Zdrowie wasze w kieszenie nasze

MEDICUS 8-9/2014

Szkoda gadać

Zdrowie wasze w kieszenie nasze

Ministrowie zdrowia – Bartosz Arłukowicz i gospodarki – Janusz Piechociński co rusz mają ze sobą na pieńku. Tym razem poszło o poluzowanie zakazu reklamy cydru, niskoprocentowego napoju alkoholowego produkowanego z jabłek. Sama produkcja cydru nie jest problematyczna. Można go zrobić samemu. Przepis znajdziecie po paru kliknięciach w Google’u.

Minister gospodarki w obliczu zakazu importu polskich jabłek do Rosji chce pobudzić polski apetyt na jabłka. Polska jest światową potęgą, jeśli chodzi o eksport jabłek. Ponad połowę sprzedaży kierowaliśmy dotychczas
do Rosji. Gdybyśmy kupowali ich więcej – straty polskich producentów jabłek byłyby mniejsze. Cydr ma zresztą silne działanie antyoksydacyjne. Jest również dobrym źródłem potasu.

Ta z pozoru spokojna argumentacja włodarzy polskiej gospodarki wskrzesiła duszę Rejtana w urzędnikach z Miodowej, zatroskanych o zdrowie kolejnych pokoleń. „Jakiekolwiek postulaty zmierzające do liberalizacji przepisów dotyczących reklamy napojów alkoholowych należy uznać za niezgodne z polityką prozdrowotną” – pompatycznie oświadczył Krzysztof Bąk, rzecznik ministerstwa zdrowia. „Podejmowanie działań zmierzających do zwiększenia ekspozycji polskiego społeczeństwa na reklamę alkoholu jest wyjątkowo szkodliwe z punktu widzenia interesu zdrowia publicznego” – argumentował twardy sprzeciw Bartosza Arłukowicza. Na wszelki przypadek przypomniał, że uzależnionych od alkoholu jest 600-700 tys. osób, a nadużywa go aż trzy miliony naszych rodaków.

O co więc toczy się batalia? Ministerstwo zdrowia wspiera politykę antytytoniową forsowaną przez Unię Europejską. Tymczasem ta polityka sprawia, że Polacy wcale nie palą mniej. Traci natomiast legalny biznes, zyskuje szara strefa. Na bazarach, parkingach aż roi się od bezakcyzowych papierosów, a tiry ze Wschodu wprost nie nadążają z ich dostawą.

Cicha wojenka między panami ministrami nabiera rumieńców, a tymczasem tylko patrzeć, jak poczciwy podpiwek, napój o ciemnej barwie i słodkawym smaku, prawdziwy kiler pragnienia w upalne dni, dziś zaliczany do napojów bezalkoholowych, mimo że zawiera troszkę mniej niż cydr alkoholu, stanie pokornie w kolejce do kategorycznego zakazu wstępu na przydrożne bilboardy.

Marek Stankiewicz
stankiewicz@hipokrtaes.org