Pacjent, jego PESEL i? eWUŚ

MEDICUS 1-3/2013

Jest elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców

Pacjent, jego PESEL i… eWUŚ

Koniec z niepewnością, czy pacjent ma czy nie ma prawa do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych. Wszyscy świadczeniodawcy mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Dzięki systemowi elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (w skrócie eWUŚ) to nie lekarze muszą martwić się, czy NFZ zapłaci im za usługę. Bo zapłaci nawet w sytuacji, kiedy pacjent skłamie.

 

Przyjazna eWUŚ

 1 stycznia zmieniły się zasady weryfikacji prawa do świadczeń zdrowotnych. W życie weszła ustawa z 27 lipca 2012 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU poz. 1016). To oznacza, że pacjenci będą sprawdzani przed każdą wizytą u lekarza za pomocą elektronicznego systemu (eWUŚ), który natychmiast powinien potwierdzić uprawnienia pacjentów do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. System jest oparty o prowadzony przez NFZ Centralny Wykaz Ubezpieczonych (CWU).

– System eWUŚ jest przyjazny, zarówno dla pacjenta, jak i dla placówek medycznych. W naszym regionie do połowy stycznia br. przystąpiło do niego niemal 98% przychodni i szpitali (2% placówek, które jeszcze nie złożyły wniosków o korzystanie z systemu eWUŚ, to indywidualne praktyki, w tym przede wszystkim indywidualne praktyki stomatologiczne) – informuje rzeczniczka lubelskiego oddziału NFZ Małgorzata Bartoszek, podkreślając, że przystąpienie placówek medycznych do systemu eWUŚ jest dobrowolne.

– System jest bardzo prosty w obsłudze. Po wpisaniu numeru PESEL pacjenta w ciągu kilku sekund uprawnienie pacjenta jest zweryfikowane. Placówki medyczne nie mają problemu z jego obsługą i ułatwia on im pracę. Wystarczy jedynie dostęp do internetu, numer PESEL pacjenta oraz dokument potwierdzający jego tożsamość – wyjaśnia Bartoszek.

Każda placówka medyczna, która wyraziła chęć przystąpienia do systemu, otrzymywała oprogramowanie współpracujące z usługą sieciową udostępnianą przez NFZ, którą firmy informatyczne testowały już od sierpnia br., a na Lubelszczyźnie od października. – Nie stwierdzono problemów. Weryfikacja uprawnień pac­jentów jest również możliwa przez przeglądarkę internetową – mówią w lubelskim NFZ.

 

Czy zielone czy czerwone

 Pacjenci, pragnący skorzystać z pomocy medycznej, nie muszą (ale mogą) potwierdzać prawa do bezpłatnego leczenia tak jak do tej pory, np. za pomocą druku RMUA. Jednak dzięki eWUŚ wystarczy dowód osobisty lub inny dokument ze zdjęciem i numerem PESEL. Na jego podstawie rejestratorka połączy się online z systemem eWUŚ. Jeżeli chory jest uprawniony do świadczeń, na ekranie komputera w przychodni zapali się zielone światło. Jeśli wyświetli się czerwone, to będzie oznaczać, że pacjent nie jest ubezpieczony albo nie figuruje w bazie NFZ. W takiej sytuacji pacjent będzie mógł złożyć oświadczenie. Ministerstwo Zdrowia przygotowało dwa jego wzory: osobny dla pacjenta, inny dla opiekuna, np. rodzica dziecka.

– Pacjent musi w nim podać, obok swoich danych, także podstawę prawną do bezpłatnych świadczeń, np. zawartą umowę o pracę, emeryturę czy rentę. Podpisane przez pacjenta oświadczenie jest dla lekarza wystarczającym dokumentem, aby otrzymać refundację z NFZ za wykonane świadczenie. Tym, czy chory potwierdził nieprawdę czy nie, będzie zajmował się Fundusz Zdrowia – mówi Małgorzata Bartoszek.

Jeżeli okaże się, że pacjent skłamał i nie jest ubezpieczony, będzie musiał zapłacić za wizytę lub procedurę medyczną wraz z należnymi odsetkami.

Najczęściej czerwone światło zapala się w przypadku uczącej się i studiującej młodzieży oraz niepracujących małżonków, którzy, chociaż przysługuje im prawo do ubezpieczenia, nie zostali odpowiednio do niego zgłoszeni przez rodziców lub współmałżonków, albo w sytuacji, kiedy osoba zmienia pracę i jej dokumenty nie dotarły jeszcze do CWU. Wtedy złożenie oświadczenia wystarcza do skorzystania z pomocy medycznej.

Za złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą pacjentom grożą sankcje; będą musieli ponieść koszty leczenia, jeżeli okaże się, że skorzystali z niego bezprawnie.

 

Otwarte i wyjaśnione

 Już miesiąc przed wprowadzeniem systemu lubelski oddział NFZ (także w swoich delegaturach) zorganizował akcję Dni Otwartych w dwie kolejne soboty – 8 i 15 grudnia – po to, aby każdy zainteresowany mógł sprawdzić swoje uprawnienia.

– Z tej możliwości skorzystało ponad pół tysiąca osób, dla 100 z nich NFZ nie potwierdził w tych dniach uprawnień do świadczeń. Wszelkie niejasności pomagali wyjaśnić nie tylko pracownicy funduszu, ale także specjaliści z ZUS, KRUS i Urzędu Pracy – mówi Bartoszek.

 

Zgłoś bliskich

 – Przy okazji Dni Otwartych chcieliśmy również przypomnieć i zwrócić uwagę rodzicom, żeby sprawdzili, czy zgłosili swoje dziecko do ubezpieczenia. Jeśli rodzic zmienia pracę, powinien poinformować swojego nowego pracodawcę, że ma członków rodziny, których należy zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego. Nie wystarczy, że rodzic już raz zgłosił ich do ubezpieczenia w poprzednim miejscu pracy. Kiedy osoba zmienia pracę, zostaje wyrejestrowana z ubezpieczenia zdrowotnego, a razem z nią wszyscy zgłoszeni wcześniej członkowie rodziny – przypomina Małgorzata Bartoszek.

Nawet jeśli rodzice dziecka nie mają prawa do świadczeń finansowanych przez NFZ i dlatego nie zgłosili go do ubezpieczenia, to żadna placówka medyczna nie ma prawa odmówić mu pomocy. Za leczenie dziecka do 18. roku życia zapłaci budżet państwa.

Anna Augustowska