Bezpłodność? Radiolodzy pomogą

MEDICUS 11/2012

Bezpłodność? Radiolodzy pomogą

z prof. Małgorzatą Szczerbo-Trojanowską, kierownikiem Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, rozmawia Anna Augustowska

• W kierowanym przez panią profesor zakładzie od kilku miesięcy wykonywane są zabiegi… udrażniania jajowodów. Czy nie jest to „zamach” na ginekologów?

– Z całą pewnością nie zabieramy chleba naszym kolegom, a wręcz przeciwnie, doskonale udaje się nam pod tym względem współpracować i to nie tylko z klinikami ginekologicznymi z naszego szpitala, ale także z lekarzami, którzy leczą bezpłodność przy pomocy metod naprotechnologii.
Jest wiele pacjentek cierpiących z powodu bezpłodności, które z różnych względów nie decydują się na zabieg in vitro i chcą wykorzystać szansę na posiadanie dziecka poddając się, właśnie u radiologów, zabiegowi udrażniania jajowodów. Nasz ośrodek jest jedynym w Polsce, który oferuje takie świadczenie.

 

• Czym różni się wykonywane u państwa udrażnianie jajowodów, od tego wykonywanego przez ginekologów?

– Zabieg, który wykonujemy, polega na wprowadzeniu do jajowodu mikroprowadnika (tak cienkiego jak do udrażniania naczyń mózgowych). Metoda nie jest wcale taka nowa, bo mówiono o niej już ponad 15 lat temu, ale wtedy nie było odpowiedniego instrumentarium do jej stosowania. Dopiero od niedawna mamy tak cienkie cewniki i mikroprowadniki, że można nimi bez ryzyka uszkodzenia jajowodu wykonywać zabieg. Jajowód ma bardzo niewielki przekrój. Bliżej jajnika jest nieco szerszy, ale w miejscu, gdzie jajowód przechodzi przez ścianę macicy, ma zaledwie ok. milimetra średnicy. Udrażnianie go wymaga więc precyzji i właśnie super cienkich narzędzi. Zabieg jest bardzo mało inwazyjny, kobieta po jedno-, dwudniowym pobycie na oddziale może wrócić do domu. Udrożnienie jajowodu może też być korzystnym skutkiem ubocznym histerosalpingografii (HSG) – badania radiologicznego, mającego na celu uwidocznienie jamy macicy i jajowodów lub sonohisterosalpingografii – badania wykonanego pod kontrolą USG. Jeśli zrosty w jajowodach nie są bardzo duże, mogą ustąpić pod ciśnieniem podawanego do jamy macicy środka cieniującego. Można też udrożnić jajowód operacyjnie, usuwając jego niedrożny odcinek i łącząc powstałe końcówki. Operacje przeprowadzane są zwykle laparoskopowo. Niestety, skrócony jajowód oddala się od jajnika, przez co szansa uchwycenia dojrzałej komórki jajowej maleje.

 

• Zabiegi „radiologicznego” udrażniania wykonywane są od niedawna, czy można już mówić o ich skuteczności?

– Szacuje się, że szansa na zajście w ciążę po udrożnieniu jajowodów przy pomocy naszej metody wynosi ok. 20-30%; przy in vitro – 30%. Ale nie ukrywam, że ośrodki, które wykonują te zabiegi (w Europie Grecja i Włochy, a w USA ośrodek w Kalifornii w Los Angeles), różnią się co do wyników. My dopiero zaczynamy. Mamy zwykle dwie pacjentki tygodniowo – po roku, kiedy będzie ich już co najmniej 100, mam nadzieję, że będziemy mieli własne obserwacje i możliwość porównania wyników.

 

• Zabiegiem, który także służy prokreacji, a który wykonujecie od dłuższego
czasu, jest zabieg leczenia żylaków powrózka nasiennego przy pomocy wewnątrznaczyniowej embolizacji.

– To prawda, zabieg jest niezwykle, bo aż w 96%, skuteczny i, co ważne, bezbolesny i małoinwazyjny. Metodę tę po raz pierwszy pokazał nam już w latach 70. prof. Marian Klamut, który wrócił ze stażu w Szwajcarii, gdzie ten zabieg był wtedy często wykonywany. Żylaki powrózka nasiennego są nieprawidłowym poszerzeniem splotu wiciowatego, występują u około 10-15% męskiej populacji i stanowią jedną z przyczyn niepłodności u mężczyzn. Występują u co 10. mężczyzny, natomiast u mężczyzn z niepłodnością problem ten dotyka ponad 40% tej grupy. Zastój krwi w żyle jądrowej i poszerzenie żył w worku mosznowym jest przyczyną podwyższenia temperatury jądra, a to wpływa na obniżoną jakość nasienia (zmniejszenie liczby i ruchliwości plemników oraz zwiększenie liczby nieprawidłowych form plemników). Z upływem czasu zmiany te stają się nieodwracalne, dlatego tak ważne jest wczesne leczenie żylaków powrózka. Współczesne badania dowodzą, że leczenie żylaków powrózka w okresie młodzieńczym zapobiega niepłodności u około 50% mężczyzn. Dlatego obok dorosłych mamy także bardzo młodych pacjentów – chłopców w wieku 15-16 lat.

 

• Znowu zapytam – czy ich leczeniem nie zajmują się urolodzy?

– Oczywiście, urolodzy także. Zabieg chirurgiczny, najczęściej laparoskopowy, polega na pozaotrzewnowym podwiązaniu/zaklipsowaniu żyły jądrowej. Przeprowadzany jest w znieczuleniu ogólnym. W porównaniu z zabiegiem wewnątrznaczyniowym jest zdecydowanie bardziej inwazyjny i wymaga kilkudniowej hospitalizacji. Natomiast zabieg embolizacji przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym. W pachwinie, przez żyłę udową wprowadzany jest cewnik o średnicy 2 mm, którego koniec umieszczany jest w żyle jądrowej. Podawany jest środek obliterujący światło żyły – 2% aetoxysklerol i wprowadzane są 2-3 wolne spirale embolizacyjne zamykające żyłę. Kontrolna flebografia kończąca zabieg potwierdza jego skuteczność. Średni czas trwania zabiegu wynosi około 45 minut. Chory wymaga jedynie jednodniowej hospitalizacji. W 96% przypadków uzyskuje się zamknięcie żyły jądrowej. W 4% przypadków, ze względu na niekorzystne warunki anatomiczne, zabieg embolizacji nie może być wykonany.

Zabiegi, o których rozmawiamy, są w pełni refundowane przez NFZ.