Wiedza praktyczna kluczem do LEP

MEDICUS 04/2012

Wiedza praktyczna kluczem do LEP

Aleksandra Wlaź, absolwentka Wydziału Lekarskiego UM w Lublinie

 

• Trudny był ten egzamin?

– Trudny. Mówię to z całą odpowiedzialnością, bo to moje drugie podejście do LEP. Pierwszy raz zdawałam zaraz po otrzymaniu dyplomu, we wrześniu. Co prawda, z góry założyłam, że to pierwsze podejście będzie bardziej przymiarką, rekonesansem, który pozwoli mi zobaczyć, jak ten egzamin wygląda, więc nie uczyłam się tak intensywnie, ale uważam, że pytania w sesji jesiennej były łatwiejsze.

 

• Jednak zdając wiosną, już na serio, uzyskała pani aż 82% poprawnych odpowiedzi. Które działy były najtrudniejsze?

– Tradycyjnie problemem była medycyna ratunkowa, choć i tak była łatwiejsza niż w sesji jesiennej. Także pytania z interny często sprawiały kłopot, głównie dlatego, że były bardzo szczegółowe i nie sprawdzały naszej wiedzy ogólnej z medycyny, tylko wkraczały już w regiony specjalizacyjne. Dużym problemem była także rozbieżność między literaturą zalecaną a odpowiedziami w pytaniach, np. pytanie z ginekologii o sprzężną prawdziwą.
Z kolei pytania z chirurgii wymagały dużej wiedzy praktycznej. To dobrze, że taka wiedza jest także sprawdzana, ale, niestety, w trakcie studiów jest zdecydowanie za mało zajęć praktycznych.

 

• Długo się pani uczyła do egzaminu?

– Zaczęłam się uczyć w styczniu, zaraz po Nowym Roku, a ostatnie 4 tygodnie przed egzaminem pracowałam bardzo intensywnie. Cieszę się, że równolegle odbywałam staż w szpitalu klinicznym przy ul. Jaczewskiego, bo dzięki temu zdobyłam sporo wiedzy praktycznej, jak się okazało, bardzo przydatnej na egzaminie. W ogóle staż to doskonały trening przed wejściem do zawodu i nie wyobrażam sobie, aby młody lekarz mógł obejść się bez stażu podyplomowego.

 

• Z jaką specjalizacją wiąże pani swoją przyszłość?

– Myślę o okulistyce. Podobają mi się wąskie dziedziny medycyny, a taką niewątpliwie jest okulistyka.