Gazeta dla Lekarzy

MEDICUS 10/2013

Gazeta dla Lekarzy

z Krystyną Knypl lekarzem, założycielką i redaktorem naczelnym „Gazety dla Lekarzy”rozmawia Anna Augustowska

 

• „Gazeta dla Lekarzy” (ukazuje się od dwóch lat) jest miesięcznikiem redagowanym przez lekarzy i członków ich rodzin, „przeznaczonym dla osób uprawnionych do wystawiania recept”. Ciekawa definicja – proszę rozwinąć historię „Gazety dla Lekarzy”, skąd wziął się pomysł?

– Głównym motywem, który towarzyszył tworzeniu naszego pisma, była świadomość, że środowisko lekarskie powinno być bardziej obecne w publicznej przestrzeni medialnej. Obraz lekarza w mediach jest nieprawdziwy, tendencyjny, przedstawiany instrumentalnie. Chciałam pokazać, że nasze środowisko to ludzie utalentowani, wykształceni, bywający w świecie i mający swoje osiągnięcia w różnych dziedzinach.

Gazeta środowiskowa jest pewną analogią do mediów społecznościowych. Jednakże internet zbyt mało uwagi przywiązuje do formy wypowiedzi i z tego powodu potrzebny był profesjonalny szlif. Składa się nań opracowanie graficzne oraz dbałość o poprawność językową.
Zadanie to wypełnia sekretarz redakcji, prywatnie mój mąż.

 

• Redaktor naczelna czuje się bardziej lekarzem czy dziennikarzem? Jakie tematy i jakie formy wypowiedzi dziennikarskiej są jej najbliższe?

– Pracuję w dwóch zawodach, przy czym lekarzem jestem od 45 lat (internista i hipertensjolog), a dziennikarzem od 15 lat (napisałam ponad 400 artykułów m.in. dla „Gazety Lekarskiej”, „Menedżera Zdrowia”, „Lekarza Praktyka”, „Geriatrii Polskiej” i kilkunastu innych). Obecnie pracuję na stałe dla miesięcznika „Diabetyk”. Proporcje obu zawodów są zmienne, ostatnio kierunek mojej aktywności skłania się bardziej ku dziennikarstwu. Mam usposobienie publicystyczne i z tego powodu poza miesięcznikiem zdecydowałam się na pisanie bloga (www.photoblog.com), w którym łatwiej skomentować bieżące problemy.

 

• „Gazeta dla Lekarzy” ma formę elektroniczną (plus obowiązkową wersję papierową). Kim są czytelnicy?

– „Gazeta dla Lekarzy” jest dostępna pod trzema adresami internetowymi. Przede wszystkim na profilu Do Lekarzy 24.pl oferowanym przez Konsylium24.pl, które ma 39 tysięcy zarejestrowanych użytkowników-lekarzy (http://konsylium24.pl/dolekarzy24/profil/5). Opublikowaliśmy na tym profilu ponad 500 artykułów; zaglądano do nich ok. 84 tys. razy. Członkowie Konsylium24.pl są więc naszymi głównymi odbiorcami i największą grupą czytelników. Z tego środowiska wywodzi się także kilku naszych stałych autorów.

Drugi kanał dystrybucji to witryny Google: https://sites.google.com/site/gazetadlalekarzy/ – adres ten odwiedzono blisko 8 tys. razy. I trzeci adres to nasza własna strona www.gazeta-dla-lekarzy.com, którą mamy od kwietnia 2013 – odwiedzono ją ok. 5500 razy.

Tak więc łącznie czytelnicy odwiedzili nasze strony prawie 100 tys. razy. Szacujemy, że docieramy do 39 tysięcy użytkowników poprzez Konsylium24.pl, poprzez www.sites.google.com dotarliśmy do około 4 tysięcy i wreszcie przez naszą własną stronę do ponad 2 tysięcy osób w ciągu 5 miesięcy. Możemy więc szacować, że liczba naszych czytelników wynosi około 45 tysięcy.

Nasz mailing o nowych numerach gazety kierujemy nie tylko do lekarzy praktykujących w kraju, ale także do kolegów spoza Polski. Są oni również naszymi autorami. Publikowaliśmy teksty autorów z Anglii, Irlandii, Szwecji oraz Republiki Południowej Afryki. Jesteśmy czytani w 37 krajach, na wszystkich kontynentach.

 

• Biblioteka „Gazety dla Lekarzy” to osobna działalność…

– W tej serii wydajemy opracowania związane z medycyną, podróżami, historią. Przygotowujemy obecnie książkę „Historia w blasku klejnotów”, w której nasza autorka – lekarz endokrynolog – z olbrzymią profesjonalną wiedzą historyczną opisuje losy słynnych klejnotów królewskich i książęcych. Warto pokazywać, co potrafi i jakie talenty ma środowisko lekarskie.

 

• Jakie są najbliższe plany „Gazety dla Lekarzy”?

– Uczestniczymy w promocji ograniczenia konsumpcji soli, współpracując z World Action on Salt and Health. Ponadto drugi rok mam akredytację dziennikarską przy American Society of Clinical Oncology, co zapewnia nam dostęp do najnowszych informacji w tej niezwykle szybko rozwijającej się dziedzinie.

Skończyłam pisać powieść. Przechodzi ona teraz etap szlifu redakcyjnego. Ma tytuł „Diagnoza: gorączka złota”. W zbeletryzowanej formie przedstawiam inwazję polityki i menedżeryzmu w praktykę medyczną. To bardzo niebezpieczny kierunek na całym świecie. Jak każdy autor chciałabym, aby publikacja odniosła sukces, a ja dzięki temu fundusze na podróż dookoła świata, która pozostaje moim czekającym na realizację marzeniem.