Leczo… inaczej

Dariusz Hankiewicz

Dzisiaj propozycja na powakacyjny obiad. Podróżujemy w trakcie urlopów do różnych krajów, próbujemy różnych dań. Niektóre z nich nam mniej, inne bardziej smakują. Ale nie zapominajmy, że ważne są przecież składniki, z których je robimy. Tak też będzie i tym razem. Chcę Wam zaproponować leczo. Powiecie, phi, cóż to za nowość. Ano właśnie, ważne będą składniki.

Składniki:

  • 250 g węgierskiej kiełbasy z papryką (nieostrej) np. gyulaj kolbas albo csikos kolbas
  • 200 g węgierskiej kiełbasy z papryką (ostrej) np. gyulaj kolbas albo csikos kolbas
  • ⅓ szklanki oleju słonecznikowego
  • 1 średni cały por
  • 2 czerwone papryki
  • 1 żółta papryka
  • ½ dużej cukrowej cebuli
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki czerwonej (najlepiej kaloczajskiej lub segedyńskiej)
  • 10 dag wędzonej słoniny (z Mangalicy)
  • 4 duże malinowe pomidory bez skórki (lub puszka pomidorów pelati)
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 szklanka bulionu
  • pieprz czarny i sól do smaku.

Wykonanie:

Olej (ok. 1 łyżki) delikatnie rozgrzać na patelni dodając mieloną paprykę i posiekany czosnek. Przesmażyć kilkadziesiąt sekund i przełożyć do przygotowanego dużego rondla. Wypłukać patelnię i dodać pozostały olej. Podsmażyć pokrojoną w plasterki kiełbasę. Przełożyć do rondla. Na tym samym tłuszczu podsmażyć na szkliście pokrojony w talarki por. Przełożyć do rondla. Podobnie zrobić z pokrojoną w plasterki pietruszką i marchewką. A następnie zeszklić pokrajaną w piórka cebulę. Następnie pokroić w drobną kosteczkę słoninę i wytopić z niej skwarki, na koniec dodać na patelnię krojoną w dużą kostkę (ok. 2 cm) paprykę. Podsmażyć ok. 2 minut i wszystko przełożyć do rondla. Wymieszać i podlać ok. 1 szklanką bulionu i szklanką wody. Mieszając gotować przez ok. 15 minut a następnie dodać pokrojone pomidory (lub pomidory pelati ) i na małym ogniu gotować kolejnych 15-20 minut. Dodać do smaku sól i pieprz świeżo zmielony. Serwować z ciemnym pieczywem i kieliszkiem wina.

Smacznego!

Dariusz Hankiewicz

 

PS Ci z Was, którzy nie przywieźli sobie kiełbasy z podroży na Węgry mają do dyspozycji duże markety lub sklepy internetowe.