Diagnoza wstępna

MEDICUS 05/2012

Diagnoza wstępna

W badaniu poczucia szczęścia w 150 krajach Polska znalazła się na 53. miejscu. Nie wiem, czy to dobrze, bo 2/3 krajów znalazło się za nami, ale pokonać pięćdziesiątkę znajdującą się z przodu nie jest łatwo, chyba że lekarze w tym pomogą. Statystycznie mogłoby wyglądać nieźle, zwłaszcza gdy badania psychologów wskazują, że ludzie szczęśliwi mają większe osiągnięcia życiowe, są bardziej majętni, wykazują lepszą wydajność w pracy i mają lepsze relacje z ludźmi oraz nie boją się nowych wyzwań.

Zależności między zachowaniami ludzkimi a zadowoleniem z życia, poczuciem szczęścia jest wiele. Jedne są niemal udowodnione w badaniach psychologów, inne kształtują się w obiegowych opiniach. Nie można się zatem dziwić, że wielu lekarzy dąży do osiągnięcia sukcesu i dobrego samopoczucia poprzez zdobywanie środków finansowych, zatrudniając się w internetowej grupowej sprzedaży świadczeń medycznych – groupon. A może jest jednak odwrotnie. Osoba z natury zadowolona z życia, mająca poczucie szczęścia wykazuje inicjatywę i nie boi się wyzwań czasów. Jawi się odwieczny dylemat – jajko czy kura – i nie jest rozstrzygnięty. Jeszcze raz od minionych świąt muszę posypać głowę popiołem i przyznać się, że izba lekarska atakuje zarówno jajko (szczęście), jak i kurę (aktywność, kreatywność). Stworzyła bowiem bariery do osiągnięcia szczęścia, uchwalając Kodeks Etyki Lekarskiej i głosząc, że nowe podejście do zawodu lekarza jest z Kodeksem niezgodne, a także podejmując uchwałę o zasadach ogłaszania praktyki lekarskiej i twierdząc jednocześnie, że świadczenie medyczne za 50% jego wartości jest bezsprzecznie zakazaną reklamą. Na dodatek, ktoś jeszcze powiedział, że wykonywanie zawodu lekarza w ramach grouponu świadczeń medycznych przypomina udział znanych sportowców i aktorów w reklamie. Zwykle źle się to kończy. Ciężko żyć w takich czasach.

Całość sytuacji wskazuje na to, że grupa działaczy samorządowych broni swoich własnych interesów, nie pozwalając rozwijać się inicjatywie światłych lekarzy. Śledzę obecnie takie związki, np. działacza ze Śląska z interesem w Lublinie i na odwrót – działacz z Lublina i interes na Śląsku. Efektów jeszcze nie mam, ale pracuję. Na szczęście są wytrwali i opierający się tym szykanom izby. Dentyści oczyszczają z kamienia i wybielają zęby, okuliści usuwają zaćmę i wszczepiają soczewki, a zabiegi chirurgii plastycznej były pionierskie w tym modelu udzielanych świadczeń. Wszystko za 50% ceny na podstawie wykupionego talonu i szybko. Pacjenci twierdzą, że nawet bardzo szybko. W około dwie minuty można mieć na przykład oczyszczone z kamienia i wybielone zęby, ale przecież o to chodziło, żeby następny pacjent nie czekał. Każdy na pewno też się zgodzi, że konkurencja jest korzystna i stymuluje obniżanie ceny. Co prawda, koszty usługodawcy też się z reguły muszą obniżyć i gdyby np. powtórzyła się historia zza granicy z wkładkami silikonowymi przy korekcie biustu, to przecież te wkładki można wymienić. Powinniśmy zaakceptować dążenie do szczęścia jednostki, jaką jest nasz kolega lekarz, jak i szczęścia podmiotu udzielającego świadczeń medycznych, bo w ten sposób nakręcana jest koniunktura i może to być działaniem antykryzysowym.

Nie ze wszystkimi wnioskami wynikającymi z badań psychologów się zgadzam. Twierdzą bowiem, że osoba zarabiająca 3 tys. oczekuje szczęścia po dojściu do poziomu 5 tys. i to odczucie jest takie samo jak tej, zarabiającej 5 tys., która jest przekonana, że osiągnie szczęście przy 250 tysiącach. To chyba niemożliwe, żeby być nienasyconym. Zresztą jeden z internautów napisał, że lekarz, który ma zapisy do swojego gabinetu na tydzień, to nie zawraca sobie głowy grouponem internetowym. Zgadzam się natomiast z tezą, że zadowolenie z życia daje nam, między innymi, świadomość bycia w określonej społeczności z wzajemną akceptacją. Powinniśmy zatem otaczać życzliwością kolegów pracujących w internetowej sprzedaży grupowej, wspierać ich w oporze przed Kodeksem, uchwałą NRL i chronić przed działaczami izbowymi. Będą czuli, że są w społeczności lekarskiej i tym przyczynimy się do ich szczęścia.

Janusz Spustek

Tekst napisany w dzień lania wody.