Opaski na nadgarstki

MEDICUS 1-2/2013

Opaski na nadgarstki

Od 1 stycznia 2013 r. szpitale powinny – a do końca 2013 roku już obowiązkowo będą musiały – wyposażać swoich pacjentów na czas pobytu w placówce w opaski identyfikacyjne zakładane na nadgarstek. Ma to na celu ograniczenie ryzyka pomyłek oraz ułatwienie personelowi identyfikację pacjentów. Niestety, koszt całego przedsięwzięcia przekracza możliwości finansowe większości placówek.

Na opasce zakładanej pacjentowi w chwili przyjęcia na leczenie powinny znajdować się jego dane osobowe: imię, nazwisko, numer PESEL i numer księgi, pod którą widnieje pacjent lub nazwa oddziału, na którym przebywa.

Większość szpitali z Lubelszczyzny wprowadza opaski – jednak nie kodowane, ale wypisywane ręcznie. Powodem jest wysoki koszt całej infrastruktury do obsługi kodowanych opasek, czyli drukarek, terminali do odczytywania danych i przebudowa systemu informatycznego każdego szpitala. Jak wyliczono, wprowadzenie opasek oraz urządzeń służących do odczytu danych to niemały wydatek. Szacunkowa cena drukarki ok. 3 tys. zł. Do tego doliczyć trzeba czytnik do kodów (najlepiej dla każdego oddziału czy kliniki), a to koszt od kilkuset złotych za jeden czytnik; plus oprogramowanie –
około 7 tys. zł  i oczywiście koszt opasek dla każdego pacjenta.

W największym klinicznym szpitalu w województwie, gdzie działają 22 oddziały, koszt wyposażenia ich w konieczny sprzęt wyniósłby minimum pół do miliona zł.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, Krzysztof Bąk, tłumaczy, że obowiązek wyposażenia pacjentów w opaski identyfikacyjne przez szpitale wynika z ustawy o działalności leczniczej, która weszła w życie w 2011 r. Natomiast warunki, tryb i sposób zaopatrywania pacjentów w znaki identyfikacyjne oraz sposób postępowania w razie stwierdzenia ich braku zostały określone w stosownym rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Ustawa przewiduje, że znak identyfikacyjny powinien zawierać informacje pozwalające na ustalenie określonych danych pacjenta. Jak wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia, nie oznacza to konieczności stosowania kodu kreskowego czy innych kodów, których odczytanie wymaga zakupu specjalnych urządzeń. Znakiem identyfikacyjnym może być np. numer przypisany pacjentowi przy rejestracji, numer pacjenta w księdze głównej albo inny niepowtarzalny numer przypisany pacjentowi. Ze względu na brak szczegółowych wymagań
w tym zakresie dopuszczalne jest każde z rozwiązań, które zapewni możliwość ustalenia wymaganych ustawą danych pacjenta, a jednocześnie uniemożliwi jego identyfikację przez osoby nieuprawnione, tłumaczy Ministerstwo Zdrowia.

Oznacza to tyle, że każdy ze szpitali może wybrać, jakie opaski zastosuje i ile za nie zapłaci. To, jak wygląda wprowadzanie opasek w szpitalach, powinni kontrolować wojewodowie. Jeśli placówki nie wywiążą się z obowiązku, mogą nawet zostać wykreślone z rejestru, czyli stracić prawo do leczenia.

(oprac. aa)