Makaron na zielono (dla leniwych), czyli tagliatelle con spinaci

 

Dariusz Hankiewicz

Dariusz Hankiewicz

Jak przeczekać przednówek, kiedy prawdziwych nowalijek jeszcze nie ma a te, które oferują sklepy na kilometr pachną „sztucznością”. Proponuję sięgnąć po letnie zamrożone przetwory z warzyw. Ten nielubiany za swoją konsystencję szpinak (ale nie ten pędzony w szklarni sztucznie, a ten z grządki, który został zamrożony jeszcze w lecie), może stanowić świetną propozycję na wiosenny obiad.

Szpinak, jak wiecie, ma właściwości „antynowotworowe” i chroni przed miażdżycą. To źródło beta-karotenu, witaminy C oraz luteiny – znanych przeciwutleniaczy. Poza tym szpinak jest bogaty w potas, żelazo i kwas foliowy. Zawarty w nim kwas foliowy zapobiega np. wadom układu nerwowego płodu. Szpinak jest także bogaty w witaminę K, witaminy z grupy B, które obniżają cholesterol oraz istotną dla opóźnienia procesów starzenia witaminę E. Zawiera dużo obniżającego ciśnienie potasu. I choć faktycznie nie zawiera tyle żelaza, co przez pomyłkę naukowców mu przypisywano (przez źle postawiony przecinek) – i to do tego stopnia, że bohater kreskówek Popeye miał siłę co się zowie, to i tak 2,8 mg w 100 g (przy dziennym zapotrzebowaniu ok. 18 mg dla kobiet i 15 mg dla mężczyzn) to na pewno duża pomoc dla naszego układu krwiotwórczego Ale do rzeczy. Przepis jest banalnie prosty.

Składniki:

  • 150 g makaronu tagliatelle
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 2 „trójkątne” serki topione (śmietankowe)
  • 100 g sera pleśniowego np. gorgonzola
  • 2–3 łyżki śmietany 18%
  • 1 torebka mrożonego szpinaku
  • 1 udko wędzonego kurczaka (rozdrobnione na małe kawałeczki).

Wykonanie:

Zmiażdżone w prasce ząbki czosnku podsmażyć przez chwilę na roztopionym masełku, na głębokiej patelni, dodać serki topione i pokruszoną gorgonzolę. Po 2–3 minutach dodać śmietanę do jej zagotowania, a następnie torebkę lekko odciśniętego rozmrożonego szpinaku. Wszystko zagotować i dodać rozdrobnionego kurczaka. Dobrze wymieszać i dodać ugotowany makaron (al dente!) i ponownie dokładnie wymieszać. Podawać z kieliszkiem dobrego białego wina.

PS Jak ugotować makaron „al dente”? Al dente znaczy po włosku niedogotowany. Aby go przygotować, po prostu gotuj makaron krócej o dwie minuty niż producent podał na opakowaniu. O tym, że makaron jest ugotowany al dente świadczy np. biała kropka w środku nitki. Powinien być twardawy i sprężysty. Niektórzy twierdzą, że ugotowany „al dente” makaron należy zahartować zimną wodą, dzięki temu zatrzyma się proces gotowania. Moi przyjaciele z Włoch temu absolutnie zaprzeczają i ja też! Ugotować i dodać po odcedzeniu do sosu. Natomiast polecam stosowanie włoskich (prawdziwych) makaronów. Ich tajemnica tkwi w pszenicy, z której są zrobione. Niby ta sama durum a nie ta sama. Przekonajcie się sami.

Dariusz Hankiewicz