Doktor więcej niż szlachetny

Jak bardzo piękną, szlachetną i nietuzinkową postacią był działający w Lublinie w latach, kiedy Polska odzyskiwała niepodległość, chirurg dr Paweł Jankowski, przypomina nam wystawa, którą od 8 października do końca roku, możemy oglądać w Muzeum Historii Miasta Lublin w Bramie Krakowskiej.

„Doktor Paweł Jankowski (1875‑1919). Historia nieznana” to nie tylko pokaz plastycznej twórczości doktora Jankowskiego, który w latach 1911‑1919 mieszkał i pracował w Lublinie, gdzie wspólnie z żoną Marią – także lekarką – tworzyli ufundowany przez rodzinę Vetterów szpital dla dzieci przy dzisiejszej ul. Staszica, a także po bitwie pod Jastkowem w 1915 roku Szpital dla Legionistów – to także obraz minionej epoki.

Na wystawie, która powstała dzięki staraniom wojewody lubelskiego we współpracy z Muzeum Narodowym w Lublinie i Prywatnym Muzeum Historycznym „Znaki Czasu”, oglądamy obrazy, rysunki i szkice, na których doktor utrwalał portrety swoich najbliższych, przyjaciół oraz znane postaci ówczesnego życia politycznego m.in. Józefa Piłsudskiego (z którym się przyjaźnił).

– Wystawa poświęcona jest amatorskiej twórczości plastycznej Pawła Jankowskiego, lekarza zmarłego przedwcześnie na gruźlicę, znanego ze swej pracy zawodowej oraz zaangażowania w działalność społeczno‑polityczną u progu odrodzenia niepodległej Polski – mówiła kustosz z Muzeum Historii Miasta Lublin Małgorzata Surmacz. – Mieszkańcy Lublina powinni poznać i docenić postać doktora, bo miasto wiele mu zawdzięcza.

Paweł Jankowski urodził się w 1875 r. w Warszawie, był synem inżyniera i uczestnika Powstania Styczniowego. Na studia medyczne młody Jankowski wyjechał do Zurychu, gdzie nie tylko studiował medycynę, ale też działał w polskich kręgach socjalistycznych. Tam też spotkał przyszłą żonę Marię – Karaimkę z Krymu, która także studiowała medycynę. Oboje byli zaangażowani w działalność Koła Socjalistów Polskich w Szwajcarii. – W 1904 r. wrócili z Zurychu do Warszawy – mówi Grzegorz Sztal z Prywatnego Muzeum Historycznego, badacz życia Jankowskich.

W Warszawie nie zagrzali miejsca na długo – za działalność w PPS (w ich domu przy ul. Chłodnej przez pewien czas mieściło się biuro tej organizacji; współuczestniczyli też w organizowaniu zamachów na gubernatorów warszawskich) w 1908 roku zostali skazani na wydalenie z guberni warszawskiej. Wyrok został złagodzony i pozwolono im osiedlić się na terenie Królestwa z wyjątkiem Warszawy. To sprawiło, że w 1911 roku trafili do Lublina, gdzie Paweł został ordynatorem Oddziału Chirurgii w tworzonym właśnie szpitalu dla dzieci, a Maria nie tylko leczyła dzieci w szpitalu, ale też działała w Stacji Opieki nad Matką i Dzieckiem w Ambulatorium Miejskim. Po latach, dzięki jej staraniom, w Lublinie zostanie otwarty Dom Dziecka w dzielnicy Dziesiąta (dzisiaj w tym budynku mieści się przedszkole jej imienia).

Kiedy w 1918 r. dr Paweł Jankowski został zwolniony ze szpitala Vetterów ze względu na chorobę, otrzymał trzymiesięczną odprawę, którą przeznaczył na leczenie dzieci z rodzin, które nie miały pieniędzy, aby opłacić ich pobyt w szpitalu.

Doktor Jankowski angażował się w organizację Lubelskiej Spółdzielni Spożywców; razem z Ireną Kosmowską otworzył Szkołę Rolniczą dla Dziewcząt w podlubelskim Krasieninie. Organizował też kursy sanitarne dla drużyn skautowych. W 1915 r. stanął na czele Wydziału Narodowego Lubelskiego. Po bitwie pod Jastkowem w 1915 roku, w której zostało rannych ponad 200 żołnierzy, był jednym z inicjatorów utworzenia szpitala dla legionistów. W 1916 r. powołany został do Tymczasowej Rady Stanu, w której działał do czerwca 1917 r. podając się do dymisji razem z Piłsudskim i dwoma innymi socjalistami.

– Dom Jankowskich w Lublinie był miejscem, gdzie praktycznie wszyscy potrzebujący mogli znaleźć pomoc. Tu też bywali m.in. Piłsudski, Sieroszewski, Kasprzycki, Strug, Dąbrowska – wylicza Grzegorz Sztal.

– Jankowski był wszechstronnie utalentowany, obok pracy lekarza prowadził też działalność artystyczną, m.in. grał na skrzypcach i fortepianie koncertując charytatywnie. Jedną z jego pasji było również malarstwo. Rysować nauczył się prawdopodobnie w Szwajcarii podczas zajęć z anatomii, kiedy szkicowano fragmenty ciała ludzkiego – wspomina Grzegorz Sztal. – Na obrazach utrwalał portrety najbliższych członków rodziny oraz przyjaciół, w tym znane postacie ówczesnego życia politycznego, jak Józef Piłsudski i członkowie Tymczasowej Rady Stanu.

W 1915 r. doktor zachorował na gruźlicę. Leczył się na Krymie i w Zakopanem. Umarł 19 marca 1919 r. w imieniny Józefa. – W zbiorach zachował się niedokończony list do Piłsudskiego. W tytule napisał „Kochany Ziuku”. Nie każdy mógł sobie pozwolić wówczas na taką komitywę z Komendantem, co potwierdza ich bliskie relacje – relacjonuje Sztal.

Anna Augustowska


Więcej o Marii i Pawle Jankowskich wydaniu z 2018 roku (pdf) (Medicus nr 11), a także wydaniu z 2021 (Medicus nr 8/9).