Rośnie pokolenie rencistów

z Jarosławem Napiórkowskim, kierownikiem Zakładu Fizjoterapii w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym i członkiem Krajowej Rady Fizjoterapeutów, rozmawia Anna Augustowska

  • Nie jest dobrze?

– Jest wręcz bardzo źle – rośnie nam pokolenie dzieciaków, które, o ile szybko nie zmienimy tej sytuacji, za 20 lat będzie pokoleniem ludzi starających się o renty. Ludzi, którzy będą wymagali stałej opieki lekarskiej, zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny i pomocy innych. Nie sądzę, aby było nas na to stać. Dane są wymowne: ¾ dzieci w Polsce ma problemy z kręgosłupem. U 80 proc. spośród nich to jeszcze niewielka dysfunkcja, ale już u pozostałych 20 proc. to wada postawy. Od dwóch lat z niepokojem obserwuję też lawinowo wręcz narastającą liczbę dzieci ze stopami płasko-koślawymi, asymetrycznymi łopatkami, skrzywieniami kręgosłupa.

  • Co dominuje?

– U dzieci i młodzieży w wieku 3-18 lat wady postawy ciała stanowią obecnie jeden z najbardziej niedocenionych problemów zdrowotnych tej populacji. Postęp cywilizacyjny wyłonił wiele chorób, wśród nich, oprócz otyłości i nadwagi, ważnym problemem są choroby narządu ruchu. Większość z nich zaczyna się już w okresie dziecięcym i młodzieńczym, a przecież wczesne wykrycie nieprawidłowości w postawie ciała pozwala „zatrzymać proces chorobowy” lub też całkowicie go wyeliminować. Niestety, nie ma już medycyny szkolnej, nie ma częstych badań dzieci i stąd narastający problem, który w ogromnym stopniu odbije się na kondycji młodych ludzi.

  • Co to znaczy konkretnie?

– Wady postawy powodują zmniejszenie wydolności krążeniowo-oddechowej, zmniejszenie pojemności życiowej płuc, zmiany zwyrodnieniowe kośćca, bóle krzyża, przesunięcie narządów wewnętrznych, astmę oskrzelową itd. To tylko
wybrane skutki nieleczenia wad postawy. Należy brać także pod uwagę aspekt psychologiczny i społeczny (kompleksy, obniżona sprawność fizyczna, niedostosowanie, nerwice…).

A przecież ocena postawy ciała dzieci i młodzieży jest jednym z elementów podstawowej profilaktyki pediatrycznej z zakresu diagnozowania występowania wad postawy, nadwagi i otyłości, a ocena budowy ciała powinna być wykonana za pomocą najprostszych, szczegółowych metod i ogólnodostępnych środków. Mogą to robić fizjoterapeuci, szczególnie teraz, kiedy mamy wreszcie ustawę o naszym zawodzie.

 

  • Czyli fizjoterapeuci do szkół?

– Oczywiście! Mam tu na myśli fizjoterapię pediatryczną, w ramach której
moglibyśmy prowadzić przeglądy postawy ciała itd. u dzieci nawet już w przedszkolu, a potem w szkołach. W Polsce mamy tylko około 3 tysięcy lekarzy rehabilitantów i aż 40 tysięcy fizjoterapeutów i jak obliczyliśmy ok. 29 tysięcy spośród nich wystarczyłoby, aby objąć profilaktyczną obserwacją i badaniami wszystkich uczniów w kraju. Z takim projektem wystąpiliśmy do Ministerstwa Zdrowia. Chodzi o to, aby jak najszybciej zapanować nad sytuacją, aby szkolić też nauczycieli, nie mówiąc już o rodzicach. Jeśli wszyscy uwrażliwimy się i zaczniemy inwestować nie tylko w rozwój intelektualny dzieci, ale także fizyczny to do lekarzy będą kierowane tylko osoby wymagające pomocy medycznej.

Poza tym wcześnie wykryte wady można z powodzeniem korygować prostymi ćwiczeniami, ale te wady, czy złe prowadzące do nich zachowania, trzeba wcześniej umieć rozpoznać (np. nie pozwalać dzieciom siadać ze stopami na zewnątrz, tylko po turecku), zadbać o dobrą postawę przy biurku i w ławce szkolnej, zmuszać do ruchu, ale dostosowanego do możliwości dziecka (osoba ze stopami płasko-koślawymi nie będzie dobrym biegaczem czy piłkarzem). W przypadku wady postawy pochodzącej z dysfunkcji zarówno układu kostnego mięśniowego lub urazowego odpowiednio wcześnie wdrożona fizjoterapia umożliwia korekcję wady.

W przypadku otyłości działalność fizjoterapeuty w celu przywrócenia właściwej wagi ciała zmniejsza prawdopodobieństwo urazów na skutek nadmiernego obciążenia. Podobnie przy niedowadze, wiotkości, budowa właściwego gorsetu mięśniowego zmniejszy prawdopodobieństwo urazu, podobnie jak likwidacja przykurczów lub zmniejszanie nadmiernego napięcia mięśniowego.

 

  • Lubelskie statystyki są wymowne…

– W zasadzie niepotrzebny jest komentarz: rocznie Zakład Fizjoterapii w naszym szpitalu ma pod opieką ponad 3300 dzieci i rocznie wykonujemy 145 tysięcy zabiegów, a oceniam, że potrzeby są na 200 tysięcy. Zaledwie siedem lat temu wykonywaliśmy 70 tysięcy zabiegów. To pokazuje, w jakim tempie rośnie liczba dzieci już wymagających pomocy. Naprawdę nie możemy dłużej czekać.

Fizjoterapeuta to obecnie medyczny zawód zaufania publicznego, taki sam jak lekarz, pielęgniarka czy diagnosta laboratoryjny. Potwierdzeniem uprawnień jest dokument „Prawo wykonywania zawodu fizjoterapeuty”. Wszystkie osoby posiadające uprawnienia wpisywane są do Krajowego Rejestru Fizjoterapeutów prowadzonego przez samorząd zawodowy, czyli Krajową Izbę Fizjoterapeutów. Wersja elektroniczna jest dostępna na stronie www.kif.info.pl