Badania kliniczne w szpitalach publicznych

TEKST SPONSOROWANY

z dr. n. med. Markiem Koniecznym, kardiologiem, Prezesem Zarządu KO-MED Centra Kliniczne, rozmawia dr Przemysław Stach

  • Spotykamy się ponownie po pół roku. Czy w KO-MED w tym czasie wydarzyło się coś ciekawego?

– Choć wydawałoby się, że pół roku to niedługi czas, to jednak KO-MED wykorzystał go doskonale.

  • Jak?

– Podpisaliśmy dwa bardzo ważne kontrakty na współpracę w zakresie badań klinicznych z dużymi i prestiżowi lubelskimi szpitalami, takimi jak Wojskowy Szpital Kliniczny nr 1 oraz Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4.

  • To placówki z bogatym doświadczeniem w badaniach klinicznych i naukowych.

– Rzeczywiście. Szpitalom zależało na znalezieniu partnera, który usprawni proces administrowania i zarządzania badaniem, zdejmując z lekarzy skomplikowaną biurokrację. Dla dyrektorów ważne było, aby poszukiwany partner miał wieloletnie doświadczenie we współpracy ze szpitalem publicznym. Specyfika tej współpracy wymaga dobrego podziału zadań i uwzględnienia uwarunkowań organizacyjno-prawnych, w których działają partnerzy. KO-MED zainwestował w wypracowanie takiego modelu współpracy i jako jedyny podmiot na rynku posiada wieloletnie, zweryfikowane pozytywnie doświadczenie. Dyrektorzy szpitali, dbając o rozwój swoich jednostek, dobrze odczytują sygnały rynkowe.

  • O jakich sygnałach mówimy?

– Podstawowym kierunkiem rozwoju sektora ochrony zdrowia jest wzrost roli szpitali w zapewnianiu dostępu do leczenia podstawowego i specjalistycznego pacjentom, w tym dostęp do najnowocześniejszych terapii. Dużą rolę odgrywają terapie prowadzone w ramach badań klinicznych. Z jednej strony postępuje dynamiczna konsolidacja sektora badań klinicznych w szpitalach, z presją na profesjonalizację części zarządczej. Z drugiej strony sygnały płynące z Ministerstwa Zdrowia czy Ministerstwa Rozwoju przychylne współpracy szpitali z zewnętrznymi ekspertami w zakresie kompetencji uzupełniających potrzeby szpitali. Nikogo już dziś nie dziwi, że badania CT czy MR wykonuje się korzystając ze sprawdzonych dostawców, np. GE, Siemens czy Philips. Podobnie jest w dziedzinie zarządzania badaniami klinicznymi. Tutaj to KO-MED jest postrzegany jako ekspert i lider tego typu przemian i dlatego jako jedyni rozwijamy na taką skalę współpracę ze szpitalami publicznymi.

  • Co zdecydowało, że przyjęliście zaproszenie do współpracy od tak dużych szpitali publicznych?

– Przede wszystkim otwartość i profesjonalizm dyrektorów naczelnych tych szpitali i organów założycielskich oraz determinacja we wdrażaniu zmian. Bardzo duże znaczenie miała nasza wieloletnia współpraca ze szpitalem w Staszowie, gdzie od kilku lat z powodzeniem funkcjonuje ośrodek badań klinicznych, prowadzony zgodnie ze standardem KO-MED. Przykład ten pokazuje, że partnerstwo publiczno-prywatne w segmencie badań klinicznych i nowoczesnych terapii nie tylko jest możliwe, ale pozwala osiągać jeszcze lepiej statutowe cele szpitala.

  • Jakich konkretnie korzyści ze współpracy z KO-MED poszukiwały szpitale?

– Podstawowe oczekiwania szpitali zmierzały do usprawnienia procesu tzw. biurokratycznej obsługi badania klinicznego w celu zwiększenia ilości nowoczesnych terapii dostępnych dla pacjentów. Jest to uzupełnienie oferty leczenia i zarazem możliwość poszerzenia wiedzy i kompetencji personelu medycznego, w tym przede wszystkim lekarzy. Bardzo istotnym powodem jest finansowanie tych terapii ze źródeł pozabudżetowych. Koszty ochrony rosną z roku na rok, a finanse żadnego państwa na świecie nie są w stanie za tymi kosztami nadążyć. KO-MED opiniuje blisko ¼ wszystkich nowo zarejestrowanych w kraju projektów badawczych, jako jedna z największych sieci SMO w Polsce.

  • Na co jeszcze w ramach współpracy mogą liczyć szpitale?

– Przewagą naszego modelu organizacji badań klinicznych jest kontrola nad procesem badawczym oraz przepływem informacji w ramach projektu, zgodnie z wymaganiami protokołu badawczego. Nasze doświadczenia wskazują, że piętą achillesową realizatorów badań w Polsce są prawidłowo prowadzone rozliczenia projektów badawczych, z uwzględnieniem wszystkich zaangażowanych podmiotów. Dzięki naszemu modelowi pracy, wspieranemu przez zaawansowane rozwiązania informatyczne, placówka realizująca badania może zwiększać przychody i prewencyjnie zarządzać ryzykiem pojawienia się błędów ludzkich mogących mieć niekorzystny wpływ na proces leczenia pacjenta. KO-MED wspierając bezpieczeństwo prowadzonych badań, pozwala uniknąć wielomilionowych roszczeń pacjentów, które powoli zaczynają być standardem.

  • Jakich korzyści oczekują lekarze?

– Najważniejszym podmiotem w procesie leczenia jest pacjent. Bez lekarzy nie ma jednak procesu leczenia. Badacz jest najważniejszym ogniwem zespołu. Efektywna koncentracja badacza na zadaniach związanych z procesem terapeutycznym wymaga odciążenia go od części organizacyjno-administracyjnej. KO-MED bierze na siebie prowadzenie obowiązkowej elektronicznej dokumentacji badawczej i całą biurokrację związaną z wypełnianiem formularzy, prowadzeniem komunikacji, przesyłaniem odpowiedzi i materiałów, ustawianiem harmonogramów, rozliczaniem zrealizowanych zadań i czynności. Takie wsparcie administracyjne daje badaczom i dyrektorom placówek ogromny komfort pracy i spokojną głowę.

  • Czy są już jakieś pierwsze efekty nowo podpisanych umów ze szpitalami?

– Już po tygodniu od podpisania ostatniej umowy z SPSK 4, szpital otrzymał osiem nowych ofert na realizację badań klinicznych. Wdrożono pierwsze szkolenia i wspólny zespół implementuje procedury administracyjno-zarządcze do codziennej pracy badawczej.

  • Dziękuję za rozmowę.