Lekarze potrzebni – dawcy są!

z Elżbietą Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, rozmawia Anna Augustowska

• Przybywa dawców krwi i z miesiąca na miesiąc w naszym regionie rosną jej zapasy. Przyznam, że zwykle ta informacja brzmiała odwrotnie i alarmująco: „szukamy dawców”. A jednak i tak jest kłopot?
– Te dobre wyniki to skutek stale prowadzonych akcji promujących krwiodawstwo w samym Lublinie i w oddziałach terenowych. Intensywnie skupiamy się na bezpośrednim dotarciu do mieszkańców naszego województwa i szerzeniu tej idei. I przynosi to znaczące efekty. W porównaniu z rokiem 2017 liczba pobrań krwi od honorowych dawców wzrosła o blisko 5 tysięcy. Z kolei liczba honorowych dawców, którzy z sukcesem oddali krew zwiększyła się aż o 2 tysiące 682 osoby. To bardzo cieszy, bo naszym celem jest osiągnięcie samowystarczalności centrum dla potrzeb szpitali naszego województwa.

• Terenowe akcje poboru krwi to ewidentny sukces – jak się odbywają?
– Zgadza się. O tym sukcesie świadczą twarde dane. W porównaniu z rokiem 2017 liczba pobranych donacji na akcjach terenowych w minionym roku wzrosła aż o 29 proc.
Chcemy być wszędzie tam, gdzie są nasi dawcy. Między innymi właśnie dlatego podjęliśmy działania z galeriami handlowymi, lokalnymi producentami lodów czy drużynami sportowymi. Przy tej okazji warto podać choćby przykład współpracy ze Stowarzyszeniem Kibiców Żużla Speedway Euphoria i akcję poboru krwi „Oddajemy krew bez hamulców”, która odbyła się przy stadionie Arena Lublin. Zarejestrowało się wtedy 200 osób, a 164 osoby oddały krew. Co ciekawe, oddaniem 75 litrów krwi kibice lubelskich żużlowców pobili rekord inicjatorów akcji – fanów Stali Rzeszów. Pracownicy RCKiK byli obecni także podczas wielu wydarzeń kulturalnych i sportowych w regionie, m.in.: Dychy do Maratonu, Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie, Festiwalu Czekolady i Słodyczy w Kazimierzu Dolnym.
Zdajemy sobie jednak sprawę, że na mapie krwiodawstwa naszego województwa nadal są miejsca, w których nigdy nie
organizowano akcji poboru krwi. Chcemy to zmienić, i właśnie to nasz cel na 2019 rok. Na razie dysponujemy jednym krwiobusem, który wyrusza w teren. Jednak już w tym roku chcemy sfinalizować zakup drugiego, żeby jeszcze efektywniej działać.
O aktualnych akcjach informujemy na naszej stronie internetowej oraz na FB, dlatego zachęcam gorąco do śledzenia tych informacji.

• Do obsługi tych akcji potrzebni są lekarze i to ich brak jest teraz głównym problemem. Z jaką specjalnością i do jakich zadań potrzeba lekarzy najpilniej?
– Poszukujemy i lekarzy i ratowników medycznych. Rekrutacja odbywa się zarówno w Lublinie, gdzie dodatkowa pomoc potrzebna jest szczególnie w piątki, kiedy tradycyjnie zgłasza się najwięcej osób oddających krew oraz na sobotnie i niedzielne akcje terenowe, ale także w regionie. I tak np. oddział RCKiK w Białej Podlaskiej poszukuje lekarzy medycyny do kwalifikowania dawców w siedzibie oraz na akcjach terenowych, podobna sytuacja już od wakacji będzie w oddziale terenowym w Zamościu i Lubartowie. Wsparcia ze strony kadry lekarskiej wymagają także oddziały RCKiK w Kraśniku i Włodawie oraz Tomaszowie Lubelskim. W związku ze zwiększoną liczbą terenowych akcji poboru krwi potrzebni są także ratownicy medyczni, którzy będą mogli wesprzeć centrum w tym zakresie. Pracownicy będą zatrudniani na etaty, kontrakty czy umowy zlecenia.
Szczegółowe informacje, na temat miejsc pracy oferowanych przez RCKiK, znajdują się na naszej stronie internetowej. Osoby zainteresowane mogą przesyłać aplikacje na adres mailowy: rekrutacja@rckik.lublin.pl

• Co jest przeszkodą w braku zainteresowania tą pracą?
– Czasami słyszę opinię, że lekarze w krwiodawstwie nie mają kontaktu z pacjentem tylko ze zdrowym człowiekiem, stąd traktują pracę w krwiodawstwie jako „gorszą specjalność” bo nie mogą w pełni realizować swego powołania lekarskiego, czyli leczyć ludzi. Nie zgadzam się z tym, taką samą rolę pełni każdy lekarz bez względu na specjalizację, czy to jest medycyna pracy, czy medycyna ratunkowa czy też mikrobiologia, diagnostyka laboratoryjna, patomorfologia, chirurgia bądź onkologia. Każda dziedzina medycyny jest niezbędna dla prawidłowej opieki nad pacjentem bez względu na to, czy bezpośrednio pracujemy przy pacjencie, czy też poprzez produkty naszej pracy. Może ze względu na tę opinię niewielu lekarzy chce swoją całą karierę zawodową związać ze służbą krwi. Rekrutacja, którą obecnie prowadzimy, jest wynikiem rozwoju naszej działalności i dlatego potrzebujemy wsparcia ze strony wykwalifikowanej kadry medycznej, która pomoże nam usprawnić funkcjonowanie centrum. Część miejsc pracy zwalnia się także, ponieważ pracownicy odchodzą na zasłużone emerytury. Chcemy, aby nasze centrum pracowało sprawnie i bez żadnych opóźnień, aby każdy pacjent i każdy lekarz był spokojny, że nigdy w lubelskich szpitalach dla naszych pacjentów nie zabraknie krwi i produktów krwiopochodnych.