Kto się boi lekcji anatomii?

MEDICUS 5-6/2013

Kto się boi lekcji anatomii…

…albo źle je wspomina, niech obejrzy spektakl, który przygotowali studenci lubelskiego Uniwersytetu Medycznego pt. „Anatomia może być przyjemna”. W ten niecodzienny sposób – w przedstawieniu grają obok studentów ich wykładowcy i pracownicy naukowi UM – można nie tylko wyzbyć się lęku przed egzaminem, ale także wspomóc pacjentów Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Taka okazja nadarzyła się 13 kwietnia, kiedy to licznie zebrana publiczność w sali Collegium Maius, zaśmiewając się do łez, mogła przekonać się na własnej skórze, że „nie taki diabeł straszny”.

– Nasza sztuka jest niezwykłym wydarzeniem, unikalnym w skali kraju, podczas którego studenci kierunków medycznych wraz z profesorami, adiunktami i pracownikami uniwersytetu, pokazują z ogromną dozą humoru, jak wyglądają studia medyczne oglądane w krzywym zwierciadle – mówi autor scenariusza do przedstawienia, student V roku II Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Anglojęzycznym Karol Rawicz-Pruszyński. – Natomiast pomysłodawcą pokazania zajęć z anatomii w formie humorystycznej jest prof. Ryszard Maciejewski, kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej Człowieka Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, dziekan I Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Stomatologicznym. Pomysł zrobienia „czegoś na wesoło” zrodził się w głowie pana profesora pod koniec 2011 r. Pierwszą wersję spektaklu pokazaliśmy 10 marca 2012 r.

Ubiegłoroczne przedstawienie okazało się wielkim hitem. Aula uniwersytetu pękała w szwach (przyszło ponad 700 osób, a aula ma ok. 550 miejsc), a ci, którym udało się wejść, okrzyknęli jednogłośnie, że było to wydarzenie roku.

W tym roku było podobnie. Historia Zbyszka Dyrdymały, świeżo upieczonego absolwenta I LO im. Baltazara Gąbki we wsi Bździszewo Kolonia, bawiła nie tylko medyków. – Opowieść zaczyna się, kiedy nasz główny bohater, nudząc się na wakacjach w domu, dostaje list od niejakiego profesora D.R. i dowiaduje się, że został przyjęty na Uniwersytet Magiczny w Lublinie.
Po dotarciu na miejsce spotyka na swojej drodze niesamowitych ludzi, m.in. Kubę Błaszczykowskiego, prowadzącego kurs tańca dla studentów czy też Jamesa Bonda, który w naszym przedstawieniu pełni rolę Strażnika Chodakowa – opowiada autor scenariusza, dodając, że według niego najtrudniejszą rolę gra dr n. med. Beata Walczyna jako Mama Zbyszka oraz prof. Maciejewski jako Don Ricardo – Wieczny Student, Legenda Uczelni, spełniający życzenia wszystkich studentów w noc przed pierwszymi zajęciami.

Dochód z wejściówek-cegiełek (rozeszły się w ciągu paru godzin) został przekazany na zakup zabawek dla pacjentów DSK (uzyskano kwotę 4 tys. złotych). Warto dodać, że partnerami przedsięwzięcia byli: Wydawnictwo Medyczne Elsevier Urban & Partner, firma Baby Fant (u której zakupiono zabawki), Klub Muzyczny Dom Kultury i Teatr im. Juliusza Osterwy, który udostępnił elementy scenografii na potrzeby przedstawienia.

Anna Augustowska

 

W spektaklu występują obok 60 studentów wydziału lekarskiego, ratownictwa medycznego i pielęgniarstwa także:

Prof. dr hab. med. Ryszard Maciejewski – Don Ricardo

Dr n. med. Beata Walczyna – Mama

Dr n. przyr. Wiesława Ogrodnik

Dr n. med. Grażyna Kiś 

Dr n. med. Ewa Warchoł-Sławińska – Babcia

Dr n. med. Halina Kostek

Dr n. med. Katarzyna Dyndor

Dr n. med. Jan Warchoł – Dziadek

Dr n. med. Lech Wronecki – Tata

Dr n. med. Grzegorz Opielak – Woźny

Dr n. med. Wojciech Dworzański

Dr n. med. Grzegorz Staśkiewicz