Endometriozę można skutecznie leczyć

z Rafałem Tarkowskim z I Kliniki Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii SPSK 1 w Lublinie, rozmawia Anna Augustowska

• Chyba nie przesadzę, kiedy powiem: endometrioza to groza?
– Taka diagnoza to rzeczywiście mało optymistyczna wiadomość, szczególnie dla kobiety, która chce zajść w ciążę ale oczywiście dla każdej innej też, bo endometrioza to choroba chroniczna, która istotnie obniża jakość życia. Jej głównym objawem jest ból, który może być tak uporczywy, że uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności. Co gorsza, dolegliwości związane z tą chorobą są często mylone z innymi chorobami i takie pacjentki często latami są leczone z powodu dolegliwości np. jelit czy kręgosłupa. Kobiety skarżące się na ból menstruacyjny często też słyszą, że to normalne i tak musi być… Powodem jest trudność w postawieniu właściwej diagnozy, bo tylko operacja pozwala rozpoznać endometriozę w 100 procentach.
Do objawów endometriozy poza bolesnymi miesiączkami zaliczamy m.in. ból podczas współżycia; bóle w okolicy krzyżowej, bolesne oddawanie stolca, nieprawidłowe plamienia/krwawienia z dróg rodnych; wzdęcia i niespecyficzne bóle brzucha. Istnieje też grupa kobiet, które mają mało dokuczliwe objawy lub nie mają ich wcale, a o swojej chorobie dowiadują się dopiero, kiedy starają się o dziecko i pojawiają się kłopoty z płodnością.

• Jak dużej grupy kobiet dotyczy ten problem?
– Szacuje się, że ok. 15 proc. kobiet w wieku rozrodczym. Zwykle to młode i zdrowo wyglądające osoby w wieku 25-40 lat. Liczba tych pacjentek stale rośnie. Przyczyną – coraz częstszą – jest późne macierzyństwo, a przecież najlepszym lekiem na endometriozę jest ciąża, która ją leczy i w naturalny sposób wycisza. W naszej klinice rozpoznajemy rocznie około 200 nowych przypadków endometriozy.
Nie wiadomo dokładnie, dlaczego u niektórych kobiet rozwija się to schorzenie, a u innych nie. Najpowszechniejsza teoria zakłada, że komórki endometrium z jamy macicy przemieszczają się poza macicę i tworzą implanty w innych miejscach. Tworzenie endometriozy związane jest też prawdopodobnie z nieprawidłowo działającym układem
immunologicznym. Najczęściej wszczepy tworzą się w jamie otrzewnej, ale także w bliznach po cesarskim cięciu, jelitach a nawet też w płucach.
W szukaniu przyczyn endometriozy bierzemy też pod uwagę rolę czynników genetycznych – w niektórych przypadkach ta choroba występuje rodzinnie. Jest też teoria zakładająca, że w rozwoju endometriozy udział ma układ odpornościowy, który działa „wadliwie”. Mówi się też o roli diety i środowiska, w którym żyjemy. Choroba nie ma wspólnego mianownika, każda kobieta przechodzi ją inaczej i do dzisiaj przyczyna choroby nie jest znana.

• Jak leczyć endometriozę?
– W Klinice Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii SPSK1 od 20 lat lekarze stosują nowoczesne i wciąż udoskonalane metody leczenia operacyjnego. Rozwój i wprowadzanie technik endoskopowych w naszej klinice w dużej części zawdzięczamy współpracy z prof. Matthiasem Korell, który uczy nas – od prawie 20 lat – technik małoinwazyjnych w chirurgii ginekologicznej. Prof. Korell jest kierownikiem Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Neuss w Niemczech i jest wysokiej klasy specjalistą w laparoskopii ginekologicznej. Początkowo przyjeżdżał do Lublina, aby pokazać nam, jakie możliwości dają techniki małoinwazyjne, które wtedy były stosowane bardzo rzadko, choćby dlatego, że nasze szpitale nie dysponowały odpowiednim sprzętem. Teraz to się zmieniło – klinika przy ul. Staszica posiada supernowoczesny sprzęt do operacji laparoskopowych i dwie sale operacyjne. Profesor Korell od pięciu lat jest profesorem wizytującym Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który regularnie 3-4 razy w roku przyjeżdża do naszego ośrodka i prowadzi ćwiczenia ze studentami, w czasie których przeprowadza też operacje pokazowe. Nie tylko endometriozy – także innych chorób ginekologicznych. W naszej klinice wykonujemy rocznie ponad 200 operacji pacjentek z endometriozą.

• Czy endometriozę można leczyć też inaczej? Bez konieczności operacji?
– Tak, endometriozę leczymy także farmakologicznie. A właściwie najczęściej leczenie jest skojarzone i zależy od oczekiwań pacjentki. Inne leczenie stosujemy u pacjentek, u których endometrioza powoduje problem z płodnością, inne leczenie stosujemy u pacjentek nieplanujących ciąży a cierpiących na dolegliwości bólowe. Zwykle zaczynamy terapię od leczenia hormonalnego, po którym pacjentki zwykle lepiej się czują, mają mniejsze dolegliwości wywołane endometriozą. Zwłaszcza że można podać taką formę antykoncepcji, by pacjentka jak najrzadziej miesiączkowała. Jeśli nie ma menstruacji, jest szansa, że ogniska tej choroby ulegną stopniowej atrofii. W Lublinie kilka ośrodków prowadzi też badania kliniczne III fazy nowych leków na endometriozę.

• Ponieważ diagnoza endometriozy nie jest łatwa, proszę powiedzieć, jakie objawy powinny skłonić lekarzy do kierowania kobiet na badania i na jakie badania?
– Endometriozę mogą sugerować bóle menstruacyjne, ale także inne niespecyficzne bóle w podbrzuszu i w okolicy krzyżowej. Wiele pacjentek przez kilka lat leczonych jest objawowo z powodu bólów kręgosłupa lub na zespół jelita drażliwego, a ma nierozpoznaną endometriozę. Uwagę powinno zwrócić także bolesne współżycie i dyschezja. W rozpoznaniu bardzo pomocny jest wywiad, czy dolegliwości związane są z fazą cyklu miesiączkowego. W rozpoznaniu, oprócz badania klinicznego, pomocne może być badanie USG i oznaczenie markera Ca125.