Współpraca kluczem do sukcesu

MEDICUS 11/2013

Współpraca kluczem do sukcesu

z dr. hab. Radosławem Pieturą kierownikiem Zakładu Radiologii Zabiegowej i Diagnostyki Obrazowej SPSK 1 w Lublinie rozmawia Jerzy Jakubowicz

 

• Kiedy powstał Zakład Radiologii Zabiegowej i Diagnostyki Obrazowej SPSK1 w Lublinie?

– Zakład powstał w 2011 r. i składa się z pracowni radiologii zabiegowej oraz pracowni rezonansu magnetycznego. Od początku jestem jego kierownikiem, co ułatwiło mi realizowanie autorskiej wizji jego działania.

 

• Jest pan uczniem prof. Mariana Klamuta i prof. Małgorzaty Szczerbo-Trojanowskiej – twórców lubelskiej szkoły radiologii zabiegowej o znaczeniu międzynarodowym.

– Prof. Klamut był człowiekiem, dzięki któremu trafiłem do radiologii zabiegowej. W kolejnych latach kierownikiem Zakładu była prof. Szczerbo-Trojanowska, która cierpliwie znosiła moje liczne wyjazdy na stypendia i roczną pracę w Holandii. Pierwsze badania angiograficzne prof. M. Klamut wykonywał właśnie w szpitalu przy ul. Staszica, można więc powiedzieć, że historia zatoczyła koło i radiologia zabiegowa, poprzez stworzenie nowej jednostki, wróciła do swej kolebki.

 

• Jaki jest zakres badań diagnostycznych, które można wykonać w kierowanym przez pana Zakładzie?

– Działalność diagnostyczna Zakładu to głównie badania MR. Większość z nich to obrazowanie morfologii i hemodynamiki wad naczyniowych oraz badania onkologiczne dla Kliniki Onkologii. Jako jedyni w regionie wykonujemy badanie MR serca przy współpracy z prof. Elżbietą Czekajską-Chehab. Tylko u nas można zbadać prywatnie piersi w MR lub kręgosłup z obciążeniem symulującym pozycję stojącą oraz rozszerzyć diagnostykę o traktografię rdzenia kręgowego.

 

• A zabiegi wykonywane w Zakładzie?

– Sztandarową działalnością Zakładu są zabiegi wewnątrznaczyniowe. 80% z nich to udrożnienia tętnic kończyn. Wykonujemy ich rocznie około tysiąca. Jako jedyni w Polsce codziennie wykorzystujemy wszystkie najnowsze techniki dostępu
przez nakłucie tętnicy udowej, podkolanowej, piszczelowych i strzałkowej w dole podkolanowym i na poziomie kostek oraz z wykorzystaniem rutynowym balonów pokrywanych lekiem czy stentów plecionych. We wszystkich zabiegach pomagamy sobie śródzabiegową utrasonografią dopplerowską.

 

• W tak trudnej specjalności podstawą sukcesów jest zapewne praca zespołowa.

– Tak, największym osiągnięciem jest właśnie praca zespołowa. Zabieg wykonywany jest przez zespół składający się z radiologa zabiegowego, chirurga naczyniowego (obecnego przy każdym zabiegu) oraz pielęgniarki i technika. Każdy z członków zespołu wnosi swoją cząstkę wiedzy, aby ustalić najlepszy sposób leczenia. Czasem jest to leczenie hybrydowe: wewnątrznaczyniowe i chirurgiczne. Wyjątkowo przyjazna współpraca Zakładu z chirurgami Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Angiologii prof. Tomasza Zubilewicza jest kluczem do sukcesu nie tylko w rekanalizacji tętnic. Stworzyliśmy razem unikalne w kraju centrum leczenia malformacji, czyli tzw. naczyniaków. Pacjent po badaniu MR oceniany i leczony jest przez zespół: chirurg naczyniowy (zabieg operacyjny), radiolog zabiegowy (wewnątrznaczyniowe leczenie zmian od bezpieczniejszej strony żylnej) oraz dermatolog (dr E. Szpringer – laserowe leczenie zmian powierzchownych).

Spełniło się też moje marzenie stworzenia zespołu dializacyjnego. Bazuje on na 20-letnim doświadczeniu w wykonywaniu wewnątrznaczyniowych i chirurgicznych zabiegów leczenia przetok dializacyjnych (dr S. Przywara, dr M. Iłżecki). Stworzenie wielodyscyplinarnego, rozumiejącego się zespołu nie jest nagradzane tytułami naukowymi, ale daje przyjemność codziennej pracy w wyjątkowej atmosferze.

 

• Dzisiaj zastałem pana przy zabiegu udrożnienia tętnicy podkolanowej i tętnic goleni.

– Dzisiejszy zabieg był przykładem zastosowania nowoczesnych technik. Po przeprowadzeniu prowadnika przez niedrożną tętnicę podkolanową implantowaliśmy wraz z dr. A. Skwarzyńskim pleciony stent SUPERA (jedyny, które nie ulega złamaniom w odcinku podkolanowym), a następnie poszerzyliśmy krytycznie zwężoną tętnicę piszczelową przednią przy użyciu balonu pokrywanego lekiem opóźniającym restenozę. Obrazy były obiecujące, ale o wyniku końcowym, czyli poprawie klinicznej, dowiemy się od chirurgów za kilka miesięcy.

 

• Poza diagnostyką i zabiegami nie mniej ważne są dydaktyka i badania naukowe.

– Działalność dydaktyczna to stworzenie nowego, opartego na naszej bazie Zakładu Elektroradiologii UM, który przygotowuje nowe pokolenie elektroradiologów zdolnych do wykorzystywania potencjału nowoczesnej aparatury (MR, KT itp.). To oni stoją za unikalnymi badaniami malformacji naczyniowych w MR czy stale zmniejszającą się dawką promieniowania X podczas zabiegów. A prace naukowe są pochodną naszej działalności klinicznej. Szeroka współpraca interdyscyplinarna, która jest kluczem do leczenia, ułatwia też publikacje. Poza chirurgami naczyniowymi współpracujemy z kardiologami: prof. A. Kutarskim (leczenie żył centralnych jako powikłań po stymulacji serca) i prof. A. Torbickim. Z jego zespołem wdrożyliśmy leczenie przewlekłej, obwodowej zatorowości płucnej przy użyciu balonów – pierwsi w Polsce, drudzy w Europie i trzeci na świecie. W dorobku naszej współpracy jest publikacja w niezwykle prestiżowym periodyku amerykańskim Chest.

 

• Jakie są plany dalszego rozwoju działalności diagnostycznej i zabiegowej Zakładu?

– Aplikowaliśmy o dotację na drugą salę angiograficzną, w pełni hybrydową (o standardzie sali operacyjnej), oraz o całkowicie nowe oprogramowanie do naszego aparatu MR. Włączeni jesteśmy także w prace przygotowujące stworzenie pracowni hybrydowej w obrębie bloku operacyjnego Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Angiologii. Chcielibyśmy poszerzyć współpracę z zespołami prof. W. Polkowskiego, prof. A. Kwaśniewskiej, prof. T. Husa i dr. M. Czuczwara. Intensyfikujemy też komercyjną współpracę ze szpitalem Żagiel Med, co umożliwia leczenie pacjentów zagranicznych.