Gallus roladus, czyli kurczak inaczej

Jesień w pełni. Czas więc na konkretne, acz nie za ciężkie jedzenie i to najlepiej na ciepło. Kurczak jest sztandarowym mięsem, królującym w naszych domach. Nietłusty i pożywny. Szybki w obróbce termicznej. Ale może tym razem zamiast tradycyjnego kotleta de volaille, czy panierowanego kotleta z piersi, zaproponuję mniej czasochłonną modyfikację dania z kurczaka. A tak w ogóle to zastanawialiście się skąd ten kurczak właściwie jest?

Według Darwina kura domowa pochodzi od kura bankiwa (Gallus gallus), żyjącego w stanie dzikim w dżunglach Indii i na Archipelagu Malajskim. Nieznana jest dokładna data udomowienia kur. Udowodniono, że udomowione kury utrzymywano w dolinie Indusu około 3000 lat p.n.e., skąd w wieku XV‑XVI p.n.e. dotarły do Egiptu, zaś w IX wieku p.n.e. przez Mezopotamię lub Persję do Europy. Kura (z łac. gallus gallus domesticus) jest najpowszechniejszym zwierzęciem domowym, występującym na świecie. To symbol Francuzów czyli Gallów. I choć człowiek pierwotny preferował „większe chodzące mięso”, to ostatnie znaleziska sprzed 150 tys. lat wskazują już na zamiłowanie do jedzenia mięsa ptaków wśród ówczesnych ludzi. Najnowsze badania, dotyczące historii udomowienia kur wskazują, że proces ten mógł rozpocząć się już nawet około 10 tys. lat temu na terenach Tajlandii, Wietnamu i Azji Południowo‑Wschodniej. Należy przy tym pamiętać, że mięso nie każdej kury może przypaść nam do gustu pod względem smaku. Faktem jest, że kupiony w zwykłym sklepie „nieekologiczny” kurczak smakuje zupełnie inaczej niż „wolno biegająca” kurka ze wsi. Każda z ras posiada właściwe dla siebie walory smakowe. I nie łączcie tego z wszechobecnymi mitami o sztucznej paszy używanej w hodowli i skażeniem antybiotykami czy hormonami wzrostu. To po prostu różnica gatunkowa. Uwaga – za kilogram sprowadzanego z Francji mięsa kapłona (wykastrowanego, specjalnie odżywianego koguta) trzeba było zapłacić koło 800‑900 zł. To ponoć najdelikatniejsze mięso drobiowe na świecie. Wszystko jest jak zwykle kwestią gustu, więc wybierajmy to, co jest dla nas najsmaczniejsze. Tak czy inaczej mięso każdej kury jest bardzo wartościowym posiłkiem. No to do roboty

Składniki:

  • 1 podwójna pierś kurczaka (duża albo dwie mniejsze)
  • 4 jaja
  • 400 g żółtego sera (najlepiej ostry w smaku np. salami)
  • ½ szklanki majonezu
  • 500 g pieczarek
  • 1 cebula (średnia)
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 1 łyżeczka mielonej (dobrej) papryki słodkiej
  • 1 szczypta chili
  • Sól i pieprz do smaku.

Wykonanie:

Ser trzemy na tarce o grubych oczkach, dodajemy całe jaja i majonez, pieprz do smaku ok. ⅓ łyżeczki. Masę wylewamy na wyłożoną papierem do pieczenie foremkę (30×40) i pieczemy w piekarniku (góra/dół) w 170 st. C ok. 20 minut.

W tym czasie umyte pieczarki ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę kroimy w półpiórka, podsmażamy na łyżce masła klarowanego, na „szkliście” i dodajemy pieczarki. Mieszając smażymy, aż odparuje woda z pieczarek. Na koniec solimy i pieprzymy do smaku.

Upieczone gorące ciasto serowe odwracamy papierem do góry i delikatnie ściągamy papier. Piersi rozbijamy jak na kotlety, oprószając na koniec wg uznania solą, pieprzem, papryką i chili. Na wierzchu układamy podsmażone pieczarki z cebulką (możecie też dodać ulubione zioła np. czarnuszkę). Całość zwijamy w roladę i zawijamy w papier do pieczenia (dość ściśle). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 st. C (góra/dół) na około 30 minut. Roladę podajemy wg uznania pokrojoną w plastry, jako danie obiadowe na ciepło lub zimną przystawkę z marynatami.

Smacznego!

Dariusz Hankiewicz

PS Podziękowania dla Uli, która poczęstowała mnie takim przysmakiem