Okażmy samarytańską pomoc

MEDICUS 1-3/2012

Okażmy samarytańską pomoc

Pełnoprofilowa poradnia medycyny paliatywnej, izolatki, gabinety zabiegowe. Dużo przestrzeni i miejsca dla zespołów wyjazdowych. Pomieszczenia dla studentów i wolontariuszy, a także dla osób odwiedzających swych bliskich, leżących w hospicjum.

Wszystko to będzie mieściło się w nowoczesnym, rozbudowywanym od kilku miesięcy budynku, jedynego w mieście, przeznaczonego dla dorosłych, hospicjum im. Dobrego Samarytanina przy ul. Bernardyńskiej Lublinie.

– Jeśli nasz plan się powiedzie, to już pod koniec tego roku budynek zostanie oddany do użytku i dzięki temu co najmniej dwa razy więcej chorych będzie objętych naszą pomocą – mówi Maria Drygałowa, prezes hospicjum. Teraz budynek znajduje się w stanie surowym, ma dach i wstawione okna.

Pod opiekę placówki każdego roku trafia blisko 700 pacjentów z Lublina i okolic. W zdecydowanej większości, zgodnie z ideą hospicyjną, chorzy objęci są opieką domową. Lekarze, pielęgniarki, a także duszpasterze sprawują opiekę nad chorymi w ich własnych domach. Blisko 1/3 wymagających bardziej specjalistycznej opieki chorych to tzw. pacjenci stacjonarni. Hospicjum ma dla nich 12 łóżek. – I nadal, mimo rozbudowy, nie chcemy poważnie zwiększać liczby łóżek. Hospicja nie mogą zamienić się w szpitale – podkreśla Maria Drygała.

Rozbudowa placówki to jednak gigantyczny wysiłek organizacyjny i finansowy. Koszt inwestycji wynosi prawie 5,5 mln zł, z czego 3 mln zł pozyskano
z funduszy Unii Europejskiej. – Brakuje nam 2 mln 200 tys. zł. Nie kryję, że bardzo liczymy na pieniądze, które zostaną przekazane przez podatników w ramach 1 procenta. W ubiegłym roku z tego tytułu nasze konto zostało zasilone kwotą 400 tys. zł.

Budowa nowego segmentu hospicjum ruszyła wiosną 2011 roku. W najwyższym punkcie budynek, którego powierzchnia wyniesie 700 mkw, będzie miał dwa piętra. Od strony ul. Bernardyńskiej, zgodnie z wymaganiami konserwatora
zabytków, pozostał front starego, zabytkowego budynku.

– Bardzo cieszymy się, że w nowych pomieszczeniach znajdzie siedzibę poradnia
medycyny paliatywnej z wymaganym dla niej zapleczem, pojawią się też pokoje zabiegowe. Chorzy, którzy będą tego potrzebowali, będą mogli przyjechać tu na zabieg. Będą mogli też otrzymać posiłek – tłumaczy Drygała.

Co najważniejsze, zwiększy się z trzech aż do sześciu liczba zespołów wyjazdowych.

 – Miesięcznie opiekujemy się około 60 pacjentami, dzięki rozbudowie będziemy mieli warunki, by pomóc ponad stu chorym.  

aa