Japońska szkatułka

„Była wyjątkowo piękna niedziela. Niebo bez jednej chmurki i suchy wiatr w koronach drzew. Jak okiem sięgnąć, wszystko lśniło blaskiem: dach stoiska z lodami, oczy bezpańskiego kota, kran z wodą pitną, a nawet oblepiona gołębimi odchodami podstawa wieży zegarowej.

Plac tętnił życiem, pełen ludzi, którzy wyszli nacieszyć się wolnym dniem. (…) Na zalanym słońcem placu wszystko było na swoim miejscu – nic dodać, nic ująć. Nawet uważny obserwator uznałby, że oto jest świat, który nic jeszcze nie utracił”.

Ten na pozór idylliczny opis świata nie powinien nas zmylić. Jedenaście powiązanych ze sobą opowieści – bohaterowie albo sytuacje, pojawiają się w kolejnych na pozór osobnych historiach – wciągają czytelnika w spiralę świata, z którego trudno uciec. Historia, która zaczyna się niewinnie – od słonecznego dnia i tortu z truskawkami, zabierze nas do pracowni kaletnika, szyjącego torbę na ludzkie serce, do ogródka pełnego marchewek w kształcie ludzkich dłoni, do muzeum tortur.

„Grobowa cisza, żałobny zgiełk” współczesnej japońskiej pisarki Yoko Ogawa, to powieść szkatułkowa, która zachwyca tym bardziej, im głębiej zaglądamy do misternej szkatuły, w której autorka układa swoje przerażająco, ale też niebywale piękne opowieści.

Autorka znana jest też z powieści „Ukochane równanie profesora”, która została wyróżniona pierwszą w historii nagrodą Hon’ya Taishō, przyznawaną przez japoński kolektyw księgarzy, a także nagrodzona literacką nagrodą Yomiuri. Ta kameralna opowieść do dziś pozostaje bestsellerem i uznawana jest za jedną z najukochańszych powieści współczesnej Japonii, o której wiemy niewiele. I chyba jeszcze mniej o współczesnej literaturze japońskiej – a jest wspaniała i godna uwagi. Bo wśród japońskich autorów można znaleźć znacznie więcej perełek niż popularny Haruki Murakami.

Anna Augustowska

Yoko Ogawa „Grobowa cisza, żałobny zgiełk”, Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2020.