Kiedy młoda mama jest naukowcem

MEDICUS 10/2013

Kiedy młoda mama jest naukowcem

z dr Anną Woźniak z Kliniki Okulistyki Ogólnej UM w Lublinie, tegoroczną laureatką konkursu POMOST Fundacji na rzecz Nauki Polskiej rozmawia Anna Augustowska

 

• Radość?

– Ogromna! Także satysfakcja. Tym większa, że ocena składanych na konkurs Pomost projektów jest bardzo precyzyjna i wielostopniowa. Projekt musi być mocny merytorycznie, mieć cechy innowacyjności. Autor projektu musi się także wykazać odpowiednim dorobkiem naukowym, a ośrodek, w którym ma być realizowany zgłaszany projekt, odpowiednią bazą naukowo-techniczną, dysponować kadrą, sprzętem i aparaturą, mieć kontakty naukowe z zagranicznymi ośrodkami naukowymi itd.

Poza tym mój projekt miał trzech niezależnych recenzentów, a kiedy przeszłam do ścisłej czołówki ewentualnych laureatów, musiałam stawić czoła całej grupie ekspertów (profesorów różnych specjalności) i w bezpośredniej z nimi rozmowie podołać zadawanym przez nich pytaniom.

 

• Wymogów było wiele, ale w przypadku programu POMOST jeden jest bezwarunkowo konieczny?

– Tak, tym warunkiem jest posiadanie przez naukowca dziecka do lat 4. Bo Pomost to program, który jest adresowany do rodziców wracających do pracy naukowej po przerwach związanych z opieką nad małym dzieckiem. W tej, siódmej już edycji konkursu, piętnaście laureatek, dzięki finansowaniu w łącznej wysokości prawie 4 mln złotych, będzie miało szansę na prowadzenie innowacyjnych badań w dziedzinach z zakresu BIO, INFO i TECHNO. Tegoroczne laureatki programu POMOST – wygrały same mamy – zostały wyłonione spośród 133 osób, które złożyły wnioski na realizację projektów badawczych. Finansowaniu przyznanemu naukowcom-rodzicom małych dzieci
podlega grant badawczy i stypendia dla maksymalnie trzech podopiecznych (studentów lub doktorantów). Łączna suma obu części, projektowej i stypendialnej, wynosi do 140 tys. złotych rocznie. Ja otrzymałam dofinansowanie w wysokości 266 tys. zł. Projekt musi być zrealizowany w ciągu dwóch najbliższych lat.

 

• Czego dotyczy projekt?

– Pełna nazwa projektu brzmi: „Rola tryptofanu i jego metabolitów w fizjologii i patologii powierzchni oka”. To projekt interdyscyplinarny, którego realizacja wymaga współpracy naukowców
różnych specjalności. Obok Uniwersytetu Medycznego w Lublinie pracować przy nim będą także dwie inne lubelskie placówki: Zakład Wirusologii i Immunologii UMCS i Instytut Medycyny Wsi. Oprócz właściwości poznawczych, wymiernym efektem planowanych badań może być opracowanie formuły preparatu w postaci kropli do leczenia schorzeń powierzchni oka, np. w zespole suchego oka, pewnych typach zwyrodnień lub uszkodzeń rogówki. Formuła takiego leku mogłaby zostać opatentowana, a następnie wdrożona do produkcji, tym bardziej że w chwili obecnej na rynku nie ma dostępnych kropli zawierających aminokwasy lub ich pochodne, które mogłyby wykazywać właściwości odżywcze i gojące.

Tryptofan to aminokwas, który występuje w łzach. Bardzo interesują nas także substancje, które powstają z tryptofanu, a mianowicie kynurenina i kwas kynureninowy. Kwas kynureninowy wykazuje właściwości neuroprotekcyjne i zapobiega ekscytotoksyczności. Może mieć to znaczenie dla powierzchni oka, ponieważ rogówka jest bardzo unerwiona, a dysfunkcja włókien nerwowych prowadzi do znacznych zaburzeń troficznych. Według ostatnich publikacji kwas kynureninowy działa też przeciwbólowo oraz przeciwbakteryjnie. Kynurenina może wpływać na układ immunologiczny. Jednak rola tych substancji nie została do tej pory poznana w odniesieniu do fizjologii i patologii powierzchni oka. Warto wspomnieć, że dotychczasowe prace okulistyczne, dotyczące tej grupy związków koncentrowały się głównie na tylnym odcinku oka, tzn. nerwie wzrokowym i siatkówce. Wiele badań naukowych na ten temat przeprowadzono na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, w Katedrze Okulistyki oraz w Katedrze i Z akładzie Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej. Owocem współpracy m.in. prof. Roberta Rejdaka, prof. Waldemara Turskiego i prof. Ebarhardta Zrennera z uniwersytetu w Tybindze było ponad 20 prac opublikowanych w światowych czasopismach.

W obecnym projekcie chcemy sprawdzić, jak wyżej wspomniane substancje będą wpływały na linie komórkowe
nabłonka spojówki i rogówki człowieka. Kolejnym etapem będą badania na zwierzętach. Równocześnie określimy stężenie tych substancji we łzach u ludzi, a także przeprowadzimy badania immunohistochemiczne tkanek powierzchni oka.

Oczywiście tych wszystkich celów nie uda się zrealizować bez zespołu fachowców. Muszę przyznać, że mam szczęście współpracować z wybitnymi naukowcami, do których należą prof. Robert Rejdak, prof. Waldemar Turski, dr hab. Roman Paduch, dr Tomasz Chorągiewicz oraz dr Mirosław Łańcut. Mamy również partnerów zagranicznych: prof. Eberhardta Zrennera z Uniwersytetu w Tybindze oraz prof. Anselma Jünemanna z Uniwersytetu w Erlangen. W naszym gronie znajdują się okuliści, farmakolodzy, biotechnolodzy i histolodzy. Przewidujemy także udział w badaniach i przyznanie stypendium dla studenta naszej uczeni, wyłonionego na drodze konkursu.

 

• Przed panią dwa lata intensywnej pracy badawczej, którą będzie trzeba pogodzić z pracą zawodową, ale także z rolą mamy. Może być trudno?

– Liczę na to, że przede wszystkim będzie ciekawie i twórczo. Mam spore doświadczenie i jako pracownik naukowy (adiunkt) na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, gdzie mam także zajęcia ze studentami różnych wydziałów (również anglojęzycznych), i jako praktykujący lekarz okulista. Pracuję w Klinice Okulistyki Ogólnej, ponadto w NZOZie i moim gabinecie. Mój starszy syn, Mateusz ma 6 lat, młodszy, Patryk – 3 i pół. Staram się, aby dzieci nie miały poczucia, że stale nie ma mnie w domu, ale rzeczywiście bez pomocy babci, a także męża, który ma pracę pozwalającą mu częściej być w domu i zajmować się chłopcami, byłoby ciężko. Doceniłam to szczególnie wtedy, kiedy dzieci były bardzo małe, bo nie korzystałam z urlopów wychowawczych i szybko, zaraz po urlopie macierzyńskim, wracałam do pracy.

Teraz także muszę dać radę. Dzieciaki wiedzą, że mam przed sobą ambitne zadanie, a ja wierzę, że będę lepszą mamą mogąc się realizować zawodowo, bo szczęśliwa mama to dobra mama. Ja teraz taka jestem – wygranie konkursu dodało mi skrzydeł!

Kolejna szansa dla rodziców-naukowców

Nabór do VIII i jednocześnie ostatniej edycji programu POMOST będzie trwać do 15 października br. VIII edycja skierowana jest wyłącznie do osób reprezentujących dziedziny Bio, Info, Techno. Dokumentację konkursową oraz szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej Fundacji: www.fnp.org.pl. Kontakt: Marta Michalska-Bugajska, Specjalista ds. Informacji i Promocji, Zespół ds. Kapitału Ludzkiego, tel. 604 128 182; e-mail: bugajska@fnp.org.pl.

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej istnieje od 1991 r. i jest niezależną, samofinansującą się instytucją pozarządową, która realizuje misję wspierania nauki. Jest największym w Polsce pozabudżetowym źródłem finansowania nauki.

Statutowe cele FNP to wspieranie wybitnych naukowców i zespołów badawczych, działanie na rzecz transferu osiągnięć naukowych do praktyki gospodarczej, wspomaganie różnych inicjatyw inwestycyjnych służących nauce w Polsce. Fundacja realizuje je poprzez przyznawanie indywidualnych nagród i stypendiów dla naukowców, przyznawanie subwencji na modernizację warsztatów naukowych i ochronę zbiorów naukowych, przyznawanie subwencji na wdrażanie osiągnięć naukowych do praktyki gospodarczej, inne formy wspierania ważnych przedsięwzięć służących nauce (jak np.: programy wydawnicze, konferencje).