Indyk inaczej… czyli gulasz z pieczarkami

Wielkanoc minęła w trudnym klimacie epidemii koronawirusa, ale też z nadzieją na lepsze dni, które ze sobą przynoszą święta wielkanocne. I nic nam z tego, że za oknem ciepło, zielono i słonecznie. Kwarantanna, obawa, niepewność – niestety, nie kojarzą się z zeszłorocznym wspomnieniem o majowym grillu czy ognisku. Dlatego i ja zaproponuję więc pracę w… kuchni. A składniki będą wzięte głównie z grillowej spiżarni.

Zacznijmy od głównego składnika, jakim będzie tym razem indyk.

Jest on największym ptakiem domowym. Należy, podobnie jak kury, perlice i przepiórki, do drobiu… grzebiącego. Pierwotnie zamieszkiwał Amerykę Północną. Do Europy po raz pierwszy został sprowadzony w XV wieku. W Polsce rozpoczęto hodowlę tych ptaków dopiero w wieku XVII. Mięso indyka ze względu na niską zawartość tłuszczu, a dużą białka, jest łatwo przyswajalne i lekkostrawne. Jest polecane alergikom i ludziom na diecie. Mięso indycze zawiera również znaczne ilości witamin z grupy B: niacynę, ryboflawinę i tiaminę. Jest wartościowym źródłem selenu i cynku. Zawiera ważne mikroelementy, jak fosfor czy potas. Tyle o właściwościach. Najczęściej jemy je w postaci kotletów, ale ja zaproponuję coś innego. Będzie to gulasz z pieczarkami.

Ponieważ mięso indycze jest niezwykle „suche”, wykorzystamy do naszej potrawy tzw. mięso gulaszowe z indyka (zawierające kawałki piersi, ud i skrzydełek).

Składniki:

  • 400 dag mięsa gulaszowego z indyka
  • 1 szklana bulionu drobiowego
  • 1‑2 świeże papryki
  • 12 pieczarek (średniej wielkości)
  • 25 dag chudego boczku
  • 1 duża garść orzechów włoskich
  • 1 świeży ogórek
  • 10 małych marchewek
  • 30‑40 cm pora
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • 4 łyżki klarowanego masła
  • ⅔ łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i pieprz do smaku.

Wykonanie:

Orzechy zalać wrzątkiem w szklance na pół godziny. Rozpuścić łyżkę masła i zeszklić na nim pokrojone w krążki pory. Przełożyć do dużego rondla. Dołożyć łyżkę masła i usmażyć mięso na złoty kolor dodając czarnuszkę i posiekany czosnek. Przełożyć do rondla (bez tłuszczu). Pieczarki pokroić na ćwiartki i oprószywszy solą, usmażyć na złoty kolor. Dodać do rondla. Dodać łyżkę masła i malutkie marchewki, smażyć (do al dente), na koniec dodać cukier, podsmażyć do skarmelizowania i przełożyć do rondla. Pod rondlem zapalić gaz, dodać bulion, podgrzewać około 15 minut stale mieszając, dodając odcedzone orzechy. Na pozostałym maśle podsmażyć (krótko) pokrojoną w paski paprykę i ogórek podlane łyżką sosu sojowego. Pod koniec gotowania dodać podsmażone warzywa. Jeśli ktoś lubi można dodać łyżkę śmietany jogurtowej 10%. Serwować z ziemniakami lub pieczywem.

Smacznego!

Dariusz Hankiewicz

PS. No i do zobaczenia na plenerze!