dla nas bezcennym źródłem informacji.

  • Epidemie, o których mogą opowiedzieć współcześni ich świadkowie, to chyba jednak w naszych czasach unikalne zjawiska – pomijam oczywiście obecną pandemię związaną z koronawirusem?

– Na wielką skalę – chyba rzeczywiście tak. Ostatnia epidemia, jaka miała miejsce w Polsce (była też jedną z ostatnich w Europie), to była epidemia ospy prawdziwej, która wybuchła latem 1963 roku we Wrocławiu. Stan epidemii ogłoszono wówczas 17 lipca, i po dwóch miesiącach, 19 września, odwołano. Zachorowało 99 osób (najwięcej było pracowników służby zdrowia), z których siedem zmarło, w tym cztery osoby to byli lekarze i pielęgniarki. Miasto zostało na kilka tygodni sparaliżowane i odcięte od reszty kraju kordonem sanitarnym. Dla nas będzie ciekawe, czy lubelscy lekarze też przygotowywali się na tę epidemię? Może trzeba było szykować izolatoria, prowadzić później akcje szczepień? A może któryś z mieszkających teraz w Lublinie lekarzy był wtedy we Wrocławiu?

  • Wiem, że portal ma już sporo wiadomości o Lublinie w czasach zarazy – i nie ukrywam, to fascynująca wiedza.

– Lublin na przestrzeni dziejów wielokrotnie nawiedzały groźne epidemie – m.in. dżumy (zwanej czarną śmiercią), duru brzusznego, ospy – a wyjątkowo często wybuchały one w XVI i XVII wieku. Nazywane były wówczas „morowym powietrzem” – uważano, że to powietrze jest przyczyną moru, czyli masowego umierania. Epidemie przez wieki budziły lęk. Dotykały wszystkich członków społeczności, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego, poglądów religijnych czy warstwy społecznej. Uważamy, że przywrócenie pamięci lokalnej o epidemiach w kontekście współczesnej niewielkiej historycznej świadomości na ten temat jest niezwykle istotne.

Dlatego Lubelska Trasa Podziemna, będąca częścią Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, przygotowuje internetowy portal edukacyjny. Z fragmentów odnotowywanych w dokumentach miejskich czy kronikach klasztornych wyłania się obraz trudnych decyzji podejmowanych przez władze miejskie, jak i heroicznego poświęcenia wybitnych jednostek w służbie drugiemu człowiekowi. Znaleźć tam można dowody na to, że przedstawiciele elit finansowych i społecznych dawnej Rzeczypospolitej w poczuciu współodpowiedzialności za państwo potrafili podzielić się własnym majątkiem z potrzebującymi, czy też udzielać pomocy żywnościowej. Realizując nasz projekt chcemy pokazać reakcje ludzi w sytuacjach zagrożenia, w tym solidarnościowe postawy reprezentantów różnych stanów społecznych i to, jak wyglądała pomoc dla mieszkańców miasta: materialna, duchowa i medyczna.

Obciąć ręce i ściąć głowy
Wybuch epidemii zawsze budził grozę, gdy jednak „morowe powietrze” zaczynało zbierać śmiertelne żniwo, przerażona ludność próbowała szukać przyczyn zarazy. Plagę najczęściej postrzegano jako karę boską, czasami jednak szukano winowajców, którzy mieli odpowiadać za szerzenie epidemii. Do jednego z procesów o szerzenie dżumy doszło w 1711 roku w Lublinie. Sądzono w nim trzech grabarzy: Marcina Morawskiego, Jakuba Szumilasa i Stanisława Kromczaka. Postawiono im zarzut umyślnego szerzenia zarazy morowej w mieście w celach zarobkowych. Oskarżeni mieli sporządzić maść z mózgów i wnętrzności osób zmarłych na dżumę, a następnie smarować nią drzwi kamienic i domów. Morawski, Szumilas i Kromczak nie przyznawali się do zarzucanych im czynów, dlatego też wzięto ich na tortury. Sąd ostatecznie skazał grabarzy na obcięcie rąk i ścięcie. W dniu wykonania wyroku wszyscy trzej oskarżeni odwołali swoje zeznania złożone po wcześniejszym poddaniu torturom, jednak niewiele im to pomogło. Wyrok został wykonany 7 marca 1711 roku.
  • To chyba nie wszystko?

– Przygotujemy też mapę, pokazującą miejsca związane z zarazami. Nagramy historie mówione na temat przedmiotu naszego projektu. Poza portalem edukacyjnym zostanie także przygotowany quest dotyczący miejsc i ludzi związanych z epidemiami. W ramach projektu „Historyczny obraz Lublina w czasach zarazy” zostaną przygotowane też dwa filmy: z inscenizacją „Opowieści lubelskiego balwierza” w Lubelskiej Trasie Podziemnej oraz ze spaceru tematycznego po mieście „Szlakiem lubelskich epidemii”. Zostaną one udostępnione na stronie internetowej portalu.

  • W jaki sposób lekarze mogą się do Państwa zgłaszać?

– Uprzejmie prosimy zgłaszać się do Piotra Lasoty z Pracowni Historii Mówionej. Można skontaktować się z nim mailowo poprzez adres: piotr.lasota@tnn.lublin.pl bądź telefonicznie: 81 532 58 67.

Partnerzy projektu:
  • Zakład Historii Nauk Medycznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
  • Lubelska Izba Lekarska
  • Dom Pomocy Społecznej im. Wiktorii Michelisowej
  • Fundacja Rozwoju i Aktywności Społecznej Przyjaźń w Lublinie
  • Klub Samopomocy przy klasztorze oo. Dominikanów w Lublinie

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”.