W pediatrii idzie ku lepszemu

MEDICUS 9/2013

W pediatrii idzie ku lepszemu

z prof. Leszkiem Szewczykiem, z III Katedry Pediatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, konsultantem wojewódzkim  dziedzinie pediatrii, rozmawia Jerzy Jakubowicz

 

• Ostatnia seria tragicznych zgonów dzieci, wynikających nie tylko z błędów lekarzy, ale także z wadliwej organizacji ochrony zdrowia, zbulwersowała opinię społeczną.

– Fakty, o których media pisały w ciągu ostatnich miesięcy, były rzeczywiście bulwersujące. Zgon każdego dziecka jest dramatem nie tylko dla rodziców, ale także dla lekarzy, którzy nie zawsze mogą uratować dziecko. Na szczęście, są to sytuacje sporadyczne, a olbrzymia większość lekarzy pracuje i opiekuje się małymi pacjentami z wielkim zaangażowaniem i oddaniem.

 

• Czy w naszym regionie mamy wystarczającą liczbę pediatrów?

– Oczywiście, że nie! Kiedy przed laty wprowadzono kolejną reformę organizacji ochrony zdrowia, pediatria praktycznie zniknęła z podstawowej ochrony zdrowia, zostali tam tylko nieliczni pediatrzy zatrudnieni na godzinach, najczęściej emeryci. Brak miejsc pracy spowodował, że zainteresowanie wśród młodych lekarzy specjalizacją z pediatrii zdecydowanie zmalało. Powstała szybko powiększająca się luka pokoleniowa. W niektórych powiatach braki pediatrów są tak dotkliwe, że na oddziałach szpitalnych nie można przeprowadzić konkursów na ordynatorów z powodu braku odpowiedniej liczby lekarzy.

 

• Prof. Alicja Chybicka, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, postuluje, aby pediatrzy powrócili do podstawowej opieki zdrowotnej.

– Starania o zwiększenie liczby pediatrów podejmuje nie tylko prof. Chybicka, ale także prof. Anna Dobrzańska, konsultant krajowy ds. pediatrii oraz zespół konsultantów wojewódzkich w tej specjalności. Były one popierane, co trzeba także przyznać, przez poprzednią minister zdrowia Ewę Kopacz, która sama jest pediatrą. Były również spotkania z Rzecznikiem Praw Dziecka, z Rzecznikiem Praw Pacjenta, z mediami. Możemy być zadowoleni, że te wszystkie działania w końcu przynoszą pozytywny efekt. Ostatnie dramatyczne zdarzenia dodatkowo przyspieszyły działania zmierzające do pozytywnych zmian. Specjalizacja z pediatrii została zaliczona do specjalizacji
deficytowych, lepiej finansowanych, co zachęciło młodych lekarzy do podejmowania tej trudnej specjalizacji. W tej chwili, w naszym regionie mamy sporą grupę rezydentów, szkolących się w pediatrii. W ciągu ostatnich 3 lat egzamin specjalizacyjny z pediatrii zdało około 40 lekarzy, drugie tyle jest w trakcie szkolenia. Z przyjemnością stwierdzaliśmy wysoki poziom wiedzy u zdających lekarzy.

 

• Dlaczego starania, zmierzające do powrotu pediatrii do poz, uważa pan profesor za konieczne?

 – Zawsze mówiłem, że przy obecnym stanie wiedzy nie można być medycznym omnibusem, to było możliwe sto lat temu, ale dziś na barki lekarza rodzinnego zrzucono zbyt wiele. U dzieci obraz kliniczny i dynamika przebiegu choroby są zupełnie inne niż u dorosłych, nawet niemowlęta chorują inaczej niż starsze dzieci. Ponadto dramatyzm przebiegu niektórych chorób, wywołanych np. przez meningokoki, pneumokoki jest zaskakujący nawet dla lekarzy, a szczepienia przeciwko tym zarazkom nie są obowiązkowe, za to bardzo kosztowne. Dobrze, że ok. 90% rodziców pilnuje szczepień obowiązkowych.

 

• NFZ twierdzi, że w wyniku przeprowadzonych kontroli stwierdzono, iż 40% pediatrycznych hospitalizacji było niepotrzebnych.

 – Moim zdaniem, fachowca, a nie urzędnika, skala zjawiska nie jest aż tak duża, a poza tym należy pamiętać, że w schorzeniach dzieci występuje sezonowość. Powoduje to nierównomierne obłożenie łóżek w szpitalach. Sugestie NFZ idą zapewne w tym kierunku, by zwiększenie liczby pediatrów w poz pozwoliło na stworzenie skutecznego filtru kierowania małych pacjentów do innych specjalistów albo do szpitala.

 

• Czy mamy realne warunki na objęcie opieką pediatryczną małych pacjentów przez 24 godziny na dobę?

– Byłoby to dobre rozwiązanie, ale obecnie nie mamy takich możliwości, bo nadal mamy niedobór pediatrów, chociaż sytuacja powoli się poprawia.

 

• Prezes NFZ Agnieszka Pachciarz poinformowała o projekcie zarządzenia, aby od lipca 2013 r. podnieść stawki za leczenie w 9 grupach chorób małych pacjentów. Zarządzenie ma objąć 357 schorzeń.

– Od lat, w corocznych sprawozdaniach dotyczących funkcjonowania pediatrii w województwie lubelskim, wysyłałem opinie do NFZ, konsultanta krajowego ds. pediatrii, urzędu wojewódzkiego, informując, że wyceny procedur pediatrycznych są zaniżone. Stąd biorą się zadłużenia szpitali. Dlatego projekt podniesienia stawek w pediatrii jest krokiem w dobrym kierunku.

 

• Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz skierował do uzgodnień prawnych projekt zmian w ustawie o świadczeniach medycznych, umożliwiający kontraktowanie usług podstawowej opieki pediatrom i internistom.

– Dotychczas pediatra był zatrudniany jako lekarz w zespole poz. Proponowana zmiana pozwoli pediatrom na zawieranie bezpośrednich kontraktów z NFZ. Dzięki temu łatwiej będzie wprowadzić opiekę całodobową i świąteczną nad dzieckiem. Wpłynie to również pozytywnie na sytuację pediatrów.