Depresja młodych mam znakiem czasu

z Katarzyną Bublewicz‑Guz,
autorką i koordynatorką zwycięskiego projektu pt. „Wschodnie Centrum Profilaktyki Depresji Poporodowej” w Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie,
rozmawia Anna Augustowska

  • Za przygotowany przez Panią projekt, dotyczący profilaktyki depresji poporodowej, Szpital Kliniczny nr 4 otrzymał główną nagrodę w kategorii „Skuteczna profilaktyka i edukacja”. Czy depresja po urodzeniu dziecka to tak poważny problem?

– Szpital został doceniony przez jury konkursu „Liderzy zmian w ochronie zdrowia”, organizowanego przez Wolters Kluwer i Uczelnię Łazarskiego. Ideą konkursu jest nagradzanie podmiotów leczniczych, które stosują najwyższe standardy zarządzania i osiągają najlepsze efekty zdrowotne w stosunku do nakładów poniesionych na opiekę.

Nasz projekt dotyczący profilaktyki depresji poporodowej adresowany jest do kobiet do roku po urodzeniu dziecka z województw lubelskiego i podlaskiego. Trochę przypadkiem, bo przecież gdy go tworzyliśmy nie było mowy o żadnej pandemii, stał się znakiem czasu. Dzisiaj więcej osób z powodu ograniczeń związanych z pandemią i lęku, jaki ona powoduje, musi mierzyć się z problemami natury zdrowotnej, związanymi z naszą psychiką. A te w dwójnasób dotykają kobiety w okresie poporodowym.

Depresja poporodowa to duży problem, którego nie można bagatelizować. Jak w każdej chorobie – im wcześniej uda się wychwycić jej początek, tym krótsze jest leczenie i powrót do pełni zdrowia i szczęśliwego macierzyństwa. Według badania Wisner 1 na 7 epizodów depresyjnych wymagających leczenia związany jest z urodzeniem dziecka.

  • Urodzenie dziecka to poważna zmiana w życiu kobiety – jak odróżnić depresję od chyba normalnego w tym okresie stanu zmęczenia, niewyspania, lęku o dziecko, o jego pielęgnację itd.?
Nadal zapraszamy przychodnie zainteresowane współpracą z nami do włączenia się do projektu. Personelowi medycznemu, zaangażowanemu w realizację projektu, wypłacamy dodatki zadaniowe.

– Szczególnie trudne dla świeżo upieczonych mam są pierwsze tygodnie po porodzie, gdyż same wówczas odzyskują siły, a jednocześnie muszą podołać obowiązkom związanym z opieką nad dzieckiem. W tym okresie kobieta doznaje wielu intensywnych emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, których natężenie jest wyjątkowo silne ze względu na specyfikę sytuacji w jakiej się znajduje. Przejęcie opieki nad dzieckiem, podjęcie nowych obowiązków, zmiana rytmów dobowych, dylematy i niepokoje związane z obawą „czy dobrze wywiązuję się z opieki nad dzieckiem”, karmienie piersią, dolegliwości związane z laktacją, zmęczenie, brak snu, a także gwałtowne zmiany hormonalne – te wyzwania powodują zmiany w sposobie przeżywania. Często towarzyszy temu zwiększona labilność emocjonalna, poczucie przeciążenia, różne negatywne stany emocjonalne (lęk, poczucie winy, rozdrażnienie, smutek). Wymienione objawy samopoczucia są dosyć powszechne i z reguły mają charakter przejściowy, jednak jeśli ich nasilenie jest duże i utrzymują się przez kilka tygodni, można podejrzewać depresję poporodową. Depresja w okresie okołoporodowym występuje często – doświadcza jej od 10 do 25% kobiet. Obecnie, w czasie pandemii, mówi się o wzroście tego odsetka do nawet 30‑40%.

  • Jaki cel przyświecał autorom nagrodzonego projektu?

– Głównym celem projektu jest wzrost wykrywalności depresji poporodowej i zwiększenie poziomu świadomości społecznej na temat zaburzeń depresyjnych. Problemy psychiczne nadal odbierane są jako coś wstydliwego, przejaw słabości, a osoby, które ich doświadczają – niestety bywają stygmatyzowane. W ten sposób tworzy się błędne koło. Dlatego też chcemy zmienić optykę postrzegania problemów zdrowia psychicznego. Temu ma służyć m.in. portal, który stworzyliśmy www.przystanek‑mama.spsk4.lublin.pl. Jest na nim wiele praktycznych informacji zarówno dla kobiet w ciąży, jak i ich bliskich. Są także historie mam, które mierzyły się z podobnymi problemami i szczęśliwie mają już ten czas za sobą, a obecnie mogą w pełni cieszyć się macierzyństwem.

Chcemy naszymi działaniami wypełnić swego rodzaju lukę systemową, która tworzy się po wyjściu kobiety po porodzie ze szpitala, czyli w okresie, kiedy najczęściej ujawniają się objawy depresji poporodowej. Wówczas nie może ona już liczyć na specjalistyczną pomoc (którą ma w szpitalu w ramach standardów opieki okołoporodowej), a naszą rolą jest dotarcie do takiej kobiety i umożliwienie jej bezpłatnej konsultacji z psychologiem. Zazwyczaj takie spotkania odbywają się w ciągu kilku dni, co często jest kluczowe.

  • Jak korzystać z tego projektu?

– Istotną rolę w naszym projekcie odgrywają położne, pielęgniarki i lekarze podstawowej opieki zdrowotnej z przychodni, które z nami współpracują. Personel medyczny ma najczęstszy kontakt, poza oczywiście rodziną, z młodą mamą, z racji wizyt patronażowych czy pobytu mamy z dzieckiem w przychodni. Można wówczas ocenić ryzyko wystąpienia depresji poprzez wykonanie formularza Edynburskiej Skali Depresji Poporodowej. Wypełnione ankiety są przekazywane przez przychodnie do nas, a my – widząc czy pacjentka uzyskała wynik podwyższony – proponujemy jej bezpłatny udział w projekcie i zachęcamy do skorzystania z konsultacji psychologicznych. Kobietom przysługują 3 konsultacje, po 45 minut każda. Obecnie mamy możliwość zaproponowania spotkań z psychologiem w formule stacjonarnej bądź zdalnej, w zależności od możliwości mam. Ich celem jest weryfikacja diagnozy i interwencja kryzysowa, psychoedukacja oraz zaproponowanie ścieżki postępowania.

Kobiety, które chcą samodzielnie wypełnić formularz i zobaczyć, czy mają powody do niepokoju czy nie, mogą go wykonać on‑line na naszej stronie. Uzyskują wówczas informację o otrzymanym wyniku oraz jakie dalsze kroki powinny przedsięwziąć. Te formularze oczywiście spływają do nas, więc wiemy, której pacjentce możemy zaproponować wsparcie psychologiczne.

  • Czy kobiety chętnie szukają pomocy?

– Od początku realizacji projektu do połowy października wpłynęło ponad 2000 formularzy, wypełnionych przez kobiety. Odbyło się prawie 400 konsultacji. Myślę, że to świadczy o skali zainteresowania i realnej potrzebie realizacji takich działań. Niestety, często kontaktują się też z nami kobiety z innych województw, poszukujące pomocy, które przekierowujemy do innych instytucji, ponieważ obszar naszego działania obejmuje tylko makroregion wschodni. Zdarzają się także telefony od bliskich młodych mam, którzy w porę zauważają niepokojące sygnały i starają się pomóc. Jest to niezwykle ważne, żeby w tym trudnym czasie nie pozostawiać kobiet samych. Równie istotne jest to, by towarzyszyć bliskiej osobie w chorobie, nie oceniając przy tym jej zachowań, i nie moralizując. Akceptacja i zrozumienie dla przeżyć chorego to najważniejsze czynniki leczące.