Ratownicy

MEDICUS 6-7/2012

      V Otwarte Mistrzostwa Ziemi Lubelskiej w Ratownictwie Medycznym    

Ratownicy

Nocny atak terrorystów na dyskotekę, wypadek szkolnego busa, eksplozja paliwa na stacji benzynowej – to niektóre zadania, z jakimi zmagali się uczestnicy V Otwartych Mistrzostw Ziemi Lubelskiej w Ratownictwie Medycznym, które pod koniec kwietnia odbyły się w Lublinie. Zawody były eliminacją do mistrzostw Polski. Zwyciężyła drużyna pogotowia ratunkowego z Chełma, drugie miejsce zajęli ratownicy z Lublina, trzecie – drużyna ze Świdnicy.

W trwających 3 dni zmaganiach uczestniczyło 21 zespołów ratownictwa medycznego niemal z całej Polski, m.in. z Gdyni, Warszawy, Łomży, Rzeszowa, Płocka, Krakowa, Kielc, Szczecina, Olsztyna, Katowic oraz Lwowa, a także z Lubelszczyzny: Zamościa, Chełma, Białej Podlaskiej i Lublina.

Organizatorzy zadbali, aby konkurencje były „atrakcyjne” i pozwalały uczestnikom wykazać się najwyższymi umiejętnościami i profesjonalizmem. Już pierwsza konkurencja wzbudziła ogromne emocje. Pod kryptonimem „Najt Klub Żizel” nocą terroryści zaatakowali dyskotekę. Padły strzały, wśród bawiącej się młodzieży aż 35 osób zostało poszkodowanych. Konkurencja była bardzo realistyczna i widowiskowa, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, trwała do późnych godzin nocnych.

– Zadaniem ratowników była prawidłowa segregacja rannych i szybkie rozpoznanie osób w stanie zagrożenia życia – tłumaczył Marcin Dąbski, ratownik medyczny z lubelskiego pogotowia i sędzia-koordynator mistrzostw. – Należało też wykazać się odpowiednią współpracą ze strażą pożarną i policją, odpowiednio poinformować SOR-y o liczbie rannych i prawidłowo współpracować ze sobą, tak aby poszkodowani jak najszybciej otrzymali pomoc – dodaje.

Następnego dnia konkurencje rozgrywały się w centrum Lublina na pl. Litewskim. Zadaniem ratowników medycznych była m.in. reanimacja nieprzytomnego pacjenta, u którego zatrzymało się krążenie. Nie było łatwo, bo dostępu do chorego pilnował pies, który nie pozwalał zbliżyć się ratownikom.

Część konkurencji rozegrała się w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Według scenariusza szkolny autobus dachował i 10 gimnazjalistów zostało poszkodowanych. Dzieci trzeba było zaopatrzyć i dowieźć do szpitala.

Ratownicy musieli zająć się też poszkodowanymi w eksplozji paliwa na stacji benzynowej.

Zawodom towarzyszył zorganizowany na pl. Litewskim festyn zdrowia. Wszyscy mieszkańcy miasta mogli skorzystać z podstawowych badań, a także zobaczyć pokazy ratownictwa medycznego i sprzętu ratującego życie.

Mistrzostwa zakończyła parada ambulansów, które przejechały ulicami miasta na pl. Zamkowy, gdzie ogłoszono wyniki i wręczono nagrody. Wśród nich znalazła się nagroda fair play, która trafiła do Szczecina, a specjalną nagrodę dla kierowcy ambulansu za najbezpieczniejszą jazdę otrzymała Jowita Niemiec.

Mistrzostwa to nie tylko trening, rywalizacja i konkurencje. To także możliwość powiększenia wiedzy teoretycznej. Okazji do tego dostarczyło przeprowadzone podczas mistrzostw seminarium naukowe z zakresu medycyny ratunkowej, który przebiegał pod hasłem „Pacjent urazowy – standardy postępowania”.

– Co jest najważniejsze w postępowaniu ratownika medycznego? Zawsze mówię to samo: pokora i wiedza. A także pamiętanie, że mamy do czynienia z człowiekiem, którego powinniśmy traktować tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani w sytuacji, kiedy potrzebujemy pomocy – mówi Alicja Ciechan, sędzia główny mistrzostw.

Anna Augustowska