Jest lepiej, ale?

MEDICUS 11/2013

Stomatologia

Jest lepiej, ale…

z Remigiuszem Cabanem przewodniczącym Komisji Stomatologicznej ORL rozmawia Jerzy Jakubowicz

 

• Czy potrzebne są zmiany w kontraktowaniu świadczeń stomatologicznych na następne lata?

– Dość trudno na to pytanie odpowiedzieć, tym bardziej, że na przebieg i efekty kontraktowania świadczeń wpływają dwie odgórnie ustalone zasady. Jedna to Rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące świadczeń gwarantowanych, a druga to Rozporządzenie Prezesa NFZ określające m.in. warunki oceny ofert. Dodać do tego możemy jeszcze trzeci element, już lokalny, jakim jest plan finansowy Oddziału Wojewódzkiego NFZ, który decyduje o finansowaniu stomatologii. Z perspektywy naszego województwa ten trzeci element wygląda dobrze, gdyż wnioski naszej komisji znajdują zrozumienie dyrekcji LOW NFZ i, mimo trudnej sytuacji, wygospodarowywane są odpowiednie środki na zabezpieczenie opieki stomatologicznej.

 

• Odpowiednie środki, czyli zadowalające środowisko i pacjentów?

– Nie możemy tak jednoznacznie powiedzieć, ani z pozycji lekarzy ani z pozycji pacjentów. Natomiast, gdy oddamy głos matematyce, to okaże się, że poziom finansowania świadczeń stomatologicznych w naszym województwie, w przeliczeniu na głowę pacjenta, udało nam się wywindować na trzecie miejsce w kraju!

 

• Czy wynika to z sytuacji epidemiologicznej?

– Ocena sytuacji epidemiologicznej w danej populacji to jeden z ważnych czynników, ale powinniśmy patrzeć zdecydowanie szerzej. Po pierwsze, odbiegając od analiz obecnej sytuacji, powinniśmy mieć postawiony jakiś cel przyszły. Do tego zachęca nas WHO, a w polityce zdrowotnej kraju Narodowy Program Zdrowia na lata 2007-2015, który w punkcie 11 określa wyraźnie cele dotyczące stomatologii. Oczywiście, nie możemy zapominać, że każdy krok do przodu to dodatkowe nakłady finansowe.

 

• Jak w pana ocenie wygląda ten upragniony model opieki stomatologicznej?

– Polega przede wszystkim na konieczności szczególnej opieki nad dziećmi i młodzieżą bez upatrywania w tym głównej roli rodziców. O roli rodziców zapomnieć nie możemy i powinno się edukować społeczeństwo, ale ważniejsze i skuteczniejsze jest mobilizowanie i wymaganie np. wpisu, jeden raz na rok lub chociaż raz na 3 lata, w książeczce zdrowia dziecka, potwierdzającego wykonanie przeglądu jamy ustnej. Wykonanie, chociaż raz, np. w wieku 9 czy 10 lat oceny zgryzu. Tylko wtedy, mając prawdziwą ocenę sytuacji, uświadomimy rodziców i, co najważniejsze, damy szansę tym dzieciom na skorzystanie z wizyt stomatologicznych i profilaktycznych, podjęcie leczenia aparatami ortodontycznymi, refundowanymi przez NFZ do ukończenia przez dzieci 12. roku życia.

 

• Jak u nas są wydatkowane środki finansowe na stomatologię?

– Mamy dobry model opieki stomatologicznej, a pod względem zapewnienia opieki stomatologicznej dla małych pacjentów możemy być wzorem dla innych województw. Według danych NFZ, w województwie lubelskim mamy 200 gabinetów zlokalizowanych w szkołach, a więc mamy stomatologów w pobliżu dzieci. Mając taką bazę można właściwie prowadzić profilaktykę i leczyć.

 

• To są pozytywy, ale czy to oznacza, że w stomatologii nie ma problemów?

– To, co mówię, to matematyka i liczby, które mówią o plusach. Oczywiście istnieją też minusy – przede wszystkim wycena naszej pracy. Ta sama usługa, mimo tej samej skali trudności, kosztuje różnie w różnych częściach kraju; gdyby wartość punktu została uśredniona w skali kraju, na pewno byśmy zyskali. Podsumowując, lubelska stomatologia nieźle wygląda pod względem nakładów na pacjenta (co się wiąże z dostępnością do świadczeń i ich profilem), natomiast wycena procedur wciąż pozostawia wiele do życzenia. Kolejną ważną rzeczą jest konieczność zastosowania przelicznika podnoszącego wycenę świadczeń wykonywanych u dzieci. To jest logiczne i poza dyskusją, że wykonanie procedury medycznej u małego dziecka jest trudniejsze i wymaga większych nakładów, chociażby czasu. To są tematy znane nam od lat i od lat nie rozwiązane.

 

• Na czym polegają trudności w rozwiązaniu poruszonych przez pana, tak ważnych problemów?

– Na niedostatecznym finansowaniu opieki stomatologicznej. Jej udział w całym budżecie przeznaczonym na zdrowie to wciąż mniej niż 4% środków finansowych, co oznacza pięćdziesiąt kilka złotych na pacjenta na rok. To zdecydowanie za mało.