Wstęp

Karnawał w pełni, a władze samorządowe rozpoczęły kolejne dożynki. W trakcie wycinki są oddziały somatyczne i ZOL w szpitalu neuropsychiatrycznym, a już rozpoczęto kolejne żniwa. Nowy tandem dyrektorski na alei Kraśnickiej ograniczył ilość łóżek. Liczba pielęgniarek jakby się zgadzała, ale wyszło, że teraz jest za dużo lekarzy. No i będą zwolnienia. Ktoś zapomniał, że gwarantem wykonania umowy z NFZ jest biały personel, w tym na pierwszym miejscu lekarze.

Rzecznik marszałkowski stwierdził publicznie, że mniejsza liczba łóżek i personelu usprawni pracę, poprawi jej jakość, a leczenie na korytarzu tylko przyspieszy ten proces. Takiego leczenia to ja życzę przede wszystkim jemu. Chociaż ma trochę racji, jak nie będzie lekarzy, to i nie będzie błędów medycznych. Ale wtedy trzeba będzie zwolnić wydziały prokuratorskie powołane do spraw błędów medycznych – są takie. Tak, czy siak zawsze ktoś wyleci. Ordynatorzy/lekarze kierujący oddziałami otrzymali polecenia służbowe przygotowania reorganizacji i zwolnień. Niestety, wielu z nich podeszło bardzo poważnie do tego zadania, zapominając, że sami są podobno lekarzami i jutro ktoś inny może ich wytypować na zieloną trawkę. Pocztą pantoflową dochodzą informacje, że są już pierwsze ofiary takich działań.

Parę lat temu był taki plan, aby połączyć szpitale Jana Bożego i Kardynała Wyszyńskiego w jeden organizm finansowo‑leczniczy. Przy ulicy Biernackiego miał zostać ZOL, resztę planowano zaorać i sprzedać. Przy alei Kraśnickiej z kolei był pomysł, aby wyburzyć kotłownię i teren sprzedać. Na tym biznesie planowano zarobić ok. 10 milionów złotych.

Dla ułatwienia dodam, że ten projekt do zaopiniowania przesłała Izbie Lekarskiej poprzednia władza. I niech mi ktoś powie, że w tym kraju nie ma kontynuacji władzy. Nieważne kto rządzi, idea organizacji ochrony zdrowia pozostaje taka sama. Nie liczy się chory człowiek, nie liczy się praca ludzka, liczy się wykonane działanie. Piękny bilans księgowy, straty ciut mniejsze niż poprzednio i jest powód do premii. Można? Można! Władza zawsze ma dostęp do usług medycznych, a lekarz sam się wyżywi, jak mawiał klasyk, też rzecznik prasowy, Jerzy Urban.

Każda władza w naszym województwie może sobie swobodnie szafować zasobami ludzkimi w zakresie lekarze. Pragnę przypomnieć, że średnia krajowa wynosi ok. 2,4 lekarza na określoną liczbę ludności, a u nas w województwie ten wskaźnik jest ok. 2,6. Po diabła było się ujawniać, że u nas tak dobrze. To teraz mamy, każdy chce skorzystać z tego dobrodziejstwa.

Leszek Buk
prezes LIL