Grzybowa uczta

Dariusz Hankiewicz

Dariusz Hankiewicz

Przyszła, niestety albo stety, jesień. Jedni się cieszą, inni smucą. A w kuchni to prawdziwy czas radości. Bo przecież jesień to… grzyby. Dzisiaj proponuję dobre ciepłe danie nieco inaczej serwowane – grzyby z makaronem. Ale po co jeść grzyby skoro, jak to się mówi, nic w nich nie ma?! Otóż nic bardziej mylnego. Ale od początku.

Grzyby były zbierane i jedzone już w czasach prehistorycznych. W starożytności uważano wręcz, że mają specjalne moce. Egipcjanie wierzyli, iż dają nieśmiertelność więc w Egipcie mogli je jeść tylko faraonowie. A dla Rzymian były jedzeniem bogów. Tyle historia. A współcześnie produkujemy wiele gatunków roślin i zwierząt w warunkach hodowlanych, a co z grzybami? Uprawa grzybów zaczęła się prawdopodobnie w Azji (Chiny, Japonia). W Europie zaczęto uprawiać pieczarki w XVII w. we Francji, w jaskiniach i tunelach pod Paryżem. Jednak najcenniejszych gatunków, takich jak borowiki czy podgrzybki, nie umiemy uprawiać do dziś. I może na szczęście. A co z ich wartościami? Ksiądz Klimuszko bardzo cenił grzyby jako naturalne antybiotyki i wsparcie dla systemu nerwowego. A tak naprawdę są źródłem łatwo przyswajalnych aminokwasów, witamin z grupy B, minerałów, węglowodanów, błonnika i tłuszczów. Ponadto zawierają B-glukany, równoważące aktywność białych ciałek, a zawarte w nich związki blokują produkcję molekuł prozapalnych takich jak IL-10 i IFN-gamma. Grzyby ponadto mają silne działanie przeciwutleniające, bo zawierają ważne antyutleniacze takie jak selen, cynk, mangan, i związki antyoksydacyjne. Więc jedzmy grzyby!

 

 

 

 

Składniki:

  • 10 kapeluszy prawdziwków
  • 6-8 łyżek oleju
  • 2 łyżki oliwy truflowej
  • 2 łyżki parmezanu (tartego)
  • 10 suszonych pomidorów (mogą być takie z oleju)
  • 30-40 dag makaronu papardelle (wstążki)
  • 1-2 łyżki śmietany jogurtowej (10%)
  • Sól i pieprz do smaku oraz posiekana pietruszka i bazylia (kilka listków).

grzybyyy-cmyk

Wykonanie:

Kapelusze kroimy cieniutko na plasterki (ok. 1 mm) i smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor z każdej strony (nie dodajemy do smażenia soli). Wyjmujemy na papier i osączamy z tłuszczu. Makaron gotujemy w osolonej wodzie (al dente). Nie płuczemy. Do odlanego z wody makaronu dodajemy 2 łyżki oliwy truflowej, pokrojone w paski suszone pomidory, śmietanę i parmezan. Mieszamy intensywnie i na koniec dokładamy usmażone grzyby. Teraz delikatnie mieszamy i wykładamy na talerze. Oprószamy posiekaną pietruszką i bazylią. Sól i pieprz podajemy na stół do indywidualnej decyzji.

 

Dariusz Hankiewicz