Nie samą pracą żyje chirurg?

MEDICUS 12/2013

Nie samą pracą żyje chirurg…

z prof. Tomaszem Zubilewiczem kierownikiem Katedry i Kliniki Chirurgii Naczyń i Angiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozmawia Jerzy Jakubowicz

 

• Zastosowanie nowych metod leczenia w chirurgii naczyń całkowicie zmieniło jej oblicze.

– Dotychczasowe metody operacyjnego leczenia miażdżycy tętnic kończyn dolnych, tętnic szyjnych, operacje tętniaków aorty brzusznej z wszczepieniem protez naczyniowych są wypierane przez małoinwazyjne zabiegi wewnątrznaczyniowe, nie wymagające skalpela. W Klinice funkcjonuje model „team working”, którego najlepszym przykładem jest wspólne planowanie i wykonywanie z radiologami interwencyjnymi zabiegów angioplastyki, stentowania naczyń, zabiegów embolizacji, mechanicznej trombektomii (usuwania blaszek miażdżycowych), fibrynolizy (rozpuszczania i usuwania skrzepów z naczyń). Klinika jako jedna z nielicznych stosuje nowe rozwiązania, do których należy między innymi stosowanie stentów bioabsorbowalnych, które po pół roku ulegają całkowitemu wchłonięciu. W naszej Klinice po raz pierwszy w Polsce, 2 lata temu, wykonano całkowicie przezskórne wszczepienie stentgraftu rozwidlonego. Dzięki tej metodzie pacjent w pierwszej dobie po operacji wewnątrznaczyniowej tętniaka aorty brzusznej mógł wstać z łóżka i chodzić, a średnica blizny nie przekraczała 1 cm. Wykonaliśmy już około 50 zabiegów z użyciem przezskórnego systemu zamykania naczyń. Kolejną domeną naszej Kliniki jest stosowanie bardzo skomplikowanych zabiegów u chorych z tętniakami piersiowymi i piersiowo-brzusznymi z zastosowaniem stentgraftów typu „custome made” (ze specjalnie zaprojektowanymi wcięciami na naczynia dla indywidualnych pacjentów), fenestrowanych (specjalnie zaprojektowane otwory na tętnice nerkowe, krezkowe, pień trzewny) czy branczowanych (stentgraft z odnogami do tętnic nerkowych, krezkowych i pnia trzewnego). Każdego roku leczymy ponad stu chorych z tętniakami wyżej wymienionymi technikami. Asystenci Kliniki wykonują kilkaset zabiegów rocznie u chorych z przewlekłą niewydolnością nerek, wytwarzając nowe, jak i udrażniając dostępy naczyniowe
do dializ. Należy tu wspomnieć o eksperymencie naukowym prowadzonym w Klinice od ubiegłego roku przy współpracy z Duke University z USA, polegającym na zastosowaniu ludzkiego bezkomórkowego przeszczepu naczyniowego, użytego do wytworzenia przetoki tętniczo-żylnej u chorych z przewlekłą niewydolnością nerek. Na uwagę zasługuje fakt, iż tego typu zabieg z użyciem przeszczepu (Humacyte) po raz pierwszy na świecie został wykonany w naszej klinice przez zespół chirurgów naczyniowych: Marka Iłżeckiego i Stanisława Przywarę.

• Takie sukcesy przyciągają pewnie do Kliniki wielu pacjentów?

– Szeroki wachlarz wykonywanych u nas zabiegów spowodował, że coraz więcej pacjentów z całej Polski trafia do nas na zabiegi i konsultacje z zakresu chorób naczyń. Marzeniem moim jest stworzenie w klinice profesjonalnej sali hybrydowej, wyposażonej w nowoczesny angiograf oraz sprzęt do wykonywania wysoko specjalistycznych zabiegów wewnątrznaczyniowych, z jednoczesnym zachowaniem funkcji typowej sali operacyjnej. Aktualnie czynimy starania wraz z dyrekcją SPSK1 o pozyskanie na ten cel środków z Unii Europejskiej. Jednocześnie przy wsparciu władz rektorskich chcielibyśmy stworzyć nowoczesne centrum szkoleniowe dla studentów i lekarzy specjalizujących się w zabiegach wewnątrznaczyniowych.

 

• A działalność naukowa Kliniki?

– Klinika stale współpracuje z podparyską kliniką prowadzoną przez światowej sławy prof. Jean-Pierre Becquemina, gdzie aktualnie przebywa jeden z asystentów naszej Kliniki na rocznym stażu specjalizacyjnym. Od 2011 r. Klinika organizuje międzynarodowe konferencje naukowo-szkoleniowe pt. „Postępy w chirurgii naczyń”, będące kontynuacją konferencji organizowanych przez śp. prof. Jerzego Michalaka. W konferencjach uczestniczą naukowcy z całego świata: prof. Peter Gloviczki z Mayo Clinic USA (aktualny prezes Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów Naczyniowych /SVS/), prof. Jean-Pierre Becquemin, prof. Pascal Desgranges, prof. Eric Allaire, prof. Hicham Kobeiter, prof. Rene Mileret z Francji, prof. Mehmet Kurtoglou z Turcji, prof. M.S. Hamady z Wielkiej Brytanii, prof. Vincent Riambau z Hiszpanii i wielu innych. Nasza działalność naukowa zaowocowała szeregiem wykładów na zaproszenie w Polsce i za granicą (Francja, Anglia, USA, Hong Kong). Pod moją redakcją ukazały się trzy pozycje na temat chorób naczyń („Jak sobie radzić z chorobami tętnic?”, Via Medica 2009; „Jak sobie radzić z chorobami żył?”, Via Medica 2011; „Jak sobie radzić z żylną chorobą zakrzepowo-zatorową?” Medipage 2013). W czerwcu br. zostałem przewodniczącym polskiej sekcji w Amerykańskim Towarzystwie Chirurgii Naczyniowej. Z tym wyróżnieniem wiążę duże nadzieje na współpracę polsko-amerykańską, zwłaszcza z renomowaną Mayo Clinic i Duke University. Kolejnym wyzwaniem organizacyjnym będzie dla mnie objęcie w przyszłym roku funkcji prezesa Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, które aktualnie przechodzi głęboką reformę.

 

• Nie samą pracą lekarz żyje…

– Dlatego przed czterema laty utworzyliśmy wśród kolegów z Kliniki grupę 10-12 zapaleńców, z którą organizujemy tygodniowe rejsy katamaranem co roku po morzach i oceanach. Dotychczas, pod wodzą naszego kapitana Jakuba Kęsika, odbyliśmy rejsy w Chorwacji, Grecji, Hiszpanii, a w tym roku dotarliśmy do Elby i Korsyki. W przyszłym roku planujemy żeglowanie po oceanach u wybrzeży Ameryki. Uczestniczymy w spotkaniach integracyjnych z zespołem radiologicznym, polegających na corocznych spływach kajakowych, organizowanych przez docenta Pieturę.