Europa dla pacjentów




MEDICUS 04/2013

 

Szkoda gadać

Europa dla pacjentów

25 października br. wejdzie w życie dyrektywa Parlamentu Europejskiego, na mocy której będziemy mogli skorzystać w dowolnym kraju Unii z usług nie tylko publicznych, ale również komercyjnych szpitali i przychodni. Dyrektywą nie objęto tylko długoterminowej opieki zdrowotnej, przeszczepów organów i programów powszechnych szczepień. Koszty leczenia podobno zwróci nam NFZ. Ale… dostaniemy tylko tyle, ile Fundusz jest łaskaw płacić polskim placówkom za taką usługę. Ponieważ większość badań czy operacji za granicą wyceniona jest o wiele wyżej niż w Polsce, będzie to poważna bariera. Czy o to chodziło twórcom dyrektywy?

Zastrzeżenia budzi planowany mechanizm obliczania kosztów transgranicznej opieki medycznej, które będą zwracane ubezpieczonemu. Już dziś wiadomo, że bogatsze województwa będą w stanie zwrócić swoim mieszkańcom więcej. Tak więc Lubuszanin trzykrotnie częściej niż mieszkaniec Lubelszczyzny będzie miał szansę skorzystać z leczenia w Niemczech, tym bardziej że tam to dobrodziejstwo leży dosłownie za miedzą.

Tylko w trzech przypadkach NFZ będzie miał możliwość niewydania zgody na leczenie zagraniczne. Są to przypadki, gdy w kraju, do którego pacjent chce wyjechać na leczenie, panuje epidemia, jak również, gdy chory równie dobrze może uzyskać w krótkim czasie świadczenie w Polsce oraz, gdy przewóz pacjenta do innego państwa grozi pogorszeniem jego stanu zdrowia. Kuriozalna wydaje się propozycja zgody NFZ na skorzystanie z transgranicznej opieki medycznej, jeśli świadczenie zdrowotne może być udzielone w Polsce w czasie nieprzekraczającym maksymalnego dopuszczalnego czasu oczekiwania. Nie ma bowiem obecnie żadnych przejrzystych mechanizmów, które pozwoliłyby ustalić, jaki czas oczekiwania jest dopuszczalny według kryteriów medycznych, a nie administracyjnych czy finansowych.

Kolejne przeszkody może wprowadzić Ministerstwo Zdrowia. Dyrektywa unijna pozwala bowiem każdemu krajowi wprowadzić ograniczenia. Włodarze z Miodowej, w obawie o rozsadzenie budżetu, zapowiadają listę świadczeń szpitalnych i specjalistycznych, na które NFZ będzie udzielać zgodę. Wygląda na to, że już dziś zakładają, że takiej zgody nie wydadzą. Co więcej, przewidują, że zwrotem kosztów nie będą objęte leki zakupione w innym kraju unijnym, jeśli leki te są refundowane w Polsce tylko w ramach programów lekowych. Pacjenci mogą oczywiście skarżyć decyzje władz, ale postępowania w tych sprawach nie będą zwolnione z kosztów sądowych.

Podstawowym celem dyrektywy jest ułatwienie pacjentom dostępu do bezpiecznej i wysokiej jakości transgranicznej opieki zdrowotnej – przypomina w swoim stanowisku Naczelna Rada Lekarska. Tymczasem jej postulaty, niczym slalomowe tyczki są omijane, pomijane i lekceważone. Ale w tej konkurencji sprytny slalomista nie musi obawiać się o dyskwalifikację. Europa sobie, ministerstwo sobie.

Marek Stankiewicz
redaktor naczelny
stankiewicz@hipokrates.org