Prawnicy pro publico bono wspierają lekarzy

z Katarzyną Pikulską, lekarzem rezydentem z OZZL, pracującą w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie, rozmawia Anna Augustowska

 

  • Już ponad 80 mecenasów z całej Polski przyłączyło się do akcji „Prawnicy – Lekarzom”, która chyba bardzo pozytywnie zaskoczyła środowisko lekarskie?

– To prawda. Tak ważnej, potrzebnej i w pewnym sensie przełomowej inicjatywy, jaką jest akcja „Prawnicy – Lekarzom” bardzo potrzebujemy i wspaniale, że się zdarzyła. Akcja jest odpowiedzią na coraz częstsze praktyki dyrekcji szpitali, którzy stosując je „rozgrywają” lekarzy na umowach o pracę, wykorzystując nasze braki w wiedzy z zakresu prawa pracy, zmuszając lekarzy to podpisywania np. w ramach umów rezydenckich od razu opt-outów i zakazu konkurencji – a bez tej umowy lekarz nie rozpocznie specjalizacji (tak zdarzyło się w Gdańsku). Niektórzy lekarze np. w Poznaniu usłyszeli, że dostaną podwyżki, jeśli wezmą 16 dyżurów. W Lublinie natomiast dodatek dyżurowy na ortopedii i innych oddziałach w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym jest obarczony odpowiedzialnością zbiorową – jeśli jeden lekarz z oddziału przekroczy opt-out, to reszta lekarzy również dodatku nie dostaje, a rzeczony lekarz jest zmuszany do podpisania wstecznie opt-outu.

Takich sytuacji i podobnych w całym kraju jest bardzo wiele. Nie tylko lekarze rezydenci, ale również specjaliści są zmuszani do podpisywania paradoksalnych umów o pracę, a nasza nieznajomość prawa pracy oraz brak dostępu do drogich usług mecenasów powodują, że często nie tylko zostajemy z problemem sami, ale również jesteśmy mobbingowani przez dyrekcje m.in. groźbą utraty pracy, jeśli umowy nie podpiszemy.

Podpisane na początku roku porozumienie między ministerstwem zdrowia a rezydentami wcale sprawy nie rozwiązuje, a nawet w pewnym sensie jeszcze bardziej naraża lekarzy na podobne manewry pracodawców ponieważ wciąż nie ma żadnych aktów prawnych, które odgórnie ustalałyby, jak ma wyglądać umowa o pracę, co ma być, a co nie ma w niej być zawarte.

 

  • I wtedy pojawił się pomysł na akcję „Prawnicy – Lekarzom”. Jak do tego doszło?

– Inicjatywę rozpoczął mecenas Tomasz Popiołek-Janiec, prawnik pochodzący z Lublina – już od stycznia 2018 pomagał lekarzom rezydentom, ale odbierał tyle telefonów od lekarzy z całej Polski, którzy borykają się z problemami związanymi z prawem pracy, że doszliśmy do wniosku, że potrzebna jest mu pomoc.

Po apelu moim i mecenas Sylwii Gregorczyk-Abram z Warszawy już na początku lutego 2018 zgłosiło się około 80 mecenasów z całego kraju gotowych pro publico bono wspierać lekarzy w kwestiach prawa pracy i umów o pracę – wspierać bezpośrednio przez rozmowy telefoniczne oraz, jeśli zajdzie potrzeba, poprzez reprezentowanie ich osobiście w szpitalach. Mecenas Gregorczyk-Abram wraz z mecenas Agatą Owczarską podjęły się skoordynowania akcji w skali kraju – tak, aby dostęp do opieki prawnej był jak najszybszy i sprawny, a mecenas Popiołek-Janiec cały czas zapewnia pomoc i koordynację merytoryczną na bardzo wysokim poziomi. Zgłoszeń z całej Polski jest bardzo dużo, szukają jej zarówno młodzi, jak i starsi lekarze a nawet całe grupy lekarzy.

Prawnicy chcą pomóc, nam lekarzom, w odzyskaniu równoprawnej pozycji wobec ich pracodawców, przeciwdziałać
różnorodnym formom mobbingu dyrekcji szpitali i dać lekarzom narzędzia do ochrony ich praw pracowniczych, abyśmy mogli podejmować samodzielne decyzje dotyczące warunków pracy.

Akcja jest niezależna i niezwiązana z żadną organizacją lekarską (zależy na tym mecenasom, którzy przede wszystkim chcą pomóc zwykłym lekarzom, przysłowiowym doktorom Kowalskim, także tym z małych miasteczek), ale wszystkie duże organizacje, takie jak OZZL, Porozumienie Rezydentów OZZL, Komisja Młodych Lekarzy oraz Naczelna Rada Lekarska popierają i chwalą pomysł oraz zobowiązały się rozpowszechniać informacje o inicjatywie.

 

  • Powiedzmy więc, kto dokładnie może z tej pomocy skorzystać i w jaki sposób?

– Z pomocy prawnej będzie mógł skorzystać każdy lekarz, który pracuje na podstawie umowy o pracę w publicznym szpitalu lub innej publicznej jednostce ochrony zdrowia. Pomoc prawna dotyczy warunków pracy lub płacy.

Lekarz, który potrzebuje takiej pomocy, powinien wysłać wiadomość pod adres prawnicylekarzom@gmail.com W wiadomości należy podać: miasto i województwo, w którym lekarz wykonuje zawód i krótko opisać, czego dotyczy problem a także podać oczekiwany termin i sposób kontaktu prawnika (mail lub kontakt telefoniczny). Do dyspozycji jest również link na Facebooku dotyczący akcji. Wiadomość jak najszybciej zostanie przekazana do jednego z prawników działających najbliżej miejsca wykonywania zawodu przez lekarza, który otrzyma kontakt telefoniczny i mailowy do prawnika i skontaktuje się z nim w sposób i w terminie oczekiwanym przez lekarza, aby dalej podjąć bezpośrednią współpracę. Kontakt powinien być nawiązany najdalej w ciągu 24 godzin!

 

Więcej szczegółów należy szukać na stronach:

https://www.facebook.com/prawnicylekarzom/

http://prawnicylekarzom.pl/

Zapraszamy do współpracy również mecenasów – zgłoszenia wciąż są przyjmowane pod tym samym adresem mail­owym.

Napisz komentarz