Odeszli…

 

 

Dr Ewa Kurzyp (1919-2012)

14 września 2013 minął rok od śmierci cenionej lekarki Ewy Kurzyp.

Urodziła się 10 stycznia 1919 roku we wsi Paprotnia w powiecie Ryki. Z ogromną ambicją i determinacją, w trudnych czasach międzywojennych, kształciła się w Państwowym Gimnazjum (obecnie I LO) im. Księcia Adama Czartoryskiego w Puławach i rozpoczęła studia pedagogiczne, które ukończyła po drugiej wojnie światowej. Wówczas rozpoczęła również studia na wydziale medycznym, które dały jej możliwość wykonywania wymarzonego zawodu lekarza pediatry. Była jedną z pierwszych absolwentek wydziału medycznego UMCS. Dziedziną, której się poświęciła, była walka z gruźlicą płuc, bardzo w tamtych czasach rozpowszechnioną. Pracę lekarza pediatry wykonywała z pasją, ratując życie chorych dzieci. Swoją misję realizowała w różnych miejscach pracy, m.in. w lubelskich szpitalach (PSK przy ul. Staszica 11 oraz przy ul. Lubartowskiej), przychodniach (Okręgowej Przychodni Lekarskiej PKP, Miejskiej Przychodni Obwodowej nr 1 przy ul. Hipotecznej, Przychodni Lekarskiej przy ul. Topolowej, na Morsztynowie) oraz szkołach (szkole specjalnej dla dzieci upośledzonych umysłowo, LO nr VI). Przez wiele lat była także ordynatorem oddziału dla dzieci z chorobami płuc w Kazimierzówce pod Lublinem. Pracę swoją wykonywała z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem przede wszystkim dlatego, że było to zajęcie, o którym zawsze marzyła i do którego czuła powołanie. Podkreślała to w ostatnich latach swojego życia, powracając wspomnieniami do trudnych przypadków ze swojej praktyki zawodowej.

Pogoda ducha i łatwość nawiązywania kontaktu z małymi pacjentami
powodowały, że była przez nich obdarzana zaufaniem. W wielu rodzinach leczyła trzy pokolenia, a jej dawni pacjenci nierzadko przywozili do niej własne dzieci o różnych porach dnia i nocy, prosząc o poradę, nawet w sytuacjach, które wydawały się beznadziejne. Jej wieloletnia, pełna zaangażowania praca była doceniana przez pacjentów i pracodawców, przez których była wielokrotnie nagradzana. Dr Ewa Kurzyp była także ceniona przez swoje koleżanki i kolegów, którzy podkreślali jej łatwość nawiązywania kontaktów, poczucie humoru i lojalność.

W życiu osobistym stawiała czoła przeciwnościom, których los jej nie szczędził. Dzielnie znosiła dwuletnią rozłąkę z małżonkiem, który został aresztowany w 1944 roku przez NKWD i zesłany do łagru w Borowiczach w ZSRR jako żołnierz AK. Z dwójką małych dzieci oczekiwała na powrót męża do końca lutego 1946 r. W wieku 45 lat została wdową. Jej ambicją było zapewnienie wszystkim czworgu dzieciom wyższego wykształcenia. Konieczność wychowania i zapewnienia warunków bytowych czwórce dzieci wymagała od niej poświęceń, ale wszystkie dzieci, zgodnie z jej pragnieniem, ukończyły studia wyższe: syn – fizykę, jedna córka – medycynę i dwie – psychologię. Miała również duży wkład w wychowanie ośmiorga wnuków, którym poświęcała wiele czasu po przejściu na emeryturę i była przez nie bardzo kochana.

Zawsze była osobą radosną, optymistycznie nastawioną do życia i bardzo dzielną. Do końca swoich dni powtarzała, że miała w życiu szczęście, ponieważ żyła w ciekawych czasach, stworzyła dużą rodzinę, a w pracy zawodowej robiła to co kochała.

Anna Wojnarska
i Marta Maria Romańska

 

Dr Roman Kowalczyk (1938–2013)

13 lipca 2013 roku, w wieku 75 lat, odszedł od nas na zawsze dr Roman Kowalczyk. Całe życie zawodowe związał z Krasnymstawem i mimo ostatnich lat spędzonych w Lublinie, wrócił, aby na wieki spocząć w tej ziemi.

Ceniony chirurg, wieloletni dyrektor ZOZ-u, najlepiej wspominany ordynator chirurgii. Szpital był Jego drugim domem. Żył dla pacjentów. To dla nich otwierał nowe oddziały: okulistykę, reumatologię
oraz poradnie specjalistyczne – aby pomoc lekarską przybliżyć chorym.

Dobry, współczujący Człowiek. Wzbudzał respekt, ale przede wszystkim szacunek.

W 2012 roku uhonorowany Laurem Medycznym Lubelskiej Izby Lekarskiej.

Żegnamy Pana, Panie doktorze, z ogromnym żalem.

Koleżanki i koledzy