Portret w świetle, Dla dzieci autor dla dorosłych, Muzyka ma wakacje…

Dla dzieci autor dla dorosłych

„Bajki Wilde”. Będzie o Jaskółce, Księciu, Olbrzymie i Niesamowitych Rakietach. 8 czerwca o godz. 17 w Teatrze Andersena premiera. Adaptacja reżysera Daniela Adamczyka, przeznaczona dla widzów w wieku 6+, to szkatułkowa kompilacja wybranych bajek Oscara Wilde’a i jednocześnie pierwsza w Polsce próba ujęcia kilku utworów pisarza w jednym spektaklu. W spektaklu twórcy wykorzystują kilka form wypowiedzi (teatr lalkowy, aktora, przedmiotu czy teatr cieni). Spektakle w Sali Andersena w Centrum Spotkania Kultur.

Muzyka ma wakacje

14 czerwca o godz. 19 koncert na zakończenie sezonu w Filharmonii Lubelskiej. W programie: Johannes Brahms – Koncert skrzypcowy D-dur op. 77, Henryk Wieniawski – Legenda op. 17 i Richard Strauss – Sinfonia Domestica op. 53. Wykonawcy: Sara Dragan – skrzypce, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Lubelskiej pod dyrekcją Wojciecha Rodka. Bilety 30-50 zł.

Wszystko renesansowe

Tegoroczna tematyka Międzynarodowego Festiwalu Renesansu odwołuje się do 450-lecia Unii Lubelskiej. Trzecia już edycja wydarzenia zacznie się 21 czerwca. Organizatorzy zapowiadają muzyczną, taneczną, teatralną podróż zanurzoną w historię Lublina. Nie zabraknie warsztatów, wykładów, tematycznych spacerów. Będą tancerze, muzycy, aktorzy komedii dell’ arte, żonglerzy flagami. Wystawa kostiumologiczna, pokaz mody renesansowej a także bal. W chwili, gdy zamykaliśmy to wydanie nie było jeszcze szczegółowego programu.

Kołami do góry

Epickie, pełne adrenaliny i odwagi, naładowane kilogramami pirotechniki i najlepszej muzyki show przybywa do Polski! Tak organizatorzy zapowiadają Sound of Gravity, który będzie 21 czerwca na stadionie Arena Lublin. W programie najniebezpieczniejsze ewolucje świata na motocyklach crossowych, ekstremalne skoki na rowerach MTB, BMX, rolkach, hulajnodze. Dla posiadaczy biletów przygotowane zostaną specjalne atrakcje w „Ekstremalnym miasteczku festiwalowym”. Największą z nich będą przejażdżki samochodami driftowymi na specjalnie zaaranżowanym z tej okazji torze. Początek imprez na miasteczku koło stadionu w południe. Na stadionie pokazy będą od godz. 19. Bilety 30-200 zł.

Cztery dni z muzyką

Inne Brzmienia Art’n’Music Festival w tym roku potrwa od 27 do 30 czerwca. Jak zawsze na błoniach pod Zamkiem na Starym Mieście. Wschód Kultury – Inne Brzmienia Art’n’Music Festival to festiwal umożliwiający kontakt z najciekawszymi zjawiskami muzycznymi na styku gatunków, tradycji i wpływów kulturowych. Jak zachwalają organizatorzy, to jedno z najbardziej inspirujących i odkrywczych wydarzeń muzycznych w Polsce. Festiwalowi towarzyszy cykl debat, a także warsztaty, wystawy, pokazy filmowe oraz specjalny program „Małe Inne Brzmienia” przygotowany dla dzieci. Na razie wiadomo, że na scenach festiwalowych wystąpią: Ministry, The Herbaliser, Brain Damage, Alexander Hacke & Danielle de Picciotto (hackedepicciotto), Dezerter, Shalosh, AKDK, Wrekmeister Harmonies, We will fail. Wstęp na wszystkie wydarzenia wolny.

Wraca „Pogrom”

Autor, nawiązując do wydarzeń historycznych, oddaje atmosferę miasta, a adaptacja w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego i Norberta Rudasia w umiejętny sposób przenosi ją na scenę. To o spektaklu plenerowym „Pogrom w przyszły wtorek”, na podstawie powieści Marcina Wrońskiego, wraca na zamkowy dziedziniec. Planowane spektakle 5, 6 i 7 lipca. „Pogrom” pokazuje brutalność przejmowania przez komunistów Polski oraz niepokój i napięcia panujące w Lublinie w 1945 roku. Główny bohater, skatowany przez ubeków komisarz Maciejewski, aby odzyskać wolność, podejmuje się rozwiązania zagadki, która prowadzi do bezwzględnych środowisk, przygotowujących w Lublinie pogrom Żydów.

Najweselszy festiwal w roku

Od 25 do 28 lipca będzie w tym roku trwał Carnaval Sztukmistrzów połączony z Urban Highline Festival. Artystów i śmiałków na linach będzie można oglądać na Starym Mieście, w Śródmieściu i na błoniach pod Zamkiem. Jak zwykle będą artyści uliczni i mistrzowie sztuki cyrkowej z całego świata. Oprócz spektakli i widowisk będą warsztaty dla profesjonalistów oraz dla początkujących. W ramach imprezy będzie też festiwal chodzenia po taśmie. Nazwa wydarzenia nawiązuje do postaci Sztukmistrza z Lublina – bohatera książki noblisty Izaaka Bashevisa Singera.

Jarmark w środku miasta

16 sierpnia zacznie się Jarmark Jagielloński. W programie wydarzenia – jak od kilku lat – będzie miejsce na koncerty muzyki tradycyjnej, jak i te nią inspirowane. Podczas nocnych potańcówek królują oberki, mazurki i polki, wystawy ukazują zarówno artystów ludowych, jak i tych świadomie eksplorujących temat tradycji. Tradycyjnie będzie charakterystyczna wielka kura i dziesiątki straganów, gdzie swoje wyroby wystawi kilkuset artystów, rzemieślników i wytwórców tradycyjnego rękodzieła z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Organizatorzy, przy współpracy z etnologami, zapraszają na Jarmark Jagielloński twórców praktykujących rzemiosło od pokoleń i artystów, którzy inspirują się sztuką ludową. W tym roku wydarzenie potrwa do 18 sierpnia na Starym Mieście i błoniach pod Zamkiem.

Słowo i dźwięk

13 czerwca zacznie się 5. edycja festiwalu Dźwięki Słów. W programie spektakle, monodramy, musicale, recitale, koncerty. Do 16 czerwca artystów będzie można oglądać w Centrum Spotkania Kultur, Centrum Kultury, Lubelskim Centrum Konferencyjnym i na ulicach. Na przykład Sambor Dudziński „Dźwiękowiązałką” będzie się przemieszczał od placu Teatralnego po Stare Miasto.
Na placu Teatralnym będzie plenerowa scena (Barcelona Gipsy Balkan Orchestra i Oligarkh, VOŁOSI i Maja Kleszcz & IncarNations, Yegor Zabelov Trio i Wicked Dub Division i Grzech Piotrowski & Alchemik Orchestra). To będzie gratis. Bilety na spektakle i monodramy od 20 do 110 zł).

„Portret – między prawdą a kreacją”

Lubelska Lekarska Akademia Fotografii zorganizowała kolejne spotkanie pasjonatów fotografii, pragnących doskonalić swój warsztat i pogłębiać wiedzę na temat tej sztuki. 18 maja 2019 r. w siedzibie Lubelskiej Izby Lekarskiej ze słuchaczami spotkał się Robert Pranagal. Tematem spotkania był „Portret – między prawdą a kreacją”.

Portret w świetle

Wernisaż wystawy fotografii pt. „W dobrym świetle” Jerzego Bednarskiego odbył się 18 maja 2019 r. o godz. 12.30 w Galerii Sztuki Nieprofesjonalnej „U Lekarzy”.

Rośliny z wyżyn

Nieśmiałe i wątłe albo bujne i zachwycające kolorami, tworzące kobierce górskich łąk są rośliny, które fotografowali w czasie wielu wypraw we wszystkie chyba góry świata członkowie Medycznego Klubu Turystycznego. Klub, który wymyślili lubelscy lekarze, działa od 2004 roku. 19 maja br. w pięknych wnętrzach Dworku Kościuszków w Ogrodzie Botanicznym UMCS odbył się wernisaż fotograficzny pt. „Kwiaty Gór”. Warto zobaczyć te zdjęcia i zachwycić się siłą przyrody, która nawet w najbardziej niesprzyjających na pozór warunkach potrafi zachwycić i pokazać swą moc.
Wystawę można oglądać do końca czerwca 2019 roku.

Opowieść o czynieniu dobra

Odbita dłoń z odciśniętymi inicjałami N.R. to symbol niesamowitej akcji, która rozpoczęła się w Polsce w latach pięćdziesiątych. To wtedy ruszyła fala zagadkowych dobrych uczynków, a tysiące dzieciaków ścigało się w czynieniu dobra.
Samonaprawiające się płoty? Cudownie odśnieżone schody? Magicznie skoszone pola? To tylko niektóre spośród milionów przysług zrobionych w trakcie trwania akcji Niewidzialnej Ręki. Inicjatywa, która w powojennych latach zyskała taką popularność, została wymyślona przez Macieja Zimińskiego – w latach pięćdziesiątych redaktora „Świata Młodych”, potem naczelnego redakcji oświatowych w TVP (z kultowym programem „Ekran z bratkiem”). To Zimiński rozpoczął zabawę w bezinteresowne pomaganie i wciągnął do akcji dzieciaki z całej Polski. Niewidzialni działali w ukryciu i nie przyjmowali zapłaty. Pozostawiali jedynie ślad, bilet albo kartkę z odciśniętą w atramencie dłonią.
A teraz jego historia została spisana przez Macieja Wasilewskiego w książce pod tytułem „Niewidzialna Ręka”. Nie jest to tylko opowieść o niesamowitej akcji i jej twórcy, ale też historia przyjaźni między Zimińskim a Wasilewskim. O relacji mentora i ucznia. O świecie: tym minionym i tym obecnym. Zmieniającym się społeczeństwie i relacjach międzyludzkich. To ostatecznie gorzka konkluzja, że taka akcja nie wydarzyłaby się w teraźniejszej Polsce.
Czterdzieści lat temu w Zagórzanach niedaleko Gorlic 12-letni chłopiec metodą Niewidzialnych przekonał ponad 40 osób do przygarnięcia na czas ferii dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Namówił dyrektora placówki, kupił za ciężko odłożone pieniądze koperty, napisał listy i zostawił na wycieraczkach mieszkańcom wsi. Nie było nikogo, kto odmówił pomocy. Solidarnie i licznie zagórzanie przybyli do Domu Dziecka w umówionym terminie i przyjęli poszczególne dzieci do siebie. Bez dyskusji i bez lęku. Akcją żyła cała Polska. Niektóre dzieciaki po tej akcji znalazły dom. Wasilewski po odkryciu tej historii odnalazł Antoniego Koszyka czyli Niewidzialnego numer 13 128 i próbował razem z nim powtórzyć akcję. Niestety, tym razem się nie udało. Najgłośniejsza i najbardziej efektowna akcja Niewidzialnych poniosłaby fiasko, gdyby miała wydarzyć się teraz. Bo dziś nikt nie pomaga incognito, nikogo nie interesuje bycie niewidzialnym. Trzeba się pokazać na Facebooku, „wrzucać” foty i generalnie „się pokazywać”. Co najgorsze, brakuje nam poczucia społecznej solidarności i odpowiedzialności za swoje czyny i innych ludzi.
Akcja „Niewidzialna Ręka” żyje do dzisiaj w pamięci tysięcy osób. Ludzie z sentymentem wspominają program w telewizji, Centralną Bazę Niewidzialnych i słowa „Ruszamy do akcji”. Wasilewski próbuje przede wszystkim przywrócić pamięć o Zimińskim, który odszedł w zapomnienie (zmarł w 2013 roku), a przecież stoi za 10 milionami tych wszystkich dobrych uczynków. O nim samym jednak mało kto pamięta. Twórca Niewidzialnych sam stał się niewidzialny…
Anna Augustowska
Maciej Wasilewski, „Niewidzialna Ręka”, Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2019