Do Czarta idźcie wraz!

Literacko

Tak brzmi ostatnie zdanie hymnu chyba najsłynniejszego lubelskiego kabaretu Czart, który bawił i śmieszył swą publiczność przez dekady! Dokładnie w styczniu br. minęła kolejna rocznica ostatniej premiery, którą zespół czartowskiego kabaretu po raz ostatni przygotował i wystawił w 1998 roku.

A wszystko zaczęło się w roku 1959, kiedy to dwaj dziennikarze „Kuriera Lubelskiego” – Andrzej MalinowskiRyszard Nowicki – postanowili założyć w Lublinie kabaret. Wkrótce przyłączył się do nich muzyk i kompozytor Jacek Abramowicz i tak w kawiarni „Czarcia Łapa” na Starym Mieście narodził się… Czart (trudno było o bardziej trafną nazwę, skoro „Czarcia Łapa”, obok Trybunał, a w tle słynna legenda).

Pierwsze przedstawienie nosiło tytuł „Legendy lubelskie” i kabaret wystawił je już w 1960 roku. „Dostaliśmy owacje na stojąco. Ludzie czekali na kabaret. Pchali się drzwiami i oknami. Na premierze chyba nie sprzedawano biletów (…) oczywiście stał stolik dla cenzury, obowiązkowo” – wspominał Abramowicz. Na kolejnych spektaklach tłok był jeszcze większy.

O tym, jak wyglądały spektakle, kto je przygotowywał, kto pisał teksty i muzykę, jacy aktorzy, a właściwie, jakie osoby grały w Czarcie – bo nie wszyscy byli profesjonalnymi aktorami – można przeczytać w książce Stanisława Jana Dąbrowskiego pt. „Gwiazdy i gwiazdeczki kabaretu Czart”. Książka jest, jak sam autor zaznaczył w podtytule, małym leksykonem biograficznym i rzeczywiście nazwisko po nazwisku prowadzi nas przez życiorysy kabaretowiczów – co ważne! – nie tylko kabaretu Czart. Bo Lublin, jak się okazuje z dokładnej lektury książki Dąbrowskiego, to było całe zagłębie kabaretowe. Chyba nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, ile w mieszkańcach naszego miasta było wtedy inwencji i talentu do satyrycznego patrzenia na świat – dodajmy świat z minionej, mało radosnej epoki. Wystarczy wymienić tylko kilka nazw ówczesnych kabaretów: Dren, Mixtura, Remedium czy kabaret Sex.

W Czarcie przez lata jego działalności przewinęło się ponad 100 osób! Trudno wszystkich wymienić w „tej nader skromnej publikacji”, jak pisze autor leksykonu. Ja jednak zachęcam do zapoznania się – albo, jak w przypadku innych czytelników, przypomnienia sobie tych, o których na kartach książki tak pięknie pisze Stanisław Jan Dąbrowski, osoba która także zasługuje na wyjątkową uwagę. Dlatego proszę koniecznie zerknąć także do jego biogramu. Zdradzę tylko, że był konferansjerem zespołu Tadusza Nalepy Brecout! Śpiewał z Urszulą, a także z Beatą Artemską: „wprawdzie tylko raz i to w nagłym zastępstwie innego solisty, ale fakt faktem!”.

Natomiast lekarzom pragnę zwrócić uwagę na dwa nazwiska wybitnych kabareciarzy z Lublina: to Jerzy Beer, psychiatra i twórca kabaretu Psychodraka, później Mixtura, który był czołowym aktorem Czarta a także Danuta Wójtowicz‑Tarczydło, psychiatra i pediatra, która założyła i prowadziła kabaret Remedium i przez lata była filarem kabaretu Czart i Mixtura.

Anna Augustowska

Stanisław Jan Dąbrowski, „Gwiazdy i gwiazdeczki kabaretu Czart”, Lublin 2019