Bo wszyscy lekarze to jedna rodzina

Trzeci już piknik rodzinny przyciągnął do Jabłonny k. Lublina w pierwszą niedzielę października ponad pół tysiąca lekarzy i ich przyjaciół. Tym razem w rolach głównych wystąpiły lekarskie pociechy. Wiele atrakcji dla dzieci pozwoliło zaszaleć również ich rodzicom. Kuchnia zaserwowała smaczne przekąski w rytm lekarskiej kapeli rockowej. Była siatkówka, ping-pong, strzelanie kulkami paintballa do celu i… cuda niewidy na kiju. Można było poczuć się jak na rodeo w dalekiej Montanie i spaść z byka, wydoić krasulę, by zaraz potem pojeździć nowoczesną toyotą z napędem hybrydowym. Ale najważniejsza była ta odrobina luzu, spotkanie z przyjaciółmi i pochwalenie się swoimi dziećmi i wnukami. Grzegorz Pietras wraz z izbową Komisją Sportu i Rekreacji już szykuje kolejną integracyjną niespodziankę na wiosnę. Warto wyrobić w sobie trochę choćby poczucia humoru. Śmiech ułatwia życie, pomaga opanować stres, zjednuje ludzi.

Fotoreportaż Marka Stankiewicza

Więcej zdjęć -> sport.oil.lublin.pl

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Napisz komentarz