Polska kardiologia w czołówce światowej

MEDICUS 6-7/2014

III Wiosenna Akademia Kardiologiczna

Polska kardiologia w czołówce światowej

17 kwietnia 2014 r. odbyła się w Warszawie III Wiosenna Akademia Kardiologiczna „Zawał serca i co dalej”. Przekazane na niej informacje są bardzo pochlebne dla polskiej kardiologii i polskich kardiologów.

W Polsce chorych z ostrym zawałem serca ratuje się równie skutecznie, jak w najlepszych pod tym względem krajach na świecie, takich jak Niemcy czy USA. Potwierdzają to najnowsze dane, które zaprezentowali dziennikarzom kardiolodzy. Dane te najlepiej pokazują, jak słuszną przed laty decyzją było większe dofinansowanie polskiej kardiologii i utworzenie w całym kraju sieci ośrodków kardiologii interwencyjnej, do których przywożeni są chorzy w ostrym zawale serca.

Prof. Tomasz Zdrojewski z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku przedstawił dane dotyczące zawałów serca, udostępnione przez NFZ. Wynika z nich, że na skutek ostrego zawału serca umiera w Polsce jedynie 8-9% chorych. To jeden z najlepszych wyników na świecie. Śmiertelność z tego powodu w Niemczech przekracza 10%, a mniejsza jest jedynie w stanie New Jersey w USA, gdzie wynosi 7,5%. Największą szansę na uratowanie życia mają chorzy, u których możliwie najszybciej przeprowadza się zabieg udrożnienia tętnicy wieńcowej. W kraju ta metoda wykorzystywana jest u ponad 80% osób w ostrym zawale serca. Śmiertelność w tej grupie nie przekracza 6%. Jest ona dwukrotnie mniejsza niż u chorych, u których nie wykonano takiego zabiegu, bo wówczas śmiertelność przekracza 12%.

Polacy nadal zbyt często jednak chorują na chorobę wieńcową, doprowadzającą do zawału serca. Z narodowej bazy danych wynika, że zawał serca zdarza się w Polsce u 288 mężczyzn i 113 kobiet na 100 tys. mieszkańców. Jest to dwukrotnie więcej niż np. w Anglii, gdzie co roku zawał serca występuje u 174 mężczyzn i 74 kobiet na 100 tys. mieszkańców.

Prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii, powiedział, że trzeba to koniecznie zmienić, ale do tego potrzebna jest lepsza profilaktyka choroby wieńcowej i zawału serca. W przeciwnym przypadku koszty ratowania i leczenia zawałowców będą ogromne. U wielu chorych po przebytym zawale pojawia się niewydolne serce. Ocenia się, że w Polsce na to schorzenie choruje już około miliona obywateli. Takie działania, jak zerwanie z nałogiem palenia papierosów, dieta obniżająca podwyższony poziom cholesterolu, leczenie nadciśnienia tętniczego, w sposób istotny zmniejszają ryzyko zawału serca nawet o połowę.

Jerzy Jakubowicz