Diagnoza wstępna

Janusz SpustekPrawo wykonywania zawodu lekarza i Prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty to na razie dokument w formie granatowej książeczki, której w zasadzie nie nosimy przy sobie i rzadko używamy. Zwykle raz na kilka lat, aby dokonać określonych wpisów, czy pokazać np. przy zatrudnieniu.

Jednak już wkrótce to się zmieni.

I to niezależnie od indywidualnych zapatrywań naszych członków lekarzy i lekarzy dentystów czy nawet protestów. Wchodzenie cyfryzacji do medycyny dotyczy w większym lub mniejszym stopniu każdego lekarza i część z nas, pomimo wielu jej wad, jest ostatecznie z niej zadowolona. Inni chyba przyjęli pogląd, że tak być musi i chyba rzeczywiście – tak być musi. Czeka nas niebawem następny krok związany z cyfryzacją, mianowicie prowadzenie zasadniczej części dokumentacji wyłącznie w postaci elektronicznej. Podkreślam słowo „wyłącznie”, bo jest z nim związane nasze prawo wykonywania zawodu. Co prawda termin obowiązku prowadzenia dokumentacji w postaci elektronicznej zostanie prawdopodobnie przesunięty z 1 stycznia 2018 na 1 stycznia 2019 i rok później termin elektronicznego wystawiania recept, czy jeszcze następny rok dla elektronicznego wystawiania skierowań ale dla wszystkich tych czynności potrzebny będzie podpis elektroniczny lekarza lub lekarza dentysty. Funkcjonalność podpisu elektronicznego posiadać będzie nowe Prawo wykonywania zawodu. Dodatkowo Prawo wykonywania zawodu lekarza lub lekarza dentysty stanowić będzie w przyszłości Kartę Specjalisty Medycznego (KSM), „a zatem powinno umożliwiać identyfikację i uwierzytelnienie pracownika medycznego, na potrzeby udzielania świadczeń opieki zdrowotnej”. Prawo, o którym mowa, będzie nowym dokumentem w formie karty poliwęglanowej o wymiarach i zabezpieczeniach podobnych do dowodu osobistego, będzie zawierało mikroprocesor, w którym m.in. zostaną umieszczone dane do składania kwalifikowanego podpisu elektronicznego. W projekcie o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty… przewiduje się dwa warianty dokumentu. Pierwszy wariant oznacza prawo wydawane na czas nieoznaczony, nieobarczone jednocześnie żadnymi ograniczeniami dla obywateli polskich, obywateli Unii Europejskiej oraz dla cudzoziemców niebędących obywatelami Unii. Ponieważ ten nowy dokument elektroniczny wydawany będzie na cały okres kariery zawodowej, nie będzie możliwości umieszczania na nim jakichkolwiek dodatkowych adnotacji. Wszelkie zmiany, jak np. zawieszenie prawa wykonywania zawodu, umieszczane będą w zapisie elektronicznym. W drugim wariancie przyznaje się prawo na czas określony w związku z celem, na jaki zostało przyznane (np. staż podyplomowy, staż adaptacyjny). Dane te zostaną zapisane w postaci elektronicznej. Przewiduje się, że nowe prawa wykonywania zawodu wydawane będą nie później niż od 1 stycznia 2019 r., a wymiana starych praw na nowe zakończy się 30 czerwca 2023 r. Również z datą 30 czerwca 2023 r. ma zakończyć się ważność dotychczas wydanych praw wykonywania zawodu. Operacja wymiany i wydawania naszego najważniejszego dokumentu zawodowego będzie nie lada przedsięwzięciem zarówno pod względem finansowym, jak i ogromnego wysiłku osób działających w Izbie, które będą ustawowo zobowiązane do jego realizacji. Natomiast Naczelna Izba Lekarska odpowiedzialna będzie za stworzenie systemu i utrzymanie jego funkcjonalności. Koszt całej operacji został oszacowany do kwoty nie wyższej niż 44 542 tys. zł w limitach w poszczególnych latach do 2026 roku. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych ma być, wg projektu, twórcą oprogramowania elektronicznego, producentem elektronicznych praw wykonywania zawodu łącznie z wydawaniem certyfikowanego podpisu elektronicznego. Całkowite wykonanie tak dużego przedsięwzięcia pociąga za sobą duże koszty spowodowane m.in. koniecznością zwiększenia zatrudnienia w izbach. Czy lekarzowi Kowalskiemu będzie lepiej z nową kartą zamiast dotychczasowej… trudno powiedzieć. Będzie to kolejna plastikowa karta, kształtem podobna do wielu innych, mieszczących się w naszych portfelach.

Janusz Spustek