Bałagan w tej naszej służbie zdrowia…

1 lipca

Bałagan w tej naszej służbie zdrowia chyba już osiąga szczyty. Sąsiad, który miał być pojutrze operowany, dzisiaj dostał niespodziewanie wypis za szpitala z rozpoznaniem – „II-ga ciąża 28 tygodni”! Po godzinie okazało się, że to pomyłka, bo szpitalny system komputerowy nawalił. Oczywiście wypis anulowano. Poradziłem sąsiadowi, żeby informacyjną kartę wypisową zachował, bo za dwanaście tygodni przy tym totalnym bałaganie może będzie mógł ubiegać się o 500 +! I nie jest wykluczone, że to mu się uda. Sąsiad z boku z przekąsem dodał – „Tak! Albo oskarżą go o aborcję! ”. No, to też nie jest wykluczone! Przyznaję, nie pomyślałem.

 

2 lipca

Będzie zapowiedziana wizyta PREZYDENTA USA w Polsce. Podobno w związku z tym TVP ma wyemitować okazjonalnie zmodyfikowany na tę okazję program „JAKA TO MELODIA?” pod eleganckim tytułem – „JAKA TO MELANIA?”.

 

7 lipca

Była wizyta!!!… Był entuzjazm, były dowożące autobusy wszystkich, nie tylko chętnych, były tłumy wielbicieli, była euforia po przemówieniu dosładzającym naszą narodową megalomanię, wieczną przyjaźń polsko-amerykańską, naszą historię i martyrologię. I obietnice dostaw gazu i patriotycznych pocisków. Ciekawe, czy to dla nas będzie TRAMPolina, z której się odbijemy, czy lina, którą znowu parę lat dla sportu i kondycji będziemy sobie przeciągali, czy tylko sznurek, który nam pozostanie. Ważne, że wizyta była, wizytacja jakby też, było o wizjach, ale o wizach znowu ani słowa. Może przy następnej o tym będzie, o ile następna jeszcze kiedyś będzie.

 

10 lipca

Kiedyś już w swoich zapiskach o tym wspominałem, a tu znowu powtórna, pompatyczna, odgórna decyzja dekomunizacji nazw polskich ulic. Żeby już nigdy dzięki temu nie kłuła nas w oczy nazwa „22 LIPCA”, „ARMII CZERWONEJ”, „1 MAJA”, „WYZWOLENIA”, „BOHATERÓW ORMO” o innych nie wspomnę. I dobrze. Tylko zastanawiam się, czym zasłużyli się dla Polski ci, których nazwiskami nazwano tyle innych naszych ulic, a których się nie przewiduje zmieniać?! W końcu kto to był Sasankow, Czeremchow, Lipow, Betonow, Okopow i inni?! Jeżeli już zmieniać, i ma być to dobra zmiana, to bądźcie konsekwentni szanowni zmiennicy!

 

11 lipca

Sąsiad się przyznał, że żona jego szwagra miała jakąś rekonstrukcyjną operację plastyczną. Zapytaliśmy, czy się udała. Powiedział, że według szwagra, jeśli chodzi o ścisłość – to bardzo. Dalej tematu nie drążyliśmy. Grunt, to dyskrecja i elegancja.

 

13 lipca

Wieczorami na ulicach polskich miast coraz więcej płonących świec. Ten fakt cieszy, bo to nie tylko światełka w tunelu, ale i znak, że w coraz większej liczbie głów też już się coś zapala. Biorąc pod uwagę tę ilość świec możemy śmiało powiedzieć, że nastaje nam nowa era OŚWIECENIA!

 

15 lipca

Telewizja zapodała, iż na polecenie MON wybito pamiątkową monetę ku czci pana Misiewicza za jego wkład w obronność kraju. Podobno kilku innym wcześniej też już takie wybito. A niech sobie wybijają. A najlepiej sobie z głowy. Bo jest co!…

 

17 lipca

Usprawiedliwiając wzrost spożycia alkoholu w Polsce, można przyjąć proste i logiczne wytłumaczenie – rzeczywistość należy oceniać trzeźwo, ale jak na trzeźwo oceniać to, co się rzeczywiście dzieje? To czasami szok, który po spożyciu wyraźnie maleje i ocena rzeczywistości pozytywnie wzrasta. Po prostu takie płynne przejście do dobrej zmiany, której jak widać, wielu oczekuje, pomagając sobie w tym jak tylko może. Niektórzy co prawda mówią nawet o konieczności wprowadzenia prohibicji, ale nie byłby to chyba humanitarny pomysł, bo już starzy Rosjanie w starym dowcipie na ten temat stwierdzili – „Trudno, niech wprowadzają, myśmy już swoje wypili, ale dzieci szkoda! ”.

 

25 lipca

Oglądałem jakieś obrady. Okazało się, że to obrady Sejmu. No, muszę przyznać, że język niektórych naszych parlamentarzystów (sąsiad mówi – parlamendarzystów) staje się coraz bardziej nieparlamentarny, ale bardzo wyrazisty, jeśli chodzi o używane wyrazy. I dobrze, bo „ciemny lud” to łatwiej kupi i zrozumi i może da jakiś konkretny wyraz w kolejnych głosowaniach wyborczych.

 

1 sierpnia

Całą salą z podziwem patrzymy, jak rozrasta się imperium OJCA TADEUSZA. Telewizja, radio, uczelnia, początki gastronomii, ośrodek profilaktyki nowotworowej itd. Dotacje też się rozrastają – i te rządowe, te społeczne, prywatne też. No, ale OJCIEC TADEUSZ to wybitny redempturysta, który do każdego konta… kąta by zajrzał
szukając funduszy na następne, tak potrzebne i ubogacające społeczeństwo przedsięwzięcia, z przekonaniem licząc na polską, rodzinną tradycję, że „OJCU SIĘ NIE ODMAWIA”! Jeśli tak dalej pójdzie, to tylko patrzeć, jak obok KUJAWIAKA, KRAKOWIAKA, MAZURA i POLONEZA, czyli CHODZONEGO, będzie się tańczyło PŁACONEGO – nowy, narodowy taniec w rytmie „OJDYR-dyr”, „OJDYR-dyr”. O tantiemach nie wspomnę. Myślę, że tylko jedna z wielu inicjatyw, które nas jeszcze czekają nie będzie realizowana a mianowicie – Ośrodek Leczenia Grzybic i Produkcji Środków Przeciwgrzybiczych.

 

3 sierpnia

W kraju upały. Czyli zgodnie z prognozami, że prędzej czy później zrobi się gorąco. Ale jak przewidują nie tylko meteorolodzy podobno niedługo może się dodatkowo zrobić burzliwie i ma wiać! No, jak się zrobi burzliwie to na pewno wiać będzie. I to wielu. I nie podobno, tylko na pewno.

 

5 sierpnia

Jutro mam kolejne USG prostaty. Jeżeli się znowu okaże, że dalej przerasta, to będzie znaczyło, że powoli przerasta mnie wszystko. Tylko co dalej?…

Irosław Szymański